TERCJARZ NR 09/2018

 

CHARYZMAT FRANCISZKAŃSKI

jako owoc Ducha Świętego

„… lecz niech pamiętają (bracia), że nade wszystko powinni pragnąć posiąść Ducha Pańskiego wraz z Jego uświęcającym działaniem…” (2Reg 10,8). Św. Franciszek przypominał braciom, że nade wszystko powinni pragnąć posiąść Ducha Pańskiego wraz z Jego uświęcającym działaniem… (2Reg 10,8).

W tym kontekście pragnął, aby jego bracia każdego roku gromadzili się w uroczystość Zesłania Ducha Świętego na kapitule w kościele Świętej Maryi w Porcjunkuli. Franciszek nawiązuje świadomie do wydarzeń w wieczerniku w dniu Pięćdziesiątnicy: bracia, podobnie jak apostołowie wokół Maryi, gromadzą się w uroczystość Ducha Świętego – prawdziwego ministra generalnego Zakonu (2Cel 193) _ wokół kościółka Maryi, patronki rodziny franciszkańskiej, „by cieszyć się w Panu i spożywać wspólny posiłek, wynosząc z tych spotkań wiele korzyści. Podczas nich, zagłębiając się w rady doświadczonych osób, formują i uchwalają święte rozporządzenia, które następnie przedstawiają papieżowi do zatwierdzenia. Po tym wszystkim rozdzielają się na cały rok, rozpraszając się po regionach Lombardii, Toskanii, Apulii i Sycylii” (1 Vitry 11). Ostatnie takie wspólne spotkanie, które zgromadziło 5 tysięcy braci, zwane „kapitułą słomianek”, odbyło się w 1221 r. Ostatecznie Reguła zatwierdzona mówi jedynie o kapitule, która zbiera się co trzy lata na Zielone Święta i gromadzi tylko ministrów prowincjalnych(2Reg8,2-5).

Te dobrze udokumentowane w źródłach wydarzenia potwierdzają szczególną cześć św. Franciszka względem trzeciej Osoby Trójcy Przenajświętszej – Ducha Świętego. Odwołujemy się tutaj do pism Świętego, w których słowo „duch” (spiritus) występuje łącznie 84 razy, a „Duch Święty” (Spiritus Sanctus) 38 razy i prawie zawsze w kontekście trynitarnym.
W nawiązaniu do przytoczonych na początku słów Reguły należy się zapytać, co Franciszek rozumiał pod pojęciem „Ducha Pańskiego – Spiritus Domini”? Wśród naukowców zdania są podzielone, gdyż, podobnie jak w niektórych tekstach św. Pawła, nie zawsze można zrozumieć, kiedy pojęcie duch Pana należy pisać małą literą, a kiedy wielką, czyli kiedy wskazuje ono na działanie Boga przez jego oświecenie, natchnienie i łaskę, a kiedy wskazuje na Trzecią Osobę Trójcy Świętej. Z punktu widzenia teologii biblijnej wydaje się, że nie ma tu różnicy: chodzi o tę samą rzeczywistość ducha, który w nas mieszka i sprawia, że stajemy się ludźmi duchowymi, opanowanymi i prowadzonymi przez samego Ducha. Chodzi zatem o Ducha Świętego mieszkającego w nas, dającego nam wewnętrzną pewność bycia synami Bożymi, przychodzącego z pomocą naszym słabościom, przyczyniającego się za nami i z nami współdziałającego dla naszego dobra (por. Rz 9,19.26-29).

 

Posiadać Ducha Pańskiego wraz z jego uświęcającym działaniem

W sformułowaniu Franciszka „posiadać Ducha Pańskiego” (2Reg 10,8) odnajdujemy wyraźne odniesienie do tekstów św. Pawła: „Jeżeli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten do Niego nie należy: Duch Boży w was mieszka” (Rz 8,9) i „Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest przybytkiem Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga…” (1Kor 6,19) oraz zachętę dla braci do posiadania Ducha Świętego, szukania życia i pragnienia zamieszkania w nich trzeciej Osoby Trójcy Świętej. Zgodnie z Pismem św. i tradycją Franciszek rozumie, że życie Boże polega na osobowej obecności, będącego źródłem łaski, Ducha Świętego w sercu człowieka.

