Franciszkańskie nawrócenie

Praktykowanie i głoszenie pokuty /facere et praedicare poenitentiam/ jest szczególnym charyzmatem, który został udzielony św. Franciszkowi, a także i nam wszystkim. Kościół uznał jego autentyczność i wyznaczył w nim treść posłannictwa Zakonu Serafickiego. Wyraża się w tym posłannictwie służba dla Kościoła i charakterystyczna właściwość Zakonu Braci Mniejszych. W rzeczywistości św. Franciszek zachęcał Braci: „Rozważajmy, najdrożsi bracia, nasze powołanie, ponieważ w sposób najmiłosierniejszy wezwał nas Bóg, nie tylko dla naszego zbawienia, ale także dla zbawienia wielu. W tym celu mamy iść przez świat i zachęcać mężczyzn i kobiety słowem i przykładem, by czynili pokutę za swoje grzechy i zachowywali Boże przykazania.” I jeszcze: „Nie obawiajcie się… z prostotą głosić pokuty, ale ufając Panu, który zwycięża świat, miejcie w Nim mocną nadzieje, że przez swego Ducha mówi w was i przez was, aby zachęcać wszystkich do nawrócenia się i do zachowywania Jego przykazań” /Legenda Trium Sociorum/. Według słów św. Franciszka, przekazanych przez Trzech Towarzyszy, Bracia przez „czynienie pokuty” pracują nad własnym zbawieniem, a przez „przepowiadanie pokuty”, starają się o zbawienie wielu i aktualizują równocześnie ich specyficzne powołanie franciszkańskie: „W tym celu ON /Pan/ posłał was na cały świat, abyście dawali świadectwo Jego słowu przez wasze słowa i wasze czyny. Przekonujcie wszystkich, ze nikt poza Nim nie jest wszechmocny” /Epist. II/. Chcemy teraz zastanowić się nad „czynieniem pokuty” w jego aspekcie biblijno-franciszkańskim, tzn. nad naszym nawróceniem się do ewangelii, rozpatrywanym jako aktualizacja naszego powołania franciszkańskiego i jego odpowiedz na troskliwe starania /zabiegi/ Pasterzy Kościoła, którzy w tym Świętym Roku zapraszają cała wspólnotę Kościoła – łącznie z braćmi – do wewnętrznej odnowy, za pośrednictwem szczerego nawrócenia do Ewangelii.

„Czynienie pokuty” w Źródłach franciszkańskich

Św. Franciszek, posługując się terminem „nawrócenia”, mówi o swoim życiu i życiu swoich braci: „Mnie, bratu Franciszkowi, w ten sposób Pan dał zacząć życie pokuty…Jeśli zaś nie będą gdzieś przyjęci, niech odejdą do innej ziemi, aby tam z błogosławieństwem Bożym czynić pokutę”/Testament/.

Nawrócenie św. Franciszka, dzieło łaski Bożej, zna powolny i stopniowy proces rozwojowy; jest naznaczone pewnymi decydującymi przełomami i jako odpowiedzią na niepełnym przywarciem do woli Bożej / Cf 1 Cel. 6/: „Spoczęła na nim ręka Pana, a prawica Najwyższego przemieniła go, aby za jego pośrednictwem grzesznicy mogli mieć nadzieję, że mogą być ponownie w łasce Bożej, a on stał się przykładem dla wszystkich nawróceń do Boga” /1 Cel. 2/.

Jako młodzieniec ewangeliczny, Franciszek spostrzega w sobie pewien spokój, który przewyższa wymogi płynące z zobowiązań Chrztu św. /Cf Mk 10, 17-21/ i pobudza go do pójścia Chrystusem, według przykładu Apostołów. /Legenda maior, Wstęp 3/. Nawrócenie w rzeczywistości skłania go do doskonałego zbliżenia się do Chrystusa, przez naśladowanie przykładu i życia Apostołów. /Trzej towarzysze, 68/.

Niektórzy mężczyźni pociągnięci prawdą zwykłej nauki i życia św. Franciszka, według jego przykłady zaczęli czynić pokutę, i opuściwszy wszystko przez sposób ubierania się i styl życia przyłączyli się do niego.

Nawrócenie się Bernarda z Quintavalle pozostaje „przykładem dla wszystkich, którzy uczynili to w sprzedaży posiadanych dóbr i w rozdzieleniu ic pomiędzy ubigich” /1 Cel 24/. Brat Sylwester, natchniony przez Boga, zastanawia się nad tym, co zrobił św. Franciszek i tak rozpoczyna czynienie pokuty w swoim domu; wkrótce wstępuje do Zakonu. Świadectwo nawrócenia się do Ewangelii zaoferowane przez braci było tak wymowne, że wielu, rozważając ich pokorne i święte życie oraz słuchając ich słów, rozpoczynało czynienie pokuty i przyjmowało habit świętego Zakonu.

Sama św. Klara, mówiąc o początkach swego życia w „orszaku Chrystusa”, pisze: „Skoro Najwyższy Ojciec niebieski raczył oświecić swoją łaską moją duszę, abyn czyniła pokutę według wzoru i pouczeń najbłogosławieńszego ojca naszego Franciszka, wkrótce po jego nawróceniu, bardzo chętnie obiecałam mu posłuszeństwo razem z moimi siostrami”/św. Klara, Reguła, rozdz. 6/.

