Jesteśmy w sieci WWW już od 16 XII 2002r.!



Stała współpraca z serwisem: Rada Wspólnoty FZŚ Brodnica
M E N U
s t a r t

F A Q
Co to jest to FZŚ... ??
FZŚ W BRODNICY
Historia powstania brodnickiej Wspólnoty III Zakonu
Krótko o nas...
Skład Rady Wspólnoty
PATRONI FZŚ
Św. Franciszek z Asyżu
Św. Elżbieta Węgierska
Św. Ludwik IX
Bł. Aniela Salawa
PRAWODAWSTWO
Dokumenty FZŚ i FRA
Rada Narodowa FZŚ
Regiony FZŚ w Polsce
REGION GDAŃSKI FZŚ
Skład i siedziba Rady Regionu
Wspólnoty w Regionie
C Z Y T E L N I A
Pisma Św. Franciszka
Duchowość franciszkańska
Inne ciekawe artykuły
LITURGIA GODZIN
Teksty na dziś
Brewiarz.pl
L I N K O W N I A
Rada Międzynarodowa FZŚ
Wspólnoty Narodowe FZŚ
Rada Narodowa FZŚ w Polsce
Wspólnoty Regionalne FZŚ w Polsce
Wspólnoty Miejscowe FZŚ w Polsce
Mini Katalog WWW
D O W N L O A D
Miesięcznik "TERCJARZ"
Dokumenty FZŚ i FRA
Programy
Mp3

Wyszukiwarka

"TERCJARZ" - 12/2017
"TERCJARZ" - 11/2017
"TERCJARZ" - 10/2017
"TERCJARZ" - 09/2017
"TERCJARZ" - 08/2017
"TERCJARZ" - 07/2017
"TERCJARZ" - 06/2017
"TERCJARZ" - 05/2017
"TERCJARZ" - 04/2017
"TERCJARZ" - 03/2017
"TERCJARZ" - 02/2017
"TERCJARZ" - 01/2017
"TERCJARZ" - 12/2016
"TERCJARZ" - 11/2016
"TERCJARZ" - 10/2016
"TERCJARZ" - 09/2016
"TERCJARZ" - 08/2016
"TERCJARZ" - 07/2016
"TERCJARZ" - 06/2016
"TERCJARZ" - 05/2016
"TERCJARZ" - 04/2016
"TERCJARZ" - 03/2016
"TERCJARZ" - 02/2016
"TERCJARZ" - 01/2016
"TERCJARZ" - 12/2015
"TERCJARZ" - 11/2015
"TERCJARZ" - 10/2015
"TERCJARZ" - 09/2015
"TERCJARZ" - 08/2015
"TERCJARZ" - 07/2015
"TERCJARZ" - 06/2015
"TERCJARZ" - 05/2015
"TERCJARZ" - 04/2015
"TERCJARZ" - 03/2015
"TERCJARZ" - 02/2015
"TERCJARZ" - 01/2015
"TERCJARZ" - 12/2014
"TERCJARZ" - 11/2014
"TERCJARZ" - 10/2014
"TERCJARZ" - 09/2014
"TERCJARZ" - 08/2014
"TERCJARZ" - 07/2014
"TERCJARZ" - 06/2014
"TERCJARZ" - 05/2014
"TERCJARZ" - 04/2014
"TERCJARZ" - 03/2014
"TERCJARZ" - 02/2014
"TERCJARZ" - 01/2014
"TERCJARZ" - 12/2013
"TERCJARZ" - 11/2013
"TERCJARZ" - 10/2013
"TERCJARZ" - 09/2013
"TERCJARZ" - 08/2013
"TERCJARZ" - 07/2013
"TERCJARZ" - 06/2013
"TERCJARZ" - 05/2013
"TERCJARZ" - 04/2013
"TERCJARZ" - 03/2013
"TERCJARZ" - 02/2013
"TERCJARZ" - 01/2013
"TERCJARZ" - 12/2012
"TERCJARZ" - 11/2012
"TERCJARZ" - 10/2012
"TERCJARZ" - 09/2012
"TERCJARZ" - 08/2012
"TERCJARZ" - 07/2012
"TERCJARZ" - 06/2012
"TERCJARZ" - 05/2012
"TERCJARZ" - 04/2012
"TERCJARZ" - 03/2012
"TERCJARZ" - 02/2012
"TERCJARZ" - 01/2012
"TERCJARZ" - 12/2011
"TERCJARZ" - 11/2011
"TERCJARZ" - 10/2011
"TERCJARZ" - 09/2011
"TERCJARZ" - 08/2011
"TERCJARZ" - 07/2011
"TERCJARZ" - 06/2011
"TERCJARZ" - 05/2011
"TERCJARZ" - 04/2011
"TERCJARZ" - 03/2011
"TERCJARZ" - 02/2011
"TERCJARZ" - 01/2011
"TERCJARZ" - 12/2010
"TERCJARZ" - 11/2010
"TERCJARZ" - 10/2010
"TERCJARZ" - 09/2010
"TERCJARZ" - 08/2010
"TERCJARZ" - 07/2010
"TERCJARZ" - 06/2010
"TERCJARZ" - 05/2010
"TERCJARZ" - 04/2010
"TERCJARZ" - 03/2010
"TERCJARZ" - 02/2010
"TERCJARZ" - 01/2010
"TERCJARZ" - 12/2009
"TERCJARZ" - 11/2009
"TERCJARZ" - 10/2009
"TERCJARZ" - 9/2009
"TERCJARZ" - 8/2009
"TERCJARZ" - 7/2009
"TERCJARZ" - 6/2009
"TERCJARZ" - 5/2009
"TERCJARZ" - 4/2009
"TERCJARZ" - 3/2009
"TERCJARZ" - 2/2009
"TERCJARZ" - 1/2009
"TERCJARZ" - 12/2008
"TERCJARZ" - 11/2008
"TERCJARZ" - 10/2008
"TERCJARZ" - 09/2008
"TERCJARZ" - 07-08/2008
"TERCJARZ" - 06/2008
"TERCJARZ" - 05/2008
"TERCJARZ" - 04/2008
"TERCJARZ" - 03/2008
"TERCJARZ" - 02/2008
"TERCJARZ" - 01/2008
"TERCJARZ" - 12/2007
"TERCJARZ" - 11/2007
"TERCJARZ" - 09-10/2007
"TERCJARZ" - 07-08/2007
"TERCJARZ" - 06/2007
"TERCJARZ" - 05/2007
"TERCJARZ" - 04/2007
"TERCJARZ" - 03/2007
Licznik Dnia
Dzisiaj odwiedzono nas 70 razy
Hotelowe pomysły
UFO w Biblii?

