TERCJARZ NR 04/2018

 

Alleluja!!

PAN  ZMARTWYCHWSTAŁ!

 


Niech Pan cię błogosławi i strzeże.
Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą,
niech cię obdarzy swą łaską.
Niech zwróci ku tobie oblicze swoje
i niech cię obdarzy pokojem.

 

Życzymy, aby Święta Wielkanocne przyniosły radość oraz wzajemną życzliwość.

 Rada wspólnoty miejscowej FZŚ wraz z Asystentem


                                                              

Duch Święty w życiu chrześcijanina – sakrament chrztu św.

i jego znaczenie

W obrzędzie rozpoczęcia okresu wprowadzenia do Franciszkańskiego Zakonu Świeckich, czyli przyjęcia do postulatu, celebrans mówi: Doskonałość życia chrześcijańskiego, do którego powołani są wszyscy wierni, a zwłaszcza naśladowcy św. Franciszka, wymaga pracy nad rozwojem cnót i darów Ducha Świętego, jakie otrzymaliśmy w sakramentach chrztu i bierzmowania (Ryt.FZŚ). Po takich słowach kandydaci do franciszkańskiego życia ze świecą odpaloną od paschału ponawiają przyrzeczenia chrzcielne. Duch Święty w swojej twórczej sile wzbudził w ich sercach szlachetne pragnienia kroczenia Franciszkową droga i tak w nich pomnożył łaskę chrztu, że postanowili bardziej świadomie przeżywać to, kim są jako świeccy chrześcijanie. Odwołanie się do pierwszego sakramentu inicjacji chrześcijańskiej jest kluczowe. We chrzcie rozpoczęła się nasza przygoda z Trójjedynym Bogiem.

Kolejnym momentem we wspólnocie FZŚ, kiedy odwołujemy się do sakramentu chrztu – jest profesja. W ceremonii przyrzeczenia życia ewangelicznego po homilii słyszymy pytanie: Przez chrzest staliście się członkami Ludu Bożego, (…) abyście byli świadkami Chrystusa w życiu i w słowach; – czy chcecie jeszcze ścisłej związać się z Kościołem, a także wnieść swój udział w jego ustawiczną odbudowę i wypełnienie jego misji wśród ludzi? (Ryt.FZŚ). A więc, następne przypomnienie faktu, kiedy to zostaliśmy zanurzeni w wodzie w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.  

 

Podstawowe dane o chrzcie

Był on już znany w Starym Testamencie jako obmycie z grzechów. Takiego chrztu udzielał Jan Chrzciciel. Ów starotestamentalny chrzest był podobny do mycia naczynia. Grzech to brud. Mycie usuwa brud i naczynie ponownie jest czyste, nadające się do użytku, czyli naczynie stawało się dobre do wykorzystania. To był swego rodzaju akt pokutny, wezwanie do nawrócenia, przynaglenie do poprawy życia. Tak rozumiany chrzest należał do świata dobra. Wielu ludzi na ziemi tylko tak widzi chrzest. Obmycie wodą w Starym Testamencie symbolizowało przejście z jednej rzeczywistości w drugą. Najpierw było to przejście przez Morze Czerwone, które otworzyło Izraelitom drogę z niewoli egipskiej do wolności. Następnie było to przekroczenie rzeki Jordan (por. Joz 3,14-17), które rozpoczęło przejęcie w posiadanie Ziemi Obiecanej, czyli wypełnienie Bożych obietnic. Chrzest w czasach Starego Testamentu można było powtarzać. Tak jest rozumiane rytualne obmycie się w innych religiach, np. w hinduizmie. Ganges to święta rzeka i wielu wiernych tamtejszej religii oczyszcza się w niej z grzechów.

Natomiast sakrament chrztu świętego to nie tylko oczyszczenie człowieka z grzechów i przywrócenie go do świata dobra, aby dobrze służył, a jak się pobrudzi, to znów go trzeba umyć. Chrzest w Kościele nie tylko oczyszcza z grzechów, ale wypełnia naczynie świętością, Duchem Świętym, życiem samego Boga. Nasza dusza nie jest tylko wymyta i pozostawiona pusta, ale jest wypełniona świętością! Pan Jezus nie potrzebował obmycia chrztu, bo grzechów nie popełnił. Ale jako Syn Człowieczy, czyli jako człowiek, chciał nam ukazać, co my powinniśmy przeżyć. Objawił to na początku swojej publicznej działalności nad rzeką Jordan. W obecności Jana Chrzciciela Chrystus został napełniony Duchem Świętym. Kiedy Jezus z Nazaretu wyszedł z wody na brzeg Jordanu, Duch Święty w postaci białej gołębicy zstąpił na Niego (por. Łk 3,22).