Punktem odniesienia nawrócenia św. Franciszka i jego pierwszych towarzyszy jest Ewangelia i życie apostolskie: „A potem, kiedy Pan dał mi braci, nikt nie wskazywał mi, co mam czynić, ale sam Najwyższy objawił mi, że powinienem żyć według Ewangelii św. Więc spisałem to krótko, prostymi słowami, a Ojciec święty potwierdził mi” /Testament/.

Sposób życia – według św. Ewangelii, o którym mówią także Trzej Towarzysze, polega na prowadzeniu życia apostolskiego tak, jak je rozumiał św. Franciszek słuchając fragmentów Ewangelii o misji Apostołów /Mt 10, 7-13/ i trzech fragmentów, które charakteryzują naśladowanie Chrystusa /Mt 19, 21; śk 9, 3; Mt16, 24/. Upodobniwszy się we wszystkim do wzoru doskonałości apostolskiej św. Franciszek stał się „formą życia” dla tych, którzy idą za nim: „O bracia, takie jest życie i reguła nasza i tych wszystkich, którzy chcieliby się przyłączyć do naszego towarzystwa. IdŚcie więc, i jak usłyszeliście, tak wypełniajcie”/Trzej towarzysze, 29/.

Jakby preludium muzyczne „czynienie pokuty” jest motywem. Który wyraża jedność całego ruchu franciszkańskiego, począwszy od Pierwszego Zakonu a skończywszy na Trzecim: „I nie tylko mężczyźni nawracali się w ten sposób do Zakonu /Pierwszy Zakon – pierwsi bracia – nazywali się Pokutnikami z Asyżu/, ale także wiele dziewic i kobiet, które nie były zamężne, skruszone ich kazaniami, za ich radą zamykały się po miasteczkach i wioskach w klasztorach, aby czynić ustawiczną pokutę. Dla nich bywał ustanowiony jeden z braci jako ich wizytator i opiekun / Drugi Zakon /. Podobnie mężczyźni żonaci i zamężne kobiety, nie mogąc rozejść się ze względu na prawo małżeńskie, aby realizować rady braci oddawali się ostrzejszej pokucie w ich własnych domach” / Trzeci Zakon/.

W Źródłach franciszkańskich wyrażenie „czynić pokutę” ma dwa znaczenia: /1 biblijne „metanoia” czyli powrotu, nawrócenia do Ewangelii i 2 /średniowieczne „Exire de saeculo”/ opuszczenia, wyjścia ze świata/ tzn. naśladowania Chrystusa poprzez praktykę rad ewangelicznych: „Mnie, bratu Franciszkowi, w ten sposób dał Pan zacząć życie pokuty… A potem nie namyślałem się wiele i porzuciłem świat…”/Testament/.

Bracia rozpoczynają czyniąc pokutę później „wstępują do Zakonu, przyjmują habit świętego zakonu”, „wiążą się z nim poprzez ubiór i styl życia”; św. Klara rozpoczyna pokutę, później, razem ze swoimi siostrami ” obiecuje posłuszeństwo na ręce św. Franciszka”, ” przyjmuje znak świętej pokuty”; bracia Trzeciego Zakonu rozpoczynają życie pokuty, lecz ponieważ związani są węzłami małżeńskimi, nie opuszczają świata: „pozostają we własnych domach na czynienie pokuty”.

Pokuta jest więc punktem wyjścia życia franciszkańskiego. Czym dla Franciszka była droga do Spoleto, tym dla każdego franciszkanina jest łaska powołania. Jak on powołany przez Boga, rozpoczyna czynić pokutę i porzuca świat, tak każdy franciszkanin, odpowiadając Bożemu powołaniu, stara się, aby mógł przyjąć ten styl życia i regułę, „by pokutować, poprawić swoje życie i służyć wiernie Bogu aż do śmierci”.

Nawrócenie – darem Pana i wymogiem Królestwa Bożego

Nawrócenie /metanoia/ jest zmianą umysłu, która rodzi się dzięki głoszeniu wiary / Mk 1, 14; Dz 2, 37/ ; jest wymogiem, żądaniem Królestwa i przybiera konkretną formę w uwierzeniu, przyjęciu wiary: „czas się wypełnił i bliskie jest Królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”/ Mk 1,15; por. Mt 4,17/. Dwunastu wezwanych do współpracy w misji i dziele Chrystusa /por. Mk 3,13-15/, otrzymują od Niego nakaz głoszenia Królestwa: „Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie” /Mt 10,7/. A oni „wyszli i wzywali do nawrócenia” /Mk 6,12; por. śk 24,47/. Paweł, wybrany aby głosić wśród pogan Syna Bożego /Gal 1,16/, wzywa ich, aby nawrócili się od próżności do Boga żywego, „który stworzył niebo i ziemię” /Dz 14,15/. Królestwo niebieskie, wprowadzone na świat z przyjściem Chrystusa, jest otwarte dla wszystkich; lecz wejście do niego, odziedziczenie go jest możliwe tylko dzięki nawróceniu: „Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego” /Mt 18,3/. „Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą Królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy, nie odziedziczą królestwa Bożego”/1 Kor 6,9-10; Gal 5,21/.