Nieco trudniej jest zinterpretować drugą część tego fragmentu Reguły: „posiadać Ducha Pańskiego wraz z jego uświęcającym działaniem” (2Reg 10,8). Słowa te podkreślają, że podmiotem działania nie jest zakonnik, ale Duch Święty. Zakonnik powinien jedynie być otwarty i uważny na wewnętrzne poruszenia, które pochodzą od Ducha, i powinien z nim współpracować. Działania, jakie Franciszek przytacza w postaci przykładów tego wewnętrznego działania, są częścią długiej serii działań, przez które Franciszek rozumie skutki wypływające z obecności mieszkającego w nas Ducha Pańskiego. Jego uświęcające działanie zmierza do uczynienia nas uczestnikami świętości samego Boga. Źródłem działania jest Duch, a perspektywą uświęcenie.

Skutkiem wpływu Ducha Pańskiego są Jego owoce. Tam, gdzie jest Duch Święty, tam jest miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie (Gal 5,22). Na pierwszym miejscu wymieniona jest miłość – łac. caritas. Św. Franciszek w Kartce podarowanej bratu Leonowi napisał, odnosząc do Boga: Tyś jest Miłością, kochaniem! Wybrzmiewa tu nauka św. Jana streszczająca całą naukę o Bogu: Bóg jest miłością (1J 4,7). O św. Franciszku napisano „upojony miłością Bożą”. Jak pisze Tomasz z Celano, nie mógł on „bez głębokiego wzruszenia usłyszeć słowa „miłość Boga”. Słysząc to, natychmiast się wzruszał, przemieniał, zapalał, jak gdyby pałeczką zewnętrznego głosu dotknięto wewnętrznych strun jego serca… Pełen uczucia mawiał: wielce należy kochać miłość Tego, który nas wielce umiłował” (2Cel 196). Konsekwencją miłości Boga była cała jego pobożność, modlitwa, gotowość do pełnienia woli Bożej. Miłość jest przesłaniem głoszonym przez braci, a napotkanych ludzi mają zachęcać słowami: „Bójcie się i czcijcie, /chwalcie i błogosławcie/, dzięki czyńcie i uwielbiajcie /Pana Boga wszechmogącego/ w Trójcy i Jedyności, / Ojca i Syna, i Ducha Świętego/, Stwórcę wszystkich rzeczy”. Konsekwencją jest miłość bliźniego i brata. Najczęściej nawiązuje Święty Franciszek do słów Jezusa odnotowanych w Ewangelii św. Mateusza: Wszystko, co chcecie, aby ludzie wam czynili, wy im czyńcie (Mt 7,12). Święty odnosi te słowa do relacji między ludźmi, między przełożonymi a podwładnymi, wobec człowieka chorego, w sposobie traktowania tego, który dopuścił się jakiejś nieprawości, do postawy wobec słabości innych, do wykonywania obowiązku sędziego.

Na drugim miejscu jest radość – łac. gaudium i to radość duchowa, która, według św. Franciszka, wypływa z niewinności serca, z czystości i nieustannej czystej modlitwy, dzieł cnotliwych oraz wyzwalającego ubóstwa: „Cieszyli się wielką radością, jako że nie mieli na oku ani nie pożądali nic takiego, co by im sprawiło przyjemność próżną czy cielesną. Dlatego obcowali tam ze świętym ubóstwem, czerpali wielką pociechę z braku tego wszystkiego, co światowe, i jak tam byli, tak decydowali się trwać przy nim zawsze i wszędzie. Pozbywszy się wszelkiej troski o sprawy ziemskie, radowali się jedynie pociechą Boską” (1Cel 35). Prawdziwa radość rozpogadza, rozładowuje napięcia i jest zaraźliwa: czyni łatwiejszym i przyjemniejszym bycie razem i ułatwia dialog. Oto, dlaczego Franciszek chciał, by bracia radowali się w Panu, i w Regule danej braciom umieścił niespotykane w żadnym podobnym dokumencie polecenie: „I niech się starają, by swoim zewnętrznym wyglądem nie robili wrażenia smutnych i posępnych obłudników, lecz niech okazują się radośni w Panu, pogodnymi i życzliwymi” (1Reg 7,16). Pragnął, by jego synowie byli wśród ludzi apostołami prawdziwej radości duchowej. Pisze biograf: „abyście tę właśnie radość ducha, którą z tak serdecznym uczuciem pragnę stale widzieć i odczuwać w sobie i w was, mogli mieć tak wewnętrznie, jak i zewnętrznie dla zbudowania bliźnich i zawstydzenia nieprzyjaciela” (Zw 95). „Kimże są słudzy Boga jak nie Jego radosnymi trubadurami, którzy powinni podnosić serca ludzi i prowadzić je ku duchowej radości” (Zw 100). Stąd też Reguła FZŚ zawiera słowa: „Jako apostołowie doskonałej radości niech w każdej sytuacji niosą ludziom radość i nadzieję” (19).