W oczach Boga sakrament chrztu jest niesamowicie wielkim wydarzeniem. Chrzest włącza osobę w orbitę do życia świętego. To znaczy, wprowadza w orbitę dobra i dalej jeszcze w orbitę świętości. Działa tutaj Duch Święty uświęciciel. Przez szesnaście wieków Kościół nie prowadził ksiąg metrykalnych. Liczyło się świadectwo żywej wiary, tak udzielających chrzest jak i później ochrzczonego. Jest kilka uroczyście przyjmowanych sakramentów, które są odnotowywane w księgach parafialnych: chrzest, Pierwsza Komunia św., sakrament małżeństwa i sakrament święceń kapłańskich. Jest to instytucjonalna, formalna strona udzielania i przyjmowania tych sakramentów.

Współcześnie wielu chrześcijan tylko do tego sprowadza sakramenty, do formalności! Dla nich sakrament jako forma stał się o wiele ważniejszy niż jego duchowy wymiar. Niewielu już interesuje to, że nowo ochrzczeni są świeci, stali się mieszkaniem Ducha Świętego, otrzymali Jego pierwsze dary, są dziećmi Boga, mają niezatarte znamię (niezmywalną pieczęć, trwałą bliznę) przynależności do Chrystusa, że obowiązuje ich chrześcijański styl życia.

Jest to sakrament wprowadzający do Kościoła, który jest miejscem dokonującego się zbawienia. Owocowanie sakramentu chrztu wiąże się ze słuchaniem słowa Bożego. Franciszek z Asyżu wyznaje za św. Pawłem Apostołem, że wiara rodzi się ze słuchania i jest konieczna do zbawienia: Gdyby widzieli, że tak się Bogu podoba, niech głoszą słowo Boże, aby [ludzie] uwierzyli w Boga Ojca wszechmogącego i Syna Jego, i Ducha Świętego, Stworzyciela wszystkich rzeczy, Odkupiciela i Zbawiciela wszystkich wiernych, i aby przyjęli chrzest i zostali chrześcijanami, bo nie mogą być zbawieni, jeśli nie przyjęliby chrztu i nie byliby prawdziwymi chrześcijanami z ducha, ponieważ jeśli ktoś nie odrodzi się z wody i z Ducha Świętego, nie może wejść do Królestwa Bożego (J 3,5). (Fragmenty z Wykładu Reguły Hugona z Digne)

 

Czym różni się ochrzczony od nieochrzczonego?

Na takie pytanie w pełni może odpowiedzieć tylko ochrzczony, bo on wie, w czym uczestniczy, kim jest, czym jest wypełniony. Nieochrzczony nie wie i wiedzieć nie może. Odpowiedź jest dostępna wyłącznie dla ludzi wierzących w Chrystusa. Każdy człowiek chodzący po naszej planecie jest stworzony przez Boga. Każda osoba na ziemi istnieje, bo tak chciał Bóg. Tę prawdę uznaje prawie każda religia. Ale ochrzczony jest nie tylko przez Boga stworzony, on jest też przez Boga zrodzony. Otrzymuje Boskie życie, dlatego dla niego, ten, który go zrodził, jest Ojcem, a on jest Jego dzieckiem. Chrzest to zanurzenie w wodzie płodowej!, a bez tej wody nie ma narodzin do życia. Trzeba by powiedzieć, że nikt z nieochrzczonych nie jest dzieckiem Boga. Jest tylko Jego stworzeniem. To zrodzenie przez Boga ma swoje konsekwencje. Bóg jest moim Ojcem i obowiązują mnie zasady, jakie panują w domu Ojca. Opowiadał pewien tata, jak jego nastoletni syn nie chciał chodzić na lekcje religii i do kościoła. Argumentował to zwyczajami panującymi w rodzinie bliskiego swojego kolegi: „Ale Nowaki nie chodzą na religię i do kościoła” – przekonywał swego tatę. Pewnego dnia tato poprosił syna na męską rozmowę i mówi: „Od jutra przeprowadzasz się do Nowaków. Zmienisz nazwisko na Nowak. Będziesz należał do rodziny Nowaków. Jak chcesz żyć jak Nowaki, to będziesz mieszkał u Nowaków i będziesz Nowak.” Syn zaniemówił. Tato kontynuował dalej: ”My jesteśmy Kowalscy. Od dziada pradziada, Kowalscy chodzą na religię i do kościoła. Kowalscy tak żyją! Jak chcesz być Kowalski, to będziesz chodził na religię i do kościoła. Wybieraj!” Ta rozmowa postawiła młodzieńca do pionu. Zdecydował żyć jak rodzina Kowalskich. Zasady Ojca Niebieskiego sprowadzają się do wymagań Jego miłości. Istotą owej miłości jest życie dla kogoś, a nie dla siebie, czyli jest to pełnienie woli Ojca Niebieskiego. Życie dla dobra innych uszczęśliwia.

