Tercjarz nr 11/2018r.

 

POKÓJ SERCA I UMNIEJSZENIE

– franciszkańskie owoce życia w Duchu Świętym

 

W pismach św. Franciszka jest wiele miejsc, gdzie Franciszek mówi o udzielaniu się Ducha Świętego. Mówi także o pokoju i umniejszeniu się. Dlaczego mamy stać się cichymi, pokornymi, nie wynosić się nad innych, nie gardzić innymi? Przede wszystkim po to, aby móc przyjąć Bożą łaskę i aby Pan zakrólował w nas przez łaskę. Możemy jednak zderzyć się z pewnymi trudnościami w przyjęciu takiej postawy. Brak pokoju serca, a jeszcze bardziej brak rozumienia myśli i doświadczenia Franciszka, może doprowadzić nas do rezygnacji z praktykowania tych cnót.

Antyewangelia tego świata gardzi pokornymi

Dzisiejszy świat staje się antychrześcijański, w którym nikt nie zrozumie doświadczenia św. Franciszka, ani wymagań, jakie stawiał sobie i innym. Ironią losu jest to, że człowiek, który jak Petroniusz z Quo vadis niczego sobie nie odmawia, żadnej przyjemności, powinien być zadowolony z życia, ale nim nie jest. Zawsze będzie coś, co będzie psuło jego dobrą zabawę, jego jedyne zajęcie, jakim było zażywanie przyjemności: Chrześcijaństwo psuje życie! Chrześcijanie są nieprzyjaciółmi życia, jak choroba i sama śmierć! Otrząśnij się z tych smutków i użyj trochę życia! Od czasu, jak zostałeś chrześcijaninem, przestałeś się uśmiechać. Grecja stworzyła mądrość i piękno, Rzym potęgę, a oni, co przynoszą? (por. Quo vadis XXXII, XXIX, XL). Są to słowa Petroniusza skierowane do Marka Winicjusza z powieści Henryka Sienkiewicza. Dobrze one streszczają postawę wyniosłości i pogardy rzymskiej sprzed dwóch tysięcy lat wobec innych narodów i kultur, a szczególnie wobec chrześcijan. Rzym był „trampoliną” do wybicia się wyjątkowo utalentowanych jednostek. Kreatywnością i błyskotliwością mogli osiągnąć najwyższe stanowiska w państwie, łącznie ze stanowiskiem cezara. Wobec tak silnego parcia do sukcesu, chrześcijaństwo rezygnujące z chęci awansu oraz należenia do elit i wyższych sfer społeczeństwa w cesarstwie mogło spotkać się tylko z pogardą. Niestety dzisiejszy świat podobnie jak świat starożytny pogardzi chrześcijaństwem.

Głupi ascetyzm szkodliwy tak samo jak antyewangelia

Czytając teksty Franciszka bez właściwego ich rozumienia, możemy mieć wrażenie, że on prowadzi nas do jakiegoś nieludzkiego ascetyzmu, czy bezsensownego umartwiania i poniżania się przed innymi: Niech każdy raczej siebie samego sądzi i sobą gardzi (2R 2,17). I miejmy w pogardzie i poniżeniu nasze ciała, bo wszyscy z własnej winy jesteśmy nędzni i zepsuci, cuchnący i robaki (2Lw 46). Mamy nienawidzić swoje ciało z wadami i grzechami (1Lw 1,2; 2Lw 37) oraz miłować tych, co nas nienawidzą i modlić się za prześladujących i spotwarzają nas (por. Np 9,1). Mamy siebie samych nienawidzić, a kochać tych, którzy nas biją (Np 14,4), znienawidzić ojca i matkę, i żonę, dzieci, braci, siostry i swoje życie (1R 1,3-4); cieszyć się, gdy inni będą nam złorzeczyć i nas prześladować (1R 16,15).
Czy rzeczywiście Franciszka można nazwać nieprzyjacielem życia? Chyba raczej nie. Postrzegamy go raczej jako radosnego świętego, wrażliwego na piękno Bożego stworzenia i myliłby się ten, kto stawiałby go w jednym szeregu ze smutnymi sekciarzami, wrogami życia, jakimi byli manichejczycy, janseniści, czy świadkowie Jehowy, opierający się na złych i błędnych założeniach, że człowiek nie ma prawa do radości, że wszystko jest złem i grzechem. Taki szkodliwy ascetyzm wychowuje ludzi o duszach niewolników, słabych, tchórzliwych, nie mających odwagi i inicjatywy, którzy faktycznie stają się wrogami życia.
Św. Franciszek zdaje się odpowiadać zagubionemu światu w nurcie rozpusty, jak i w głupim ascetyzmie, swoją postawą życia i głoszeniem prawdziwej i radosnej pokuty, w której poddaje się pod działanie Ducha Świętego. Odrzuca z tego świata tylko to, co sprzeciwia się Ewangelii i Duchowi Świętemu, opierając się w tym na zdrowej nauce i Tradycji Kościoła. Dzięki św. Franciszkowi poznajmy podstawy prawdziwej pokuty.