Kolejnym owocem jest pokój – łac. pax. W Piśmie św. jest formą pozdrowienia. Odnosi się także do stanu serca, do uporządkowanej relacji między ludźmi i relacji człowieka z Bogiem. Wynika on ze sprawiedliwości i miłości. W tradycji franciszkańskiej nakaz głoszenia Ewangelii, związany z misją 72 uczniów, zawierał także nakaz głoszenia pokoju. Św. Franciszek nie ma wątpliwości, by widzieć w tym osobiste objawienie, o którym wspomina w Testamencie: „Pozdrowienie Pan mi objawił, abyśmy mawiali: niech Pan obdarzy cię pokojem”(23). Pokój był jednym z tematów przepowiadania franciszkańskiego. Posiada on wartość wewnętrzną i pochodzi z miłości, pokuty, radości i wyrzeczenia się bycia ponad innymi. Z licznych misji pokojowych św. Franciszka wspomina się zaprowadzenie pokoju wśród mieszkańców Arezzo czy Sieny, pomiędzy podestą a biskupem Asyżu, próbę przywrócenia pokoju między chrześcijanami i Saracenami. W tym duchu Reguła FZŚ pragnie, by franciszkanie świeccy byli „heroldami pokoju” (19). Według Konstytucji Generalnych FZŚ opcja franciszkanów świeckich na rzecz pokoju powinna się konkretyzować w rozpowszechnianiu postaw i idei pacyfistycznych, w rozwoju i współpracy z inicjatywami papieża, Kościoła i rodzin franciszkańskich. Konkretnym jej przejawem jest sporządzenie w odpowiednim czasie testamentu ze swoich dóbr (23).

Następnym owocem jest cierpliwość – łac. longanimitas. W Biblii rozumiana jest jako powstrzymanie się od gniewu, odwlekanie gniewu, powstrzymanie reakcji wobec irytujących czy drażniących nas zachowań, czy cech drugiego człowieka. Naśladując Jezusa, który z cierpliwością kazał znosić prześladowania, znienawidzenia przez ludzi, lżenie (Łk 6,22), św. Franciszek pisał: „Błogosławiony człowiek, który znosi swego bliźniego z jego ułomnościami tak, jak chciałby, aby jego znoszono, gdyby był w podobnym położeniu” (Np 18.). Owocem obecności Ducha Świętego jest też uprzejmość – łac. benignitas. Jest to życzliwa gotowość i chęć pomagania innym ludziom niewynikająca z obowiązku. Ilustracją może być fragment Kazania na górze: „Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące” (Mt 5,40-41). Jeśli jest potrzebne, pójdę tysiąc kroków, ale jestem gotowy zrobić kolejne tysiąc kroków. Franciszek każe, by z uprzejmością przyjmowano kandydatów do zakonu: „Jeżeli kto z Bożego natchnienia pragnie prowadzić to życie i przyjdzie do naszych braci, niech go przyjmą życzliwie” (1Reg 2,1). Taka też ma być postawa przełożonych wobec braci, którzy mają trudności w zachowaniu Reguły: „ministrowie zaś niech ich przyjmą z miłością i dobrocią (caritative et benigne)” (2Reg 10,5). Uprzejmie mają przyjmować wszystkich przychodzących do nich: „I ktokolwiek przyjdzie do nich: przyjaciel czy wróg, złodziej czy łotr, niech go przyjmą uprzejmie” (1Reg 7,13). Cnoty tej wymagał Franciszek od ministrów prowincjalnych: „Chciał, żeby byli uprzejmi dla podwładnych i tak bardzo życzliwi, iżby nawet winowajcy nawet nie żenowali się zawierzać ich sercu” (2Cel 187).

Kolejnym owocem Ducha Świętego jest dobroć – łac. bonitas. Jest to cecha samego Boga: „…nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg” (Łk 18,19), dlatego św. Franciszek wielbi Go: „Ty jesteś jedyne dobro, wszelkie dobro, najwyższe dobro” (KLUw 3). Dobroć wiąże się ze sferą ludzkich działań i aktów woli. Cechuje ona człowieka prawego, dobrego z natury, uprzejmego, sprawiedliwego i szlachetnego. Jest ona całością zasad i uczynków związanych z dobrem. Poddawana jest ocenie rozumu: np. dobre jest korzystanie z rzeczy własnych, a nie zabieranie cudzych, albo dawanie jałmużny potrzebującym, a nie marnotrawienie posiadanych zasobów. Działanie jest dobre, gdy spełnia wszystkie kryteria etycznej dobroci, czyli jest oceniane pod każdym względem (cel, okoliczność) jako dobre.