Drugim rysem człowieka ochrzczonego jest to, że decyduje się żyć według wzoru, jaki zostawił Jednorodzony Syn Boga – Jezus Chrystus. On zamieszkał na ziemi i ukazał, jak należy żyć w środowisku ludzi głęboko wierzących. Do nich należała Maryja, Józef, Elżbieta, Zachariasz, Symeon, Anna, itd. Pokazał również, jak należy żyć wśród faryzeuszy, czyli ludzi obłudnych, którzy manifestują praktyki religijne bez treści, są tylko religijnymi aktorami. Żyją, pełniąc swoją wolę, a nie Najwyższego. Ukazał również, jak żyć wśród pogan, wśród niewierzących. Z nimi należy prowadzić umiejętny dialog. W Ewangelii ich przedstawicielem jest Piłat oraz jego legioniści.

Trzecim rysem człowieka ochrzczonego jest perspektywa życia wiecznego. To nadzieja przejścia w nowy świat, jakby na nową galaktykę, na której są inne prawa aniżeli prawa życia na ziemi. Gwarantuje to zmartwychwstały Jezus. Jako ochrzczony mam totalnie inną perspektywę przed sobą.

Czwarty rys to sztuka brania pełnej odpowiedzialności, i to przed Bogiem, za każdy czyn, za każde wypowiedziane słowo, a nawet za decyzje podejmowane w tajemnicy. Ów styl życia ujęty w powyższych rysach sprawia, że ochrzczony różni się od wszystkich nieochrzczonych. Oni mogą się dziwić, ale on się nie dziwi. On wie, kim jest i jakie zadania ma do wykonania na ziemi.  Do szczęścia mi nic więcej nie potrzeba, bo mieć takiego Ojca, to posiadać wszystko, co On ma, bo to jest również moje. Ten Ojciec jest jeszcze w dodatku miłosierny i jeśli Go obrażę, On jest mi gotów przebaczyć. Ci z nas, którzy wiedzą, kim są po chrzcie, czyli z Kogo są narodzeni, wiedzą o Bożej miłości i miłosierdziu, To jest świat, do którego jesteśmy przez Chrystusa w Duchu Świętym zaproszeni.  

 

    Boże środowisko

Przez chrzest wchodzimy w środowisko Boże. Spotykamy się z Bogiem jako Ojcem, z Jezusem Chrystusem jako naszym Bratem i Odkupicielem oraz z Duchem Świętym, który prowadzi nas do pełnej dojrzałości w wierze. Tak rozumiany chrzest prowadzi nas do głębszego zrozumienia tajemnicy Trójjedynego Boga. Od godziny chrztu chrześcijanin nigdy nie jest sam. W każdej chwili może powiedzieć: Abba! Tato!, wierząc, że Bóg go darzy ojcowska miłością. Może też powiedzieć Jezusowi: Bracie, liczę na Ciebie! Może wejść w harmonię Bożej miłości przez Ducha Świętego. Jako dziecko jeszcze tego szczęścia nie pojmuje. Ale poznając Boga Ojca i Syna, i Ducha Świętego, powoli będzie wchodził w świat tego Bożego szczęścia.

Jest drugi wymiar chrztu – nazwijmy go środowiskiem ludzi wiary.