Zachęta do nawrócenia jest stanowcza: „Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie” /śk 13,3/. „Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno by się nawróciły, siedząc w worze pokutnym i w popiele”/śk 10,13/. Żadnego znaczenia wobec królestwa nie ma chełpienie się przywilejami: „Wydajcie więc owoce godne nawrócenia; i nie próbujcie sobie mówić: Abrahama mamy za ojca…Co więcej! Już siekiera do korzenia drzew jest przyłożona; każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone” /śk 3,8-9/.

Nawrócenie sprawia, że serce człowieka jest „dobrą ziemią” zdolne przyjąć owoc Bożego słowa /cfr śk 8,4-15; Mt 21,43/; dzięki nawróceniu człowiek unika dostania się pod sąd Boży: „Dziś, jeśli usłyszycie Jego głos, nie zatwardzajcie serc waszych” /Hebr. 3,15; Ps. 95, 4-8/. Z powodu zatwardzenia serca i nie poznania czasu nawiedzenia, Jerozolima, zamiast doznać pokoju, doczekała się upadku. /cfr śk 19,41-44/.

Bazując na wierze – posłuszeństwie, nawrócenie niesie z sobą ukierunkowanie całego swego życia na Boga i jest determinowane przez słowo Boże i przez osobiste spotkanie z Chrystusem. Spotkanie z Chrystusem, zdolne do nadania nowego ukierunkowania dla całego życia, przychodzi w wierze: „To wam oznajmiamy, co było od początku, cośmy usłyszeli w Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczyma, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce…Oznajmiamy wam, cośmy ujrzeli i słyszeli, abyście i wy mieli współuczestnictwo z nami. A mieć z nami współuczestnictwo znaczy: mieć je z Ojcem i Jego Synem Jezusem Chrystusem” /1 J 1,1-3/.

Terminy użyte przez św. Jana są bardzo konkretne: słyszeć, widzieć, rozważać, dotykać. Nie chodzi o widzenie Chrystusa w Jego ciele, lecz o osobiste doświadczenie spotkania z Chrystusem, dokonane i przeżyte w wierze. Tylko to osobiste spotkanie, a nie słuchanie mówienia o Nim czy posiadanie intelektualnego poznania Chrystusa, dokonuje autentycznego nawrócenia chrześcijańskiego.

Paweł spotkał się z Chrystusem na drodze do Damaszku. To spotkanie, decydujące dla jego życia, wytyczyło nowy kierunek całej jego egzystencji. Przypominając swoje nawrócenie przed królem Agrypą, Paweł stwierdza, że widział Chrystusa Zmartwychwstałego, który mu się okazał, aby ustanowić go „sługą i świadkiem” tego, co zobaczył i tego co mu jeszcze objawi /Dz. 26,16/. Bogu rzeczywiście spodobało się objawić Pawłowi swojego Syna, aby „głosił Go wśród pogan” /Gal. 1, 15-16/.

Także nawrócenie św. Franciszka jest naznaczone pełnym przylgnięciem do Słowa Bożego, którego nigdy nie słuchał na próżno /1 Cel 22/ i spotkaniem z Chrystusem. Wzmocniony przez Boga na drodze do Spoleto, Franciszek wraca do Asyżu i tam trwając na modlitwie i we łzach czeka, że Pan objawi mu swoją wolę. Powoli odsuwa się od zgiełku świata, aby przyjąć w swoim wnętrzu Jezusa Chrystusa i drogocenną perłę, którą sprzedawszy wszystko, pragnął kupić.

Nie mało sprzeciwu budził w nim widok trędowatych; przezwycięża go jednak, rozważając określone postanowienie doskonałości i przypominając sobie, że aby stać się rycerzem Chrystusa, trzeba przede wszystkim odnieść zwycięstwo nad samym sobą: „Gdy byłem jeszcze w grzechach, widok trędowatych wydawał mi się nieznośny. A Pan sam wprowadził mnie między nich i okazywałem im miłosierdzie. A gdy odchodziłem od nich, co wydawało mi się przykre, zmieniało się w słodycz dla duszy i ciała” /Testament/.

Zmieniwszy się już doskonale w sercu i bliski zmiany także zewnętrznej, pewnego dnia, podczas gdy przechodził przed kościołem św. Damiana, natchniony przez Ducha św. wszedł do wnętrza kościoła, aby się modlić. Ukrzyżowany przemawia do niego i powierza mu misję: „Franciszku, idź i napraw mój dom, który jak dobrze widzisz, zupełnie się wali” /2 cel 10/. Dopiero trochę później zrozumie, że Boże słowa odnoszą się przede wszystkim do Kościoła, który Chrystus nabył za cenę Krwi swojej.