Następnym owocem Ducha Świętego jest wierność – łac. fides. Występujące w Piśmie Świętym greckie słowo pistis: „zaufanie”, „przekonanie do”, „pewność” (np. Mt 17,20: jeżeli mielibyście wiarę [pistis] jak ziarnko gorczycy), w przekładach łacińskich oddano słowem fides – zaufanie gwarantujące relacje między dwiema stronami czy zaufanie jednego do drugiego. Były to ważne dla prawego obywatela i dobrego żołnierza cnoty. Dotyczyło to postawy tego, który ufa prawdzie, uczciwości, szczerości kogoś lub czegoś, albo postawy inspirującej zaufanie lub zasługującej na zaufanie. W łacinie chrześcijańskiej tym pojęciem określano postawę wierzącego w Boga. Poszukujący swojej drogi życiowej Franciszek modli się przed krucyfiksem w kościółku św. Damiana: „Daj mi Panie, prawdziwą wiarę (da mihi fidem rectam)” (MpK 3). Prosi o wiarę, a zatem uznaje, że Bóg może ją mu dać, a dana jest darem Bożym. Nie chodzi też o jakąkolwiek wiarę, ale o wiarę prawdziwą (fides recta), to określenie, które w wyznaniu wiary przypisywane jest św. Atanazemu i zwane Quicumque. Brzmi ono: Jest zatem prawdziwą wiarą (fides recta), byśmy wierzyli i wyznawali, że Pan nasz Jezus Chrystus, Syn Boży, jest Bogiem i człowiekiem. Było ono w czasach Świętego recytowane w niedzielnym oficjum w czasie odmawiania Prymy, stąd też, jak można się domyślać, świadomie czy nieświadomie Franciszek do niego nawiązał. Wydaje się, że do tego określenia nawiązuje Święty w Testamencie, mówiąc o darze wiary otrzymanej od Pana, z której zrodziła się odmawiana znana modlitwa: Wielbimy Cię, Panie Jezu Chryste (T4-5),a prawdziwa wiara (fides recta) dopowiedziałaby: Syna Bożego, Boga i człowieka. Dla św. Franciszka wiara i będąca jej konsekwencją wierność wierze była rzeczywistością, w której żył i którą żył, i która kształtowała jego życie. Uzasadnieniem przyjętych prawd wiary był autorytet objawiającego się Boga i nauczającego Kościoła. Dla niego wiara, i to nie jakakolwiek, ale przyjęta i wyznawana przez Kościół katolicki, była gwarancją zbawienia. Przedostatnim darem wymienionym przez św. Pawła jest łagodność – łac. modestia. Greckie prautes posiada wiele znaczeń i odnosi się do postawy nacechowanej cichością, łagodnością, życzliwością i skromnością. Według św. Franciszka cechuje ona także samego Boga:„Ty jesteś łagodnością”(KLUw5). Jest jedną z cnót wymaganych od braci idących przez świat: „Niech raczej będą cisi, spokojni, skromni, łagodni i pokorni, rozmawiając ze wszystkimi uczciwie, jak należy” (2Reg 3,11). Wśród innych, oczekiwanych od braci postaw, ma cechować ona ich sposób mówienia:„Bądźcie cierpliwi w utrapieniach, czujni w modlitwie, wytrwali w trudach, skromni w rozmowach (in sermonibus modesti), surowi w obyczajach i w świadczeniu dobra uprzejmi…” (1B 3,7).

Ostatnim darem jest opanowanie – łac. continentia. Wyraz ten tłumaczony jest także jako samokontrola. Oznacza powściągliwość, wstrzemięźliwość, umiarkowanie, czyli umiejętność stawiania tamy naszym pragnieniom i popędom. Jest to dar, a także owoc walki duchowej, którą każdy chrześcijanin musi podjąć tak w życiu duchowym, jak i apostolskim – życie chrześcijańskie jest bowiem nieustanną walką: „Czyż nie wiecie, że gdy zawodnicy biegną na stadionie, wszyscy wprawdzie biegną, lecz tylko jeden otrzymuje nagrodę? […] Każdy, który staje do zapasów, wszystkiego sobie odmawia; oni, by zdobyć przemijającą nagrodę, my zaś nieprzemijającą. Ja przeto biegnę nie jakby na oślep; walczę nie tak, jakbym zadawał ciosy w próżnię, lecz poskramiam moje ciało i biorę je w niewolę, abym, innym głosząc naukę, sam przypadkiem nie został uznany za niezdatnego” (1Kor 9,24-27). Ideałem jest tzw. człowiek integralny, czyli człowiek o opanowanych popędach i emocjach, kierujący się rozumem. Uporządkowany od wewnątrz. By tak się stało, konieczna jest walka ze starym człowiekiem (Ef 4,22: „…trzeba porzucić dawnego człowieka, który ulega zepsuciu na skutek zwodniczych żądz”), umartwienie tego, co ziemskie (Kol 3,5: „Zadajcie więc śmierć temu, co jest przyziemne w waszych członkach: rozpuście, lubieżności, złej żądzy, chciwości…”), walka duchowa z ciałem (Gal 5,16:„postępujcie według Ducha a nie spełniajcie pożądań ciała”).