Traktat św. Franciszka z Asyżu o Duchu Świętym

Franciszek nigdy nie napisał takiego dziełka. Jest to raczej jego nauka rozsiana w jego pismach, którą spróbujemy zebrać, uporządkować, by dostrzec w niej całkiem dojrzałą myśl teologiczna, pneumatologiczną, mówiącą o rozumieniu roli Ducha Świętego w życiu i pokucie chrześcijańskiej.
Dla Franciszka istnieje tylko jedna rzeczywistość: Trójjedyny Bóg, jedyne Dobro, samo Dobro, najwyższe Dobro, Pan Bóg żywy i prawdziwy (KLUw 3). Ojciec Niebieski wraz z Synem i Duchem Świętym stworzył wszystkie stworzenia, a nas na swoje podobieństwo (1R 23,1). Ukształtował nas według ciała na obraz umiłowanego Syna swego, a w duchu na podobieństwo według Ducha Świętego (Np 5,1). Ponadto Ojciec Niebieski w Duchu Świętym i przez Chrystusa pragnie napełnić nas błogosławieństwem i łaską (T 40). Dzięki Duchowi Świętemu otrzymujemy od Niego życie, wobec którego ciało jest niezdolne do przekazania Bożego życia. Nigdy nie stanie się ono źródłem życia Bożego, a jedynie jego naczyniem, gdy Duch Święty we chrzcie dokona odrodzenia do nowego życia (1R 16,8).
Duch Święty ponadto ożywia w pokucie obumarłego w grzechach ludzkiego ducha i pomaga mu godnie przyjąć Najświętsze Ciało i Krew Pana Jezusa na życie wieczne (por. Np 1;12). Jezus Chrystus, umiłowany Syn Ojca, wraz z Duchem Świętym Pocieszycielem, składa za wszystko dziękczynienie Ojcu w naszym imieniu, dając Mu jedyne i pełne zadośćuczynienie za nasze grzechy i wynagradzając za nie (1R 23,5). W błogosławionych pokutnikach Duch Święty czyni swoje mieszkanie i miejsce pobytu na zawsze (1Lw 1,6), zaślubiając ich dusze (LKl 1) i czyniąc je oblubienicami Chrystusa (1Lw 1,8). Dlatego dusza żyjąca w pokucie nie ma patrzeć na życie na zewnątrz, bo życie z Ducha jest lepsze (ZUbP 3). Stąd też wypływa konieczność słuchania słów Jezusa, który jest Słowem Ojca, i słów Ducha Świętego, które są duchem i życiem (2Lw 3).
W pokucie Duch Święty poprzez oczyszczenie, oświecenie i rozpalenie ogniem miłości przygotowuje naszego ducha do naśladowania Jezusa i do zjednoczenia w miłości z Ojcem Niebieskim (LZ 50). Duch Święty, działając w prawdziwej pokucie, wypełnia serce cnotami Bożymi, wlewa je poprzez łaskę oraz oświecenie w serca pokutników. Z niewiernych i grzesznych czyni ich odrodzonymi przez pokutę sercami pełnymi miłości i wiernymi Bogu (PBłM 6).