Zwolennicy istnienia cywilizacji pozaziemskich powołują się często na Biblię. Wykorzystują fakt, że w Piśmie Świętym występuje wiele symboli, metafor, alegorii. Takie stanowisko prezentują m.in. M. Agrest, C. Sagan, W. Drake, M. Morfill, J. Blumerich czy Erich von Däniken, który z zawodu jest hotelarzem, z zamiłowania "naukowcem"- amatorem. Już to zniechęca do uznawania go za jakikolwiek autorytet w dziedzinie nauki. Podobnie jest ze sprawą podejścia pana Dänikena do Pisma Świętego, którym często posługuje się, aby dowieść swych teorii. Ogólnie założenia Dänikena i osób o podobnych poglądach można sprowadzić do kilku twierdzeń:

- przed czasami prehistorycznymi istniały na Ziemi, pochodząc z innych planet, wysoko rozwinięte cywilizacje.

- człowiek to genetyczny twór Panów Kosmosu ukształtowany na ich podobieństwo w laboratorium utworzonym na Ziemi (biblijny Raj).

- Biblia to dziennik pokładowy tychże Istot Pozaziemskich, szczególnie Stary Testament, w którym aż roi się od opisów statków kosmicznych (chwała Pańska, rydwany Boże itd.).

- celem człowieka jest rozwinięcie takiej cywilizacji, by mógł on odbywać dalekie podróże w kosmos i zakładać nowe cywilizacje na innych planetach.

Nie mam zamiaru wdawać się w dysputy na tematy bardziej szczegółowe, jakimi są przede wszystkim rzekome dowody naukowe mające potwierdzać powyższe twierdzenia. Zatrzymam się natomiast przy sprawie wykorzystywania do tych spekulacji Biblii.