 

Zakończenie

Według św. Franciszka Duch Święty jest sprawcą wszelkiego dobra i cnoty. W Liście skierowanym do pierwszych swoich świeckich naśladowców – pokutników nazywa ich szczęśliwymi: „bo spocznie na nich Duch Pański i uczyni u nich mieszkanie i miejsce pobytu, i są oblubieńcami, braćmi i matkami Pana naszego Jezusa Chrystusa. Oblubieńcami jesteśmy, kiedy dusza wierna łączy się w Duchu Świętym z Panem naszym Jezusem Chrystusem. Braćmi dla Niego jesteśmy, kiedy spełniamy wolę Ojca, który jest w niebie. Matkami, gdy nosimy Go w sercu i w ciele naszym przez miłość Boską oraz czyste i szczere sumienie; rodzimy Go przez święte uczynki, które powinny przyświecać innym jako wzór” (1,6–13).

O. Alojzy Pańczak OFM

A K T U A L N O Ś C I

W dnia 29 lipca 2018 roku we wspólnocie FZŚ odbyło się spotkanie rekreacyjne w ogrodzie klasztornym przy grillu. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele wspólnoty FZŚ z Grudziądza i nasi Ojcowie. Wspólnie spędziliśmy czas od godzin południowych do wieczornych w miłej atmosferze. Bogu niech będą za wszystko dzięki.

 


KALENDARZ LITURGICZNY

03.09 – Wspomnienie obowiązkowe św. Grzegorza Wielkiego, papieża i diakona
08.09 – Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny
13.09 – Wspomnienie św. Chryzostoma, biskupa i doktora Kościoła
14.09 – Święto Podwyższenia Krzyża Świętego
15.09 – Wspomnienie obowiązkowe Najświętszej Maryi Panny, Bolesnej
17.09 – Święto Stygmatów św. Franciszka z Asyżu
18.09 – Święto św. Stanisława Kostki, zakonnika, patrona Polski
19.09 – Wspomnienie obowiązkowe św. Józefa z Kupertynu – kapłana
20.09 – Wspomnienie obowiązkowe świętych męczenników Andrzeja Kim Taegon, kapłana i Pawła Chong Hasang i Towarzyszy
21.09 – Święto św. Mateusza, Apostoła i Ewangelisty
25.09 – Wspomnienie obowiązkowe bł. Władysława z Gielniowa, kapłana
27.09 – Wspomnienie obowiązkowe św. Wincentego a Paulo, kapłana
28.09 – Wspomnienie obowiązkowe św. Wacława, męczennika
29.09 – Święto Świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała

 


WIADOMOŚCI DLA WSPÓLNOTY FZŚ

Intencja modlitwy obowiązująca Wspólnotę w sierpniu 2018 roku:

O nowe powołania do FZŚ, błogosławieństwo Boże dla wspólnoty miejscowej FZŚ i wspólnoty w Gdyni Demptowo

W czwartki o godz. 17.30 nabożeństwo ku czci św. Franciszka, poprzedzone modlitwą Różańcową

W piątki o godz. 17.30 – modlitwa Różańcowa lub nabożeństwo, po wieczornej Mszy św. – Nieszpory

17.09 – Spotkanie Rady Miejscowej Wspólnoty FZŚ – godz. 9.00/poniedz./
30.09 – Spotkanie w salce – godz. 14.30, Msza św. o godz. 16.00,

TERCJARZ – MIESIĘCZNIK FRANCISZKAŃSKIEGO ZAKONU ŚWIECKICH W BRODNICY. 
Redakcja: s. Bożenna Chełkowska; Materiały pomocnicze: Konferencje do formacji ciągłej na 2018 rok
„Posiąść Ducha Świętego”(2Reg 10,9)
Opieka merytoryczna: O. Sylwester Brzeziński OFM. 
Adres: Klasztor Franciszkanów, ul. Sądowa 5a, 87 – 300 BRODNICA, tel. 56 498 25 07.
Adres strony: www.fzsbrodnica.franciszkanie.pl