Kondycja człowieka po grzechu według św. Franciszka

Franciszek tak ją opisuje: My z własnej winy jesteśmy cuchnący, nędzni i przeciwni dobru, skłonni i chętni do złego (1R 22,5); ulegamy pozorom jakiejś nagrody, pracy, czy korzyści, gubimy serce i umysł, i odwracamy je od Pana (1R 22,5). Jesteśmy zaślepieni i zwiedzeni przez naszych nieprzyjaciół: przez ciało, świat i szatana, gdy ciału słodko jest grzeszyć, a gorzko służyć Bogu (1Lw 2,11). Grzesznicy ulegają złej pożądliwości i złym pragnieniom ciała (w. 3), spełniają jego uczynki (w. 6), ciągle się łudząc szczęściem tego świata. Jedynie śmierć pozbawi ich próżnych złudzeń (w. 14). Wynoszą się pychą (Np 2,3), sami nieposłuszni Bogu, gubią wiele dusz (Np 3,11); krzyżują Pana przez upodobanie w wadach i grzechach (Np 5,3). Są pełni zazdrości (Np 8,3). Doznając zła, obwiniają innych (Np 10,1); łatwo wpadają we wzburzenie i gniew (Np 10,3).
Czy jest aż tak źle z człowiekiem w grzechu? Czy Franciszek przesadza w swojej ocenie? Czy przeciwnie, mówi, jak jest? Jeśli tak, to czy można się z takiego stanu wyrwać i jak to zrobić?

Walka duchowa

Odpowiedzią człowieka grzesznego powinno być podjęcie prawdziwej pokuty jako walki duchowej z nieprzyjaciółmi: światem, ciałem, szatanem (1Lw 2,11; 2Lw 69). W dziesiątym napomnieniu św. Franciszek zachęca nas do walki duchowej, w której serce pokutnika stanie się twierdzą nie do zdobycia dla jego nieprzyjaciół:
1Wielu jest takich, którzy, grzesząc lub doznając krzywdy, składają winy na nieprzyjaciela lub bliźniego. 2Lecz nie tak jest: każdy bowiem ma w swej mocy nieprzyjaciela, mianowicie ciało, przez które grzeszy. 3Dlatego błogosławiony ten sługa, który mając w swej władzy takiego nieprzyjaciela, będzie zawsze trzymał go związanego i roztropnie miał się przed nim na baczności. 4Dopóki bowiem tak będzie postępował, żaden inny nieprzyjaciel, widzialny czy niewidzialny, nie będzie mógł mu szkodzić (Np 10).
Oto nasza codzienna egzystencja jest skażona po grzechu pierworodnym. Wyraża się to w obwinianiu innych za swoje niepowodzenia i zło. Franciszek zdaje się tu mówić o starej logice grzechu działającej w nas, jednak do niczego nieprzydatnej, powiększającej jedynie zamęt. Wskazuje na naszego największego wroga, jakim jesteśmy my sami, na naszą naturę nieprzemienioną łaską Bożą co symbolicznie nazywa ciałem. Dopóki będziemy tolerować taki stan naszego serca, nigdy nie będziemy wolni od lęków, goryczy, wzajemnego obwiniania siebie oraz innych, i nigdy nie doświadczymy cudownego uwolnienia się od nas samych i od naszych wrogów: świata, ciała i szatana. Tu tylko działanie Ducha Świętego w prawdziwej pokucie pomoże pokonać naszych wrogów, których obezwładnimy, zwiążemy i roztropnie z nimi będziemy postępować. Poddając się przede wszystkim pod działanie Ducha Świętego i Trójjedynego Boga, i staniemy się Jego i świątynią (1R 12,6). Dzięki mocy Ducha Świętego mamy władzę nad naszym największym nieprzyjacielem, nad naszym nieprzemienionym łaską Bożą sercem. Stara logika grzechu musi ustąpić wobec nowej logiki łaski potężnie w nas działającej. Oto moc do pokonania samego siebie, co św. Franciszek nazywa największą łaską Ducha Świętego (Kwiatki 10). Takie serce staje się odporne na wszelkie ataki złego, na stres, na zranienia, na odrzucenie, wewnątrz doświadczające lekkości, bezgranicznego pokoju, hezyhii, apathei, czyli stanu w którym nie można już cierpieć, nie doznając od niego żadnej szkody, ani od wrogów zewnętrznych, ani wewnętrznych, bo takie serce jest już mieszkaniem i miejscem pobyty Ducha Świętego na zawsze.