Najpierw kilka słów na temat tego, jak ludzie z kręgów ufologicznych i scjentologicznych patrzą na Biblię. Ich odmienna interpretacja Pisma Świętego bierze się (według nich) z samej Biblii. Już czytając Rdz 1, 26 dostrzegają biblijne kłamstwo: Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Skoro bogów było więcej - twierdzą - to nie może być Boga, o jakim mówi chrześcijaństwo. W dalszej konsekwencji prowadzi to do negacji i odrzucenia Kościoła. Odrzucają wszelką wiarę w jakiekolwiek Objawienie, ufając tylko własnemu doświadczeniu i nauce.

Tu dochodzi do absurdu - odrzucają Pismo Święte jako naukę objawioną przez Boga, a jednocześnie przyjmują je jako najważniejszy i konkretny dowód na życie i działalność na Ziemi istot z innych planet. Sam Däniken pisze: "W kościołach wbrew zdrowemu rozsądkowi głosi się, jakoby Biblia była natchniona przez Boga i zawierała Słowo Boże." (Objawienia, Warszawa 1986, str. 79)

Tutaj możemy dostrzec wyraźnie absurd ufologów: Däniken odmawia Biblii charakteru natchnionego - a zarazem bazuje na informacjach w niej zawartych jak na wynikach doświadczeń naukowych.

Niepamiętna tradycja na autora niemal całego Pięcioksięgu, wskazywała Mojżesza. Jako że to on wyprowadził Izraelitów z Egiptu, nie mógł więc być świadkiem stworzenia świata (nie mógł słyszeć tych słów Boga z Rdz 1,26, bo musiałby istnieć jeszcze przed powstaniem całej rzeczywistości stworzonej, również ziemi).

Jeśli bez wiary popatrzymy na "oczywistość" takiego "dowodu naukowego", okaże się on wręcz "dokumentalną bzdurą". Jednak dla ufologa ma wartość naukową. Takie wykorzystywanie Objawienia prowadzi do wyszukiwania wyrwanych z kontekstu wydarzeń biblijnych, które mogłyby potwierdzać ich (rzekomo spójne ze współczesnym stanem nauki) myślowe konstrukcje. Ufolodzy nie liczą się natomiast z faktem, że mimo wszystko pozostają one jednak niezgodne z prawdą. Podam tu kilka - według nich koronnych - argumentów, którymi się oni posługują.


Co można znaleźć w Biblii?

Däniken twierdzi, że kilka tysięcy lat temu na Ziemi wylądowali kosmici. Dokonali zabiegu mutacyjno-genetycznego i stworzyli człowieka. Następnie zapłodnili kilka wybranych kobiet. Świadczyć o tym mają słowa ze Starego Testamentu: "A o owych czasach byli na ziemi giganci; a także później, gdy synowie Boga zbliżali się do córek człowieczych, te im rodziły." (Rdz 6,4)

Tymczasem nawet z przypisów "zwykłej Tysiąclatki" (tzn. tekstu Pisma świętego Biblii Tysiąclecia) można dowiedzieć się, że chodzi tu o ludzi odznaczających się wysokim wzrostem, Setytów, pochodzących od Seta, syna Adama, wymienionego w rodowodzie Jezusa. Setyci zaś chętnie łączyli się z pięknymi Kainitkami. To komu więc wierzyć - egzegetom, zajmującym się profesjonalnie tekstem biblijnym czy osobie bez odpowiedniej wiedzy i odrzucającej Biblię jako pismo natchnione? Z właściwą odpowiedzią nie powinniśmy mieć chyba kłopotu.

Kolejna sprawa - wyjście Izraelitów z Egiptu. Według Dänikena to przykład potwierdzający, iż Mojżesz był wybrańcem kosmitów. Ci bez przerwy mu pomagali, używając różnych urządzeń (tych Däniken wymienia mnóstwo, np. maszyna do robienia manny, radio, za pomocą którego Mojżesz się z nimi kontaktował, reaktor jądrowy ukryty w Arce Przymierza, co miało by być powodem śmierci przy zetknięciu się z nią, lasery do roztrzaskiwania skał, w celu dostania się do wody i wiele, wiele innych). Ten upust fantastyki jest tutaj aż nazbyt widoczny (zob. np. Rdz 16 wraz z przypisami).

