San Damiano

Właściwie nie wiem, jak to się stało, że trafiłem do tego kościółka. Przypominam sobie tylko, że włóczyłem się po okolicy bez żadnego określonego celu rozmyślając o tym, co mnie spotkało w ostatnim czasie: o dziwnych[…]

Kontynuuj czytanie …

Piotr Bernardone

Czy przeżyliście kiedyś gwałtowny huragan lub silną burzę? Z początku tylko na horyzoncie widać malutką czarną kreseczkę, której towarzyszy przejmująca grozą cisza i brak jakiegokolwiek podmuchu. Nie trzeba jednak długo czekać, kiedy w straszliwym tempie[…]

Kontynuuj czytanie …

Monte Casale

Ten mały klasztorek, położony nieco z boku od głównych traktów handlowych, powyżej miasteczka San Sepolcro, zawsze odwiedzałem z wielką radością. Stwórca był nad wyraz hojny obdarzając Monte Casale taką urodą. Ujmuje ona za serce każdego[…]

Kontynuuj czytanie …

Klara

Zawsze była piękna. Kiedy zacząłem pomagać ojcu w sklepie, bardzo często posyłał mnie z zamówionymi materiałami do domu signore Favarone. Lubiłem tam chodzić. Signora Ortolana zawsze miała pod ręką coś słodkiego, a sam gospodarz, jeśli[…]

Kontynuuj czytanie …

Greccio

Wokoło cisza i biel. Choroba nieprzejrzystą mleczną zasłoną odgrodziła mnie od żywych kolorów i piękna Bożego stworzenia. Leżę bezradny, zdany tylko na troskliwe, mocne ręce brata Leona i delikatne, opiekuńcze dłonie siostry Klary. Jednak to[…]

Kontynuuj czytanie …

Brat chrześcijanin

Gorące, słoneczne lato powoli, leniwie odchodziło wraz ze znikającymi z pól złotymi łanami zbóż. W przepiękne, przepastne umbryjskie doliny, między połączone łagodnymi siodłami przełęczy szczyty rozlicznych wzgórz, równie cicho i delikatnie, jakby nie chciała nikogo[…]

Kontynuuj czytanie …

Asyż

Niezmiernie trudno jest oddać słowami prawdziwy obraz tego, co się kocha. Serce chciałoby wszystko upiększyć, wydoskonalić, głęboko schować i ukryć wszelkie zło, wszelkie wady i błędy, chciałoby to wszystko utopić w morzu miłości, zapomnieć. A[…]

Kontynuuj czytanie …