Pokój i umniejszenie pieczęcią Ducha Świętego

Święty Franciszek mówi, że Duch Święty domaga się od nas, aby nasze „ciało”, czyli nasze serce, cała nasza natura, my sami, było umartwione i wzgardzone, liche i odrzucone (1R 17,14). Trwanie w tym stanie pozwoli nam doświadczyć napełnienia Duchem Świętym i jego pokojem, i wtedy staniemy się prawdziwie mniejsi. Stąd my również mamy pragnąć trwać w umartwieniu, wzgardzie i odrzuceniu, by upodobnić się do Pana w Jego ziemskim życiu i śmierci, a ponadto nie pragnąć niczego, czym łudzi świat, wyzwolić się od złości i przebiegłości szatana, który nie chce, aby człowiek miał umysł i serce skierowane do Pana, ale mamiąc je sprawami i troskami świata, sam chce w nim zamieszkać (1R 22,19-20). Franciszek wzywa więc do odrzucenia wszystkich trosk i kłopotów jego, by czystym sercem i umysłem jak najlepiej służyć Bogu, kochać Go, wielbić i czcić (1R 22,26): nośmy w sercu i kochajmy, czcijmy, uwielbiajmy, służmy, chwalmy i błogosławmy, wychwalajmy i wywyższajmy, wysławiajmy i dzięki składajmy najwyższemu Bogu wiecznemu, Trójcy i Jedności (1R 23,11). Uwielbienie Boga jest gwarancją naszej wolności i pieczęcią pokoju Ducha Świętego prowadzącą nas do uległości i posłuszeństwa wszystkim we wszystkim, co nie sprzeciwia się Bogu. Wtedy święte Posłuszeństwo zawstydzi wszelkie ludzkie i cielesne pożądania, i utrzyma ciało w umartwieniu, aby było posłuszne duchowi i aby słuchało swego brata, i czyni człowieka poddanym i uległym wszystkim ludziom (Pcn 14-16).
Franciszek wzywa do zażyłej relacji z Duchem Świętym, by nade wszystko pragnąć posiąść Go wraz z Jego uświęcającym działaniem, byśmy zawsze się modlili do Niego czystym sercem, mając cierpliwość w prześladowaniu i chorobie, miłość dla tych tych, którzy nas prześladują, ganią i obwiniają (2R 10,8-9). Tak więc uległość i umniejszenie się wobec Ducha Świętego prowadzi do uległości i umniejszenia się wobec innych.

Podsumowanie

Pokój i umniejszanie jest owocem nawrócenia i działania Ducha Świętego w pokucie, królowania w nas Boga przez pieczęć pokoju, a także przez nasz wysiłek trwania w tym co, Bogu się podoba, i odrzuceniu tego, co Jemu się nie podoba.
Oto tło dla naszego tematu – pokoju i umniejszania. Oto wolność dzieci Bożych uniezależniająca ich się od zewnętrznych warunków życia, a uzależniająca wyłącznie od trwania w miłości Bożej. Wobec powyższych rozważań, myliłby się ten, kto by uznał św. Franciszka za wroga życia, przeciwnego temu, co ludzkie. Na pytanie Petroniusza z Quo vadis, co chrześcijanie wnieśli w życie świata mądrości dawanej przez Greków i świata mocy dawanej przez Rzym, możemy odpowiedzieć, wskazując na św. Franciszka z Asyżu, że wnieśli do świata radość, pokój, jakich świat wcześniej nie znał, i niestety w większości dalej ich nie zna. Tylko życie w Duchu Świętym chrześcijan może objawić tę radość i pokój. Chrześcijaństwo w rozkwicie to nowa ludzkość, nowi ludzie, pneumatophóroi, napełnieni i niosący w sercach Ducha Świętego, kochający bliźnich, wszystkich pociągający do miłości Boga, cieszący się z dobra innych jak z własnego, współczujący w nieszczęściu i nikomu nie dający żadnego zgorszenia (por. On 5). W byciu mniejszymi od innych i dla innych jest sens istnienia Zakonu Franciszkańskiego. Wszyscy naśladowcy Biedaczyny z Asyżu, jak i wszyscy wyznawcy Chrystusa, mają być znakiem Jego uniżenia się aż do śmierci, aby wszystkich pociągnąć do miłości serca Zbawiciela.

O. Andrzej Romanowski OFMCap

 


A K T U A L N O Ś C I

 

Na początku października 2018 roku we wspólnocie FZŚ trzy osoby (1 Siostra i 2 Braci) po odbytym okresie wstępnym – Postulacie, podjęły decyzję o dalszym formowaniu swojego życia śladem św. Franciszka. Dwie inne osoby (Siostra i Brat) ponowiły swoje przyrzeczenia życia Ewangelią na kolejny rok. Kolejne zaś inne dwie osoby (Siostra i Brat) złożyły wieczyste przyrzeczenia życia Ewangelią Chrystusa. Życzymy wszystkim wytrwania w swoim powołaniu. Niech św. Franciszek umacnia wszystkich w swoim powołaniu. Bogu niech będą dzięki.