Przykładem a zarazem dowodem potwierdzającym w Biblii istnienie kosmitów ma jakoby być Księga Ezechiela. W Księdze tej pojawia się obraz "chwały Pana", rydwanu Bożego. Dokładne wyjaśnienie ich znaczenia wymagałoby kilku dogłębnych artykułów, dlatego szczególnie zainteresowanych odsyłam do lektury Księgi i komentarzy biblistów.

Chcę jednak zaznaczyć - Biblia jest pełna trudnych nieraz do wyjaśnienia obrazów, metafor, alegorii - taka jest specyfika języka biblijnego. Wystarczy poczytać Apokalipsę. Niepodobna więc przyjmować przedstawiane obrazy dosłownie, a tym bardziej dowolnie je interpretować. Szanujący się badacze Pisma świętego raczej łatwo uznaliby ufologiczne rewelacje na nieuprawnioną fantastykę niż mającą poważne znaczenie opinię. Powtarzam więc pytanie - komu bardziej wierzyć, badaczom Pisma Świętego, osobom studiującym teologię i Biblię wiele lat, czy laikowi, który nie uznaje jej natchnionego charakteru i interpretującemu Biblię w taki sposób, na jaki ma ochotę?

Jedno jest pewne - Biblia nie mówi nic na temat przylotu czy istnienia kosmitów. Nie potwierdza ani nie zaprzecza tym teoriom. Nie można manipulować tekstami biblijnymi - to prowadzi do absurdalnych twierdzeń, do odrzucenia Objawienia, a może samego Boga.

Wyrywanie zdań z kontekstu i dowolna interpretacja prowadzi do ogromnych błędów. W taką pułapkę wpadł Däniken. Takie spojrzenie na Biblię oraz wynikające z tego wnioski są dla niektórych ludzi niezłą pożywką. Żyjemy przecież w otoczeniu wielu wspaniałych dzieł techniki. Filmy karmią nas poczuciem panowania nad światem dzięki nowoczesnej technologii, na orbicie naszej planety tworzy się bazy, myśli się o lądowaniu na Marsie, fizycy przebąkują, że udało się osiągnąć prędkość światła (na razie jednego elektronu w cyklotronie), udało się także teleportować jeden kwant. Życie ze świadomością tych dokonań powoduje, że człowiek ma większą skłonność wierzyć w to, co mówi i pisze Däniken.

Co ciekawe, Däniken patrzy także w inny sposób na Chrystusa. Choć Nowy Testament mu zawadza, bo brakuje w nim latających talerzy, to sam Chrystus jest dla niego ciekawy. Wszelkie cuda Chrystusa stara się on wytłumaczyć tym, że Jezus albo:

- jest z pochodzenia kosmitą (nieustannie się ze swymi kontaktuje przez radio podczas modlitwy, a wszelkie cuda działa mocą jakichś super urządzeń)

- był podczas swego życia w Egipcie, gdzie od kapłanów nauczył się tych sztuczek, które oni z kolei poznali od kosmitów; a więc był tylko zwykłym człowiekiem, jak to mówi Ewangelia synem cieśli. Chociaż wg Dänikena - bardzo inteligentnym i dobrym człowiekiem.


Jak interpretować?

Dlaczego o tym wszystkim piszę? Aby ukazać, jak bardzo można pobłądzić w interpretacji Biblii. Jak mówi znane powiedzenie: Punkt widzenia zależy od miejsca patrzenia. Nam, chrześcijanom, nie wolno jednak w ten sposób patrzyć na Pismo Święte. Tego zaś, jak mamy patrzyć, uczy nas Magisterium Kościoła Świętego.

Däniken stwierdza na przykład, że Jezus miał grzechy i dlatego poszedł nad Jordan do św. Jana Chrzciciela, aby się ochrzcić. Tymczasem już w szkole podstawowej dzieci wiedzą, że Jezus chrztu nie potrzebował. Po chrzcie od razu wyszedł z wody, podczas gdy inni wyznawali wówczas swoje grzechy. Jezus był bez grzechu.