W każdej sytuacji Franciszek szuka schronienia w Panu, w którym złożył wszelki skarb i umieścił całą swoją ufność i nadzieję. Wezwany przez Ojca, aby stawił się przed Biskupem Asyżu, Franciszek wykrzyknął: „Teraz mogę mówić zupełnie szczerze: Ojcze nasz, który jesteś w niebie !”

Uwolniony od samego siebie, od wszelkiego oparcia ludzkiego i spraw ziemskich, Franciszek jest gotów do przywarcia do woli Bożej, która go powołuje, aby szedł za Chrystusem według przykładu Apostołów i wysyła go do głoszenia pokuty. Przez dwadzieścia lat, od dnia swego nawrócenia aż do swego przejścia do Boga, św. Franciszek doskonale zbliża się do Chrystusa, naśladując życie i przykład Apostołów, wierny zatwierdzonej przez Papieża Regule i rozkazowi głoszenia pokuty.

Nawrócenie – wyrazem nowego życia w Chrystusie

Nawrócenie, zrodzone ze słuchania słowa Bożego i wymagane przez obecność Królestwa, urzeczywistnia się we Chrzcie świętym i wyraża się jako „nowe życie w Chrystusie”.

W dniu Zesłania Ducha Świętego, po ogłoszeniu Misterium Paschalnego /śmierć, zmartwychwstanie i uwielbienie Chrystusa/ i jego zbawczej wartości, Piotr zachęca wszystkich do nawrócenia się: „Nawróćcie się… i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa, na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego” /Dz. 2, 38-39/. Nawrócenie, widziane jako uczestnictwo w śmierci, zmartwychwstaniu i uwielbieniu Chrystusa, niesie ze sobą ukierunkowanie całego życia na Boga, według obowiązków właściwych dla Chrztu św. i zakonnej profesji.

Każdy, aby dojść do chwały zmartwychwstania, powinien przejść w ciągu tego życia wszystkie fazy Misterium Paschalnego: „jako razem z Nim pogrzebani w chrzcie, w którym też razem zostaliście wskrzeszeni przez wiarę w moc Boga, który Go wskrzesił” /Kol. 2,12/.

Wykorzystując „znak” Chrztu świętego, w obrzędzie zanurzenia /katabasis/ i wynurzenia się /anabasis/, św. Paweł widzi symbolikę i urzeczywistnienie uczestnictwa w śmierci i w zmartwychwstaniu Chrystusa: „Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Jezusa Chrystusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierci? Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie – jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca. Jeżeli bowiem przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zostaliśmy z Nim złączeni w jedno, to tak samo będziemy z Nim złączeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie. To wiedzcie, że dla zniszczenia grzesznego ciała dawny nasz człowiek został razem z Nim ukrzyżowany po to, byśmy już więcej nie byli w niewoli grzechu. Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu. Otóż, jeżeli umarliśmy razem z Chrystusem, wierzymy, że z Nim również żyć będziemy, wiedząc, że Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy. Bo to, że umarł, umarł dla grzechu tylko raz, a że żyje, żyje dla Boga. Tak i wy rozumiejcie, że umarliście dla grzechu, żyjecie zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie” /Rz. 6, 3-11/.

Umarli dla grzechu przez chrzest św. i zmartwychwstali do nowego życia w Chrystusie, nawrócenie zobowiązuje każdego z nas, aby nie wydawać własnych członków na narzędzia niesprawiedliwości dla grzechu, lecz ofiarować siebie samych Bogu, jako tych, którzy ze śmierci przeszli do życia, a własne członki oddać jako broń sprawiedliwości na służbę Bogu /Rz. 6, 12-13/; aby wyrzucić stary kwas, kwas złości i przewrotności, aby odprawiać Paschę przy użyciu przaśnego chleba szczerości i prawdy /1 Kor. 5, 7-8/; aby zadać śmierć uczynkom ciała, przybijając je do krzyża ze wszystkimi jego pragnieniami, aby przynosić owoce Ducha /Gal. 5, 16-26/, którymi są: „miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie” /Gal. 5, 22-23/; aby prowadzić nowe życie w Chrystusie /Ef. 4, 1-32/, ponieważ Bóg, bogaty w miłosierdzie, „nas, umarłych na skutek występków, razem z Chrystusem przywrócił do życia…razem też wskrzesił i razem posadził na wyżynach niebieskich – w Chrystusie Jezusie” /Ef. 2, 5-6/.

Nawrócenie, przeżyte jako uczestniczenie w Misterium Paschalnym, oświeca i nadaje sens samym cierpieniom nawet życia ludzkiego. Jak Chrystus „sprawiedliwy” umarł niesprawiedliwie /por. Dz. 3,14; J 16, 8-9/, tak nawrócenie uczy nas na przykładzie Chrystusa /1 P 2,21/ znoszenie z cierpliwością cierpień życia i uważania za łaską Bożą udręk niesprawiedliwie wymierzonych /1 P 2, 19-20/. Odtąd zachęta, abyśmy się nie gorszyli krzyżem, co więcej – abyśmy się cieszyli, ponieważ dzięki włączeniu się w cierpienia Chrystusa, będziemy mogli także radować się i cieszyć przy objawieniu jego chwały /1 P 4,13/.