Nikt nie może ochrzcić samego siebie. Chrzest jako sakrament jest złożony w ręce ludzi wiary, którzy chcą go udzielić. Od początku zabiegano o to, by byli świadkowie chrztu. Nie tylko dla potwierdzenia faktu jego udzielenia, kiedy nie prowadzono jeszcze ksiąg metrykalnych, ale jako ci, którzy tworzą dla ochrzczonego środowisko ludzi wierzących. Chrzest bowiem nie tylko włącza w środowisko życia Trójcy Przenajświętszej, ale i w środowisko ludzi, którzy uwierzyli w Chrystusa, żyją chrześcijańskimi wartościami, należą do wspólnoty Kościoła oraz ukazują piękno i wyzwalającą moc Ewangelii.

Udzielający chrztu rodzice, którzy decydują się na chrzest dziecka, oraz rodzice chrzestni są to pierwsze serca zapalone ogniem wiary, od których odpali swe serce nowo ochrzczony. To mini środowisko wiary.

Nad Jordanem w momencie chrztu Chrystusa dał się słyszeć głos, który był skierowany do każdego z nas w momencie naszego chrztu: tyś jest mój syn umiłowany, moja córka umiłowana, w tobie mam upodobanie (por. Mk 1,11). Według Apostoła Narodów – św. Pawła jest to akt adopcji nas jako dzieci Boga.

Środowiskowy wymiar chrztu został objawiony w dniu zesłania Ducha Świętego, który zstąpił na zgromadzonych w wieczerniku, już nie pod postacią gołębicy, ale jako znak języków ognia. Tak zostało rozpalone na ziemi ognisko jako Boże środowisko. W ognisku najważniejsze są płonące blisko siebie serca. Żar ich udziela się innym. Dziękujmy Najwyższemu za te pierwsze rozżarzone wiarą serca, których imiona znamy. To były serca naszych rodziców i trzeba objąć ich modlitwą. Może też warto z perspektywy lat, w imię prawdy, ocenić ich stopień wiary oraz czytelność ich świadectwa. W takiej sytuacji często dziękczynienie łączy się z modlitwą prośby za nich. W dzieciństwie rodzice są odpowiedzialni za dzieci. A później dojrzałość w wierze dzieci wyraża się w ich odpowiedzialności za życie wiary rodziców posuniętych już w latach. Trzeba zadbać o życie religijne i sakramentalne starszych rodziców.

Kolejni rozżarzeni wiarą serca to nasi chrzestni. Znamy ich imiona. Za nich wypada dziękować Bogu, ale też warto po latach obiektywnie ocenić ich stopień wiary oraz czytelność ich świadectwa życia Ewangelią. Także wobec nich modlitwa dziękczynna może łączyć się z prośbą skierowaną do Boga, aby ich przyjął do siebie.

Znane są wydarzenia, które zdumiewają. Na nowotwór umierał inżynier odpowiedzialny za budowę zapory wodnej. Na łożu śmierci wyznał, że najwięcej zawdzięcza on swojemu chrześniakowi. Mówił: Kiedy go trzymałem na ramionach w czasie chrztu, moja wiara jako ojca chrzestnego była bardzo słaba, ale kiedy obserwowałem jego chrześcijańskie zaangażowanie, w czasie studiów i po studiach, stanąłem wobec wielu pytań, a chrześniak chętnie mi na nie odpowiadał. Teraz czekam na nieuniknioną śmierć w pokoju serca. A najbliższy mojemu sercu jest chrześniak.

W godzinie chrztu, chrzestni odpowiadają za dziecko, a gdy ono w wierze dorośnie, ono odpowiada za chrzestnych.

Chrzest to łączenie nas w ognisko, czyli Boże środowisko. Jeśli ono strzela wysokim płomieniem, przyciąga ludzi żyjących w świecie ciemności i zaprasza ich do uczestniczenia w tym środowisku, którym jest Kościół. Świeccy franciszkanie są pogrzebani i zmartwychwstali wespół z Chrystusem przez chrzest, który czyni ich żywymi członkami Kościoła, a jeszcze bardziej złączeni z nim przez profesję, mają stawać się świadkami i narzędziami jego misji wśród ludzi, świadcząc o Chrystusie życiem i słowem. (Reg.FZŚ 6) Przez sakrament chrztu zostaliśmy konsekrowani Bogu. Ta przynależność do Boga i poświęcenie się Jemu staje się jeszcze bardziej widoczne przez profesję rad ewangelicznych. Profesja franciszkańska nie tylko zespala, łączy i scala nas z Bogiem, ale jeszcze bardziej wiąże, spaja i integruje nas z Kościołem. Obyśmy zawsze posiadali w sobie wdzięczność za to, że należymy do środowiska, którego każde serce płonie wiarą i życzliwością, pokojem i dobrem. Jeśli jesteś świadomym ochrzczonym franciszkaninem, to znaczy, że nie zmarnowałeś łaski sakramentu chrztu świetego, żyjesz z Chrystusem i współpracujesz z Duchem Świętym na podobieństwo Asyskiego Świętego.