Kiedy chrześcijanin bierze do ręki Pismo Święte, to zdaje sobie sprawę z tego, że jest to "Księga Prawdy", w której mowa o nadchodzącym (Stary Testament) i żyjącym, już działającym, Mesjaszu (Nowy Testament). Chrześcijanin wie, że trzyma w ręku szereg ksiąg pisanych przez różnych autorów, którzy żyli w zupełnie innych czasach, a których pracą kierował Duch Święty.

Pismo św. to HISTORIA ZBAWIENIA, a więc historia wspólnego życia z Bogiem. Najpierw we wspaniałej harmonii w Raju, później zerwanie tej więzi przez grzech człowieka i w konsekwencji dalsze nieustanne pragnienie powrotu do stanu utraconego szczęścia. Grzech pierworodny - grzech pychy i nieliczenia się z Bogiem - powoduje zamieszanie w ludzkich sercach, które od tej pory dostrzegają szczęście tam, gdzie go właściwie nie ma - poza Bogiem. Bóg posyła swego Syna, Chrystusa Jezusa, aby On otworzył ludziom oczy i ukazał im właściwą postawę wobec Stwórcy. Także, aby zadośćuczynił Bogu za grzech stworzeń i w ten sposób ponownie otworzył drogę do tego utraconego szczęścia.


Tak przyjęte spojrzenie chrześcijańskie jest jedynym w swoim rodzaju.
Istotą tego spojrzenia jest WIARA.


Biblia bez wiary, naraża na niebezpieczeństwo przyjęcia wielu zupełnie błędnych interpretacji, takich jak choćby ufologiczna. Wielu, z tych którzy utracili łaskę wiary twierdząc, że Boga nie ma, a wszystko, co składa się na Biblię - jest wyssane z palca, jest niestety skłonnych uwierzyć w to, co proponują im nowi fałszywi prorocy. Myślą oni, że są nowocześni i naukowi - nie wierząc w te Biblijne "bajki" - lecz tak szybko wierzą w pierwszą lepszą naprawdę wymyśloną teorię, dotyczącą koncepcji istnienia i życia człowieka. Potwierdza to znaną tezę Maxa Szelera, która mówi, że każdy skończony duch (a więc i człowiek) wierzy w Boga albo w bożka. Rozejrzyjmy się posłuchajmy i zobaczmy, w co wierzą ci, którzy jak się deklarują, jako w nic nie wierzący, a wówczas dostrzeżemy cały panteon rozmaitych bożków. Dla jednych będzie to teoria ewolucji, dla innych wieczna reinkarnacja, dla jeszcze innych - seks i pieniądz, i wiele, wiele innych.

Z badań nad ludzką naturą wiemy, że człowiek z natury swej jest religijny, a więc niejako musi w coś wierzyć. Jeżeli więc nie wierzy w Jedynego Boga, to prędko uwierzy w to, co mu odpowiada. Jak mówi pewne powiedzenie: "Jeżeli nie żyjesz tak, jak wierzysz, to wierzysz tak, jak żyjesz." I z tej właśnie błędnej postawy rodzą się niebezpieczne często bzdurne, lecz pociągające doktryny.

Jako chrześcijanie powinniśmy bardzo uważać na to, co czytamy, gdyż teorie takie, jak choćby przedstawiona wyżej, mogą narobić w naszych umysłach wiele spustoszenia, podważając naszą wiarę. Dotyczy to zwłaszcza ludzi młodych, którzy wiara nie jest jeszcze ugruntowana.


Na koniec chciałbym przytoczyć znany cytat z Listu do Hebrajczyków:

"Pamiętajcie o swych przełożonych, którzy głosili wam słowo Boże, i rozpamiętując koniec ich życia naśladujcie ich wiarę. Jezus Chrystus wczoraj i dziś ten sam także na wieki. Nie dajcie się uwieść różnym i obcym naukom." (Hbr 13,7-9 a)



br. Jozafat

Tekst zaczerpnięto z portalu: Katolik.pl



Opracował i zamieścił: Titanic - Drukuj
2381484 Unikalnych wizyt

| Powered by PHP-Fusion | Webmastering & All Modified by: Titanic | |