Św. Paweł, uznając zbawczą wartość cierpienia, wyjaśnia: „Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony w moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół” /Kol. 1,24/. Jego wielką aspiracją było poznanie Chrystusa i mocy Jego zmartwychwstania. Dlatego „uczestniczy w Jego cierpieniach, upodabniając się do Niego w Jego śmierci, z nadzieją, że dojdzie do powstania z martwych” /Flp. 3, 10-11/.

Postulaty nawrócenia

Nawrócenie, zrodzone ze słuchania słowa Bożego i urzeczywistniające się w chrzcie, wyraża dynamizm życiowy tego, który otwiera się na wymogi Królestwa i postuluje nowy sposób myślenia w odniesieniu do Boga, ludzi i spraw.

a) Nawrócenie w odniesieniu do Boga

Nawrócenie w odniesieniu do Boga wymaga od ucznia Królestwa realizowania autentycznej pobożności, nie praktykowanej z punktu widzenia ocen ludzkich, jak to robili hipokryci, ale wobec Ojca niebieskiego /Mt 6, 1-18/. Elementami składowymi prawdziwej pobożności /eusebeia/ jest modlitwa, jałmużna i post. Taki program życia, realizowany wobec Boga i dla Królestwa niebieskiego, ma swoje typiczne sformułowanie w „Ojcze nasz”, a właściwie urzeczywistnienie w dziełach miłosierdzia i w poście. Rzeczywiście, o ile modlitwa prosi, post ma szanse uzyskania tego, a jałmużna otrzymuje.

Jałmużna, zanim stanie się pomocą braterską, jest aktem kultu dokonanym wobec Boga. Dzięki niej wykonujemy pierwsze i największe przykazanie: „Będziesz miłował Pana Boga twego z całego twego serca…Będziesz miłował bliŚniego twego, jak siebie samego” /Mk 12, 29-31; Mt 22, 37-40; śk 10, 17/ i składamy Bogu dar przyjemniejszy aniżeli wszystkie całopalenia i ofiary /Mk 12,33/.

Prawdziwa pobożność prowadzi nas do uznania kultycznych praw Boga, które były na początku stworzenia: „byśmy istnieli ku chwale Jego łaski” /Ef 1, 6-12, 14/. Abyśmy byli w pełni samymi sobą, powinniśmy zaakceptować ten nakaz kultyczny, czyniąc dla Boga „wolną przestrzeń” w naszym życiu osobistym i społecznym i należy zrezygnować z chęci uplasowania się, jako centrum zainteresowań, na Jego miejscu, naszego Stwórcy i Ojca.

Już życie chrześcijańskie, mocą chrztu, jest przeznaczone do kultu Boga. Zmarły dla grzechu, wierzący ofiaruje siebie samego /Rz 6, 12-13/ jako hostię żywą, świętą i miłą Bogu w kulcie duchowym /Rz 12,1/. „Aby jednak /zakonnik/ mógł otrzymać obfitsze owoce łaski chrztu, postanawia przez ślubowanie rad ewangelicznych w Kościele uwolnić się od przeszkód, które mogłyby go odwieść od żarliwej miłości i od doskonałości kultu Bożego” /KK 44/. Dokument „renovationis causam” powraca do tego zagadnienia i twierdzi, że ofiarowanie siebie samego Bogu przy pomocy rad ewangelicznych na ofiarę doskonałą „należy do istoty profesji zakonnej” /RC I, 2/.

„Uczynić wolną przestrzeń” dla Boga we własnym życiu według obowiązków wypływających z chrztu i zakonnej profesji oznacza nie zabieranie Bogu niczego z najlepszego daru, jakim jest czas. Św. Franciszek dawał Bogu cały swój czas do tego stopnia, że Celano pisał o nim: „nie wydawało się już więcej, że się modli, ale że cały stał się zupełnie modlitwą” /2 Cel 95/. Ta sama miłość do dusz skłaniała go w większym stopniu do modlitwy, przepowiadania, /głoszenia kazań/ i troski o to, aby dawać dobry przykład:” Stąd jego długie trwanie na modlitwie /Hinc sibi in oratione luctamen/, jego ciągłe podróże, aby przepowiadać, jego ustawiczna troska, aby dawać dobry przykład” /2 Cel 172/. Brat mniejszy daje Bogu cały swój czas, kiedy zachowuje ślubowaną Regułę i o ile zachowuje jej przepisy odnośnie życia modlitwy /2 Reg 3, 5-10/ i pracy apostolskiej /2 Reg 9,12/ bracia „niech służą Panu w ubóstwie” /2 Reg 6/.

Reguła mówi o modlitwie Braci Mniejszych w rozdziale trzecim, piątym i dziesiątym. Lecz podczas, gdy w rozdziale piątym i dziesiątym zachęca braci, aby „nie gasili ducha świętej modlitwy i pobożności” /2 Reg 5/ i „aby modlili się do pana zawsze z czystym sercem” /2 Reg 10/, to w rozdziale trzecim określa modlitwę braci „kleryków” i „nie – kleryków” i zachęca wszystkich do modlitwy za zmarłych. Do odprawiania Liturgicznej Modlitwy dnia bracia są obowiązani na mocy ślubowanej Reguły.