W dniu 10.10.2018 roku zmarła s. Leokadia, przeżywszy 95 lat. Wspólnota uczestniczyła w ostatniej posłudze Siostry. Nie zapominajmy o zmarłych w modlitwie.

 


KALENDARZ LITURGICZNY

 

01.11. – UROCZYSTOŚĆ WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH
02.11. – WSPOMNIENIE WSZYSTKICH WIERNYCH ZMARŁYCH (Dzień Zaduszny)
03.11. – Wspomnienie obowiązkowe Wszystkich Wiernych Zmarłych Zakonu Serafickiego
08.11. – Wspomnienie bł. Jana Dunsa Szkota, kapłana
09.11. – Święto rocznicy poświęcenia Bazyliki Laterańskiej
10.11. – Wspomnienie obowiązkowe św. Leona Wielkiego, papieża i Doktora Kościoła
12.11. – Wspomnienie obowiązkowe św. Jozafata, biskupa i męczennika
13.11. – Wspomnienie obowiązkowe świętych Benedykta, Jana, Mateusza Izaaka i Krystyna – Pierwszych męczenników Polskich
14.11. – Wspomnienie obowiązkowe świętych męczenników Mikołaja Tavelićia i Towarzyszy
15.11. – Wspomnienie obowiązkowe św. Dydaka z Alcali, zakonnika, patrona braci zakonnych
17.11. – Święto św. Elżbiety Węgierskiej, zakonnicy, patronki FZŚ
19.11. – Wspomnienie obowiązkowe bł. Salomei, dziewicy
20.11. – Wspomnienie obowiązkowe św. Rafała Kalinowskiego, kapłana
21.11. – Wspomnienie obowiązkowe Ofiarowania NMP
22.11. – Wspomnienie obowiązkowe św. Cecylii, dziewicy i męczennicy
24.11. – Wspomnienie obowiązkowe Świętych Męczenników Andrzeja Dung-Lac, kapłana i Towarzyszy
25.11. – UROCZYSTOŚĆ JEZUSA CHRYSTUSA KRÓLA WSZECHŚWIATA
26.11. – Wspomnienie obowiązkowe św. Leonarda z Porto Maurizio, kapłana
27.11. – Wspomnienie obowiązkowe św. Franciszka Antoniego Fasaniego, kapłana
28.11. – Wspomnienie obowiązkowe św. Jakuba z Marchii, kapłana
29.11. – Święto Wszystkich Świętych Zakonu Serafickiego
30.11. – Święto św. Andrzeja, Apostoła

 


WIADOMOŚCI DLA WSPÓLNOTY FZŚ

 

Intencja modlitwy obowiązująca Wspólnotę w listopadzie 2018 r.:

O nowe powołania do FZŚ, błogosławieństwo Boże dla wspólnoty miejscowej FZŚ
i wspólnoty w Gdyni Demptowo

W czwartki o godz. 17.30 nabożeństwo ku czci św. Franciszka, poprzedzone modlitwą Różańcową

W piątki o godz. 17.30 – modlitwa Różańcowa lub nabożeństwo, po wieczornej Mszy św. – Nieszpory

 

02-08.11.- Modlitwy za zmarłych na cmentarzu po wieczornej Mszy św.
19.11. – Spotkanie Rady miejscowej wspólnoty FZŚ – godz. 9.00, po Mszy św. /poniedziałek/
24.11. – Kapituła wyborcza do Rady miejscowej wspólnoty FZŚ – godz. 10.oo. /sobota/
25.11. – Spotkanie w salce – godz. 14.30, Msza św. – godz. 16.00

 


TERCJARZ – MIESIĘCZNIK FRANCISZKAŃSKIEGO ZAKONU ŚWIECKICH W BRODNICY.
Redakcja: s. Bożenna Chełkowska; Materiały pomocnicze: Konferencje do formacji ciągłej na 2018 rok
„Posiąść Ducha Świętego”(2Reg 10,9)
Opieka merytoryczna: O. Sylwester Brzeziński OFM.
Adres: Klasztor Franciszkanów, ul. Sądowa 5a, 87 – 300 BRODNICA, tel. 56 498 25 07.
Adres strony: www.fzsbrodnica.franciszkanie.pl