Duch Święty, którego Chrystus – Głowa Ciała – wylewa na swoje członki, buduje, ożywia i uświęca Kościół, będący sakramentem komunii Trójcy Świętej i ludzi.

O Duchu Świętym nie wystarczy tylko mówić, ale Ducha trzeba przede wszystkim słuchać (Ap 2,7.11.17.29; 3,6.13.22). O Duchu Prawdy nie wystarczy tylko teoretyzować, ale przede wszystkim należy Go gorąco przyzywać i prosić o Niego, jak prosił Jezus Ojca (J 14,16), trzeba się na Niego otwierać. Mówienie o Duchu Świętym powinno przeradzać się w żarliwe przywoływanie Ducha. Mówienie o Duchu Świętym powinno przypominać nam, kim jest Duch Święty i jaki sens miała i ma nasza inicjacja chrześcijańska w czasie której otrzymaliśmy Ducha Pana (Dz 2,38). To przypominanie jest bardzo ważne, ponieważ sakramenty inicjacji chrześcijańskiej przyjęli w niemowlęctwie (chrzest) i dzieciństwie lub wczesnej młodości (bierzmowanie). Należy przeżyć te sakramenty świadomie i przyjąć zobowiązania, jakie z nich płyną. Potrzebne jest nam „doświadczalne przeżycie działania Ducha, który był dany w sakramencie inicjacji”. Polega ono na doświadczeniu mocy Ducha już otrzymanego.

 

Literatura:

Leksykon Duchowości Katolickiej, Lublin – Kraków 2002

Sobór Watykański II, Konstytucja dogmatyczna o Kościele, Poznań 2002 Katechizm Kościoła Katolickiego, Poznań 2002

Ks. Józef Kudasiewicz, Duch Święty w życiu chrześcijańskim,

Kielce 1998

o.Tomasz Kryger OFMCap

 

 

KALENDARZ  LITURGICZNY

 

 

01.04 – UROCZYSTOŚĆ  ZMARTWYCHWSTANIA  PAŃSKIEGO

08.04 – NIEDZIELA MIŁOSIERDZIA BOŻEGO (Biała)

09.04 – UROCZYSTOŚĆ ZWIASTOWANIA PAŃSKIEGO

23.04 – UROCZYSTOŚĆ ŚW. WOJCIECHA, biskupa i męczennika, głównego patrona Polski

24.04 – Wspomnienie obowiązkowe św. Fidelisa z Sigmaringen, Kapłana i męczennika

25.04 – Święto św. Marka, Ewangelisty

 

 

WIADOMOŚCI  DLA  WSPÓLNOTY  FZŚ

Intencja modlitwy obowiązująca Wspólnotę w kwietniu 2018 r.:

O nowe powołania do FZŚ, błogosławieństwo Boże dla Wspólnoty Miejscowej FZŚ
i Wspólnoty w Gdyni Demptowo

 

W  czwartki  o godz. 17.30 nabożeństwo ku czci św. Franciszka, poprzedzone modlitwą Różańcową

W piątki o godz. 17.30 –  modlitwa Różańcowa lub nabożeństwo, po wieczornej Mszy św. – Nieszpory

 

 

16.04 – Spotkanie Rady wspólnoty FZŚ  – godz. 9.00 /poniedziałek/

29.04 – Spotkanie formacyjne w salce – godz. 14.30,  Msza św. – godz. 16.00,

 


  

Tercjarz  –  miesięcznik  Franciszkańskiego  Zakonu Świeckich  w  Brodnicy. 

Redakcja: s. Bożenna Chełkowska; Materiały pomocnicze: „Posiąść Ducha Pańskiego”   

Konferencje do formacji ciągłej na 2018 rok

Opieka merytoryczna:  O. Sylwester Brzeziński OFM.

Adres: Klasztor Franciszkanów, ul. Sądowa 5a,  87 – 300  BRODNICA,  tel. 56 498 25 07.

Adres strony:  www.fzsbrodnica.franciszkanie.pl