Według Listu do wszystkich wiernych, prawdziwą pobożność i czyni godne owoce pokuty ten, kto wyznaje kapłanowi wszystkie swoje grzechy, przyjmuje i czci Najświętszy Sakrament, kocha i wielbi Boga z czystym umysłem i sercem i ofiaruje Mu uwielbienie i modlitwy dzień i noc, mówiąc: „Ojcze nasz, który jesteś w niebie” kto zachowuje przykazania, słucha słowa Bożego, szanuje kapłanów, pości i daje jałmużnę.

b) Nawrócenie w odniesieniu do bliźnich

Nawrócenie w odniesieniu do bliźnich /Mt 5,17-48/ domaga się realizowania w ścisłym znaczeniu sprawiedliwości i dobroci, która ma być odzwierciedleniem tej Ojca niebieskiego, który sprawia, że słońce wschodzi dla dobrych i dla złych, i deszcz pada dla sprawiedliwych i niesprawiedliwych /Mt 5, 45/. Dobroć ewangeliczna wymaga, abyśmy nie pozwolili zwyciężyć się złu, oddając złem za złe, ale byśmy dobrem zwyciężali zło /Rz. 12, 17-21; 2 Tes. 5, 15; 1 P 3,9/.

Miłość do braci jest istotną komponentą kultu należnego Bogu i w tym staje się miarą i weryfikuje naszą miłość wobec Niego: „My miłujemy /Boga/, ponieważ Bóg sam pierwszy nas umiłował. Jeśliby ktoś mówił; „Miłuje Boga”, a brata swego by nienawidził jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. Takie zaś mamy od Niego przykazanie, aby ten, kto miłuje Boga, miłował też i brata swego” /1 J 4,19-21/.

Jest rzeczą słuszną, że na podstawie miłości do braci będziemy sądzeni: „Byłem głodny, a daliście mi jeść, byłem spragniony, a daliście mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie” /Mt 25,35-36/. Opierając się na świadectwie naszej miłości, do jakiej będziemy zdolni, świat uwierzy, że Chrystus jest wysłannikiem Ojca i że Ojciec nas kocha. /J 17, 21-23/.

Życie zakonne nie tylko jest oddaniem się dla Bożego kultu, ale także poświęceniem na służbę Kościoła: „A ponieważ rady ewangeliczne przez miłość, do której prowadzą, w szczególny sposób zespalają z Kościołem i jego tajemnicą tych, którzy za nimi idą, przeto ich życie duchowe winno być poświęcone także dobru całego Kościoła. Wynika stąd obowiązek pracy w miarę sił i stosownie do formy osobistego powołania, bądź modlitwą, bądź gorliwym działaniem, celem zakorzenienia i umocnienia w duszach Królestwa Bożego i rozszerzania go na wszystkie kraje” /IG 44;PC 5/.

Bracia Mniejsi, stosownie do Reguły, którą ślubowali zachować, służą Kościołowi, wypełniając polecenie głoszenia pokuty, którą wszyscy mogą czynić przez modlitwę, przykład życia i proste słowo /cf 2 Cel 172/. To samo polecenie powinno być realizowane i wewnątrz wspólnoty braterskiej rzeczywistość, którą bracia mogą realizować tworząc jedyną „rodzinę”, w której wszyscy się znają i traktują się jak bracia, bez jakiegokolwiek wyróżnienia, w równości praw i obowiązków.

Św. Franciszek chciał, aby ci, którzy zostali pociągnięci przez tego samego Ducha i zrodzeni z tego samego Ojca żyli zgodnie w łonie jedynej Matki. Chciał, aby wielcy byli zjednoczeni z małymi, mądrzy związani uczuciowo z niewykształconymi, a wszyscy zjednoczeni przez miłość, chociażby jedni byli daleko od drugich /2 Cel 191/. Na przykładzie kapituły wyjaśnia ideę, jaką miał odnośnie Serafickiego Zakonu: „Nasz Zakon jest wielkim zgromadzeniem, jak synod generalny, który ze wszystkich części świata łączy duszę w jednej regule życia. W nim mądrzy korzystają z cnót prostych i nie wykształconych braci, ” , „…a nie wykształceni odnoszą korzyść z tego, co jest właściwą mądrością, kiedy widzą jak się upokarzają i zniżają do nich ludzie wybitni, którzy na świecie byliby w wysokim poważaniu”. Stąd konkluduje – piękno tej szczęśliwej rodziny, której równe dary tak bardzo podobają się Ojcu rodziny/ 2 Cel 192/.

Idea rodziny jest wyrażona w zatwierdzonej Regule wyrażeniem: „domownicy”: „A gdziekolwiek są bracia i gdzie się spotkają, niech zachowują się wobec siebie jak członkowie rodziny / domestici/ /2 Reg 6/. Przymiotnik „domesticus” znajduje swoje wyjaśnienie w Pawłowej koncepcji eklezjologii, w relacji „domowników Bożych” z Ef 2, 19 i „domowników wiary” z Gal 6,10.

Chrześcijanie, niezależnie od swego pochodzenia, jako „domownicy Boży” /Ef 2,19/ nie są już więcej obcymi i przychodniami, lecz współobywatelami świętych i członkami domu – rodziny Bożej; jako „domownicy wiary” /Gal 6, 10/ są pomiędzy sobą domownikami odnośnie wiary tzn. pod tym samym znakiem wiary tworzą jedną rodzinę w Chrystusie i Boga maja za Ojca.

Wszystkie te pojęcia są zawarte w wyrażeniu Reguły: „Bracia niech zachowują się wobec siebie jak członkowie rodziny”, które stanowi teologiczny fundament franciszkańskiej wspólnoty braterskiej. Rzeczywiście, także bracia mniejsi jako domownicy Boży, należą przecież do Kościoła, są członkami „domu rodziny” Bożej; jako „domownicy wiary” tworzą wspólnotę braterską opartą na wierze w Chrystusa, mają Boga za Ojca, i są wśród siebie braćmi; jako domownicy wobec siebie realizują wspólne powołanie – misje oparte na profesji tej samej Reguły”.

Relacje braterstwa oparte na wierze i na wspólnym powołaniu oraz na profesji tej samej Reguły tak są ukazane w Regule: „Jeżeli matka żywi i miłuje swego syna cielesnego, o ileż troskliwiej powinien każdy miłować i żywić swego duchowego brata” /2 Reg 6/. Te więzy wiary, większe od więzów krwi, określają także relacje pomiędzy przełożonymi a podwładnymi. Ministrowie powinni nie tylko troszczyć się o to, co jest konieczne dla braci zdrowych i chorych /2 Reg 4/, ale powinni także odnosić się do nich po rodzinnemu do tego stopnia, żeby mogli mówić do nich i tak się do nich odnosić jak panowie do sług, ponieważ tak powinno być, aby ministrowie byli sługami wszystkich braci /2 Reg 10/. Braciom zaś, którzy grzeszą, ministrowie powinni być zawsze gotowi, aby im przebaczyć. Żaden brat nie powinien odejść nie otrzymawszy przebaczenia od ministra, jeżeli o nie prosi, a gdyby nawet nie prosił, sam przełożony powinien prosić brata, aby on chciał otrzymać przebaczenie. I to nie tylko jeden raz, ale tysiąc razy, aby doprowadzić go do Pana.

Według Listu do wszystkich wiernych, żyje dobrocią ewangeliczną i czyni godne owoce pokuty dla Królestwa ten, kto kocha bliźniego jak siebie samego; kto kocha nieprzyjaciół i czyni dobrze tym, którzy go nienawidzą; który wypełnia przykazanie pokornie i z miłosierdziem, zwłaszcza wobec słabych; i kto, otrzymawszy polecenia sądzenia, sądzi z miłosierdziem.

Akceptując wymóg własnego nawrócenia dla Królestwa, zostawiamy „wolną przestrzeń” w nas dla brata; we wzajemnym uznaniu praw i obowiązków odsłaniamy się dla braci i wprowadzamy harmonijne współżycie ludzkie w braterskiej wspólnocie i w pokoju, przekształcając ją na „wspólnotę życia” – / communione di vita”/.

c) Nawrócenie odnośnie rzeczy

Nawrócenie w odniesieniu do dóbr ziemi /Mt 6, 19-34/ wymaga od ucznia Królestwa rezygnacji z dóbr zbędnych /superflua/ /por. śk 12,33; Mt 6, 19-24/ i pogodnego zaufania Opatrzności Bożej odnośnie do dóbr koniecznych dla życia /Mt 6, 25-34/.

Jest wymagane także zrezygnowanie z bogactw /śk 12,33/, ponieważ takie dobra w odniesieniu do Królestwa, są krótkotrwałe i …/Mt 6,19/, oszukują ludzkie serce /Mt 6,22/, czynią go niewolnikiem i niezdolnym do oddania się sprawom kultu Bożego /Mt 6,45/, uniemożliwiają wrażliwość na sprawiedliwość i potrzeby braci /Mt 25, 35-46/. Przeciwnie, uczeń Królestwa szuka dóbr niebieskich, ponieważ one nie niszczeją /Mt 6,20/, mają autentyczną wartość / Mt 6,23/, i nie odrywają człowieka od kultu Bożego /Mt 6,24/. W sprawach dóbr koniecznych do życia należy zachować pewien dystans, który umożliwia zaufanie Opatrzności Bożej /Mt 6,26, 28,30,32/, uwalnia serce ludzkie od zbytniego zajmowania się sprawami ekonomicznymi, które przeszkadzają w poszukiwaniu Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości /Mt 6, 33/, chociaż nie należy wykluczać ludzkiego odnoszenia się do nich /por. Rdz 3,19/. Także św. Paweł wzywa chrześcijan do wypełniania obowiązku pracy /2 Tes 3,6-15: „Kto nie chce pracować, niech też i nie je”/2 Tes 3,10/.

W powszechnej akceptacji wymogów Królestwa, każdy człowiek będzie miał możliwość pełnego urzeczywistnienia własnej osobowości zgodnie z planem Bożym. Po wyeliminowaniu różnic ekonomicznych, wszyscy będą mogli mieć pracę i chleb dla siebie i dla swojej rodziny. Jeśli rzeczywiście uczniowie Chrystusa mają wspólne dobra duchowe, to tym bardziej powinni mieć wspólne dobra materialne. Tylko pod tym warunkiem będą tworzyli jedno serce i jedną duszę /Dz 4,2,32/ i będą aktualizować autentyczną „wspólnotę świętych” /cfr 2 Kor 8, 14-15/.

Przeżywać nawrócenie w stosunku do świata materialnego oznacza dla Brata Mniejszego, zgodnie z ślubowaną Regułą, służenie Panu w ubóstwie /2 Reg 6/ tzn. należy zrezygnować z własności prywatnej i wspólnej / 2Reg 2,6; cfr Mt 10,9,19,21/ nosić proste odzienie /2 Reg 2; por. Mt 10,10/; należy zrezygnować z zabezpieczenia materialnego, aby iść za Chrystusem ubogim, który tak samo zrobił /2 Reg 5,6; Mt 10,10/. Tak więc ogołoceni ze wszystkiego i z obowiązkiem darmowego dawania tego, co darmowe otrzymali, wolni od wszelkiej troski i spraw światowych, bracia, jak apostołowie, przedstawiają się światu zaopatrzeni w „listy uwierzytelniające”, które świadczą o autentyczności ich posłannictwa i dają możliwość uwierzenia świadectwu ich życia oraz ewangelicznemu posłannictwu, którego są nosicielami. Od ubóstwa w wymiarach ekonomicznych, przeżywanego według wzoru Chrystusa i Apostołów /cf Mt 19,21/ nie może być odłączone ubóstwo w wymiarach duchowych. Te ostatnie implikuje wartościowanie, którego powinien każdy dokonać odnośnie siebie samego i różnych rzeczywistości /osób i rzeczy/ przed Bogiem. Ubogim jest ten, kto całą swą ufność i nadzieję składa w Bogu. „Ubodzy w duchu” /Mt 5,3/ – takim nie rodzi się człowiek, ale staje się dzięki pełnemu przywarciu do łaski, za cenę ofiar i ustawicznych rezygnacji.

Według „listu do wszystkich wiernych” odrywa się od dóbr ziemskich i czyni godne owoce pokuty w perspektywie Królestwa ten, kto nie pokłada swej nadziei w osobach i rzeczach, lecz w respektowaniu praw innych ludzi, czyni dobrze w celu otrzymania odpuszczenia własnych grzechów i ewentualnie oddaje skruszony, to co nie jest jego /własnością/.

Zakończenie

Kresem odniesienia nawrócenia dla każdego franciszkanina pozostaje Ewangelia, najwyższa norma życia zakonnego /PC 2/ i ślubowana Reguła. Wierność Ewangelii, oprócz tego, że /prowadzi/ do zmiany mentalności wobec Boga, ludzi i rzeczy, pozwala mu iść za Chrystusem dziewiczym, ubogim i posłusznym /PC 1/, aby oddawać Bogu większe uwielbienie; wierność Regule pozwala /franciszkanom/ oddać się w pełni na służbę Kościołowi w tym, co jest ich właściwą „funkcją”, zgodnie z poleceniem głoszenia pokuty otrzymanym od Innocentego III w 1209-10 roku i potwierdzonym definitywnie przez Honoriusza III w dniu 29 listopada 1223 r.

Coraz głębsze wnikanie w słowo Boże i w obiecaną Regułę, pozwala każdemu franciszkaninowi postępować codziennie na drodze nawracania się, kształtowania mentalności coraz bardziej ewangelicznej i zdobywania tego, czego powinien pragnąć ponad wszystko, a mianowicie posiadania Ducha Pańskiego i Jego świętego działania /2 Reg 10/.

Wierni Ewangelii i obiecanej regule Bracia Mniejsi uznają i dają świadectwo kultycznym prawom Boga, zasiewają wszędzie ziarno Bożego słowa, głosząc Królestwo i pokutę /1 Cel 23,29,33,36,55,89, cfr 2 Reg 9,12/, układają harmonijnie swoje życie według wymagań wiary w miłości i pokoju, żyją wśród braci i bez pozwolenia sobie na to, aby pochłonęły ich dobra ziemskie, świadczą o powszechnym braterstwie. Świadectwo, które dają bracia objawia się w wytrwałej modlitwie na płaszczyźnie osobistej i wspólnotowej oraz w poście /2 Reg 3,5,10/, w dawaniu dobrego przykładu, we wzajemnym miłowaniu się i usługiwaniu i w okazywaniu jeden drugiemu swoich potrzeb /2 Reg 3,6,10/, w wytrwaniu we wierze katolickiej, w zachowywaniu ubóstwa, pokory i świętej Ewangelii /2 Reg 12/.

o. Martin Conti
tłum. O. Salezy Kafel OFM Cap

/Movimento Francescano ss. 37-51
wyd.Bolonia 1974/