Jesteśmy w sieci WWW już od 16 XII 2002r.!



Stała współpraca z serwisem: Rada Wspólnoty FZŚ Brodnica
M E N U
s t a r t

F A Q
Co to jest to FZŚ... ??
FZŚ W BRODNICY
Historia powstania brodnickiej Wspólnoty III Zakonu
Krótko o nas...
Skład Rady Wspólnoty
PATRONI FZŚ
Św. Franciszek z Asyżu
Św. Elżbieta Węgierska
Św. Ludwik IX
Bł. Aniela Salawa
PRAWODAWSTWO
Dokumenty FZŚ i FRA
Rada Narodowa FZŚ
Regiony FZŚ w Polsce
REGION GDAŃSKI FZŚ
Skład i siedziba Rady Regionu
Wspólnoty w Regionie
C Z Y T E L N I A
Pisma Św. Franciszka
Duchowość franciszkańska
Inne ciekawe artykuły
LITURGIA GODZIN
Teksty na dziś
Brewiarz.pl
L I N K O W N I A
Rada Międzynarodowa FZŚ
Wspólnoty Narodowe FZŚ
Rada Narodowa FZŚ w Polsce
Wspólnoty Regionalne FZŚ w Polsce
Wspólnoty Miejscowe FZŚ w Polsce
Mini Katalog WWW
D O W N L O A D
Miesięcznik "TERCJARZ"
Dokumenty FZŚ i FRA
Programy
Mp3

Wyszukiwarka

"TERCJARZ" - 02/2017
"TERCJARZ" - 01/2017
"TERCJARZ" - 12/2016
"TERCJARZ" - 11/2016
"TERCJARZ" - 10/2016
"TERCJARZ" - 09/2016
"TERCJARZ" - 08/2016
"TERCJARZ" - 07/2016
"TERCJARZ" - 06/2016
"TERCJARZ" - 05/2016
"TERCJARZ" - 04/2016
"TERCJARZ" - 03/2016
"TERCJARZ" - 02/2016
"TERCJARZ" - 01/2016
"TERCJARZ" - 12/2015
"TERCJARZ" - 11/2015
"TERCJARZ" - 10/2015
"TERCJARZ" - 09/2015
"TERCJARZ" - 08/2015
"TERCJARZ" - 07/2015
"TERCJARZ" - 06/2015
"TERCJARZ" - 05/2015
"TERCJARZ" - 04/2015
"TERCJARZ" - 03/2015
"TERCJARZ" - 02/2015
"TERCJARZ" - 01/2015
"TERCJARZ" - 12/2014
"TERCJARZ" - 11/2014
"TERCJARZ" - 10/2014
"TERCJARZ" - 09/2014
"TERCJARZ" - 08/2014
"TERCJARZ" - 07/2014
"TERCJARZ" - 06/2014
"TERCJARZ" - 05/2014
"TERCJARZ" - 04/2014
"TERCJARZ" - 03/2014
"TERCJARZ" - 02/2014
"TERCJARZ" - 01/2014
"TERCJARZ" - 12/2013
"TERCJARZ" - 11/2013
"TERCJARZ" - 10/2013
"TERCJARZ" - 09/2013
"TERCJARZ" - 08/2013
"TERCJARZ" - 07/2013
"TERCJARZ" - 06/2013
"TERCJARZ" - 05/2013
"TERCJARZ" - 04/2013
"TERCJARZ" - 03/2013
"TERCJARZ" - 02/2013
"TERCJARZ" - 01/2013
"TERCJARZ" - 12/2012
"TERCJARZ" - 11/2012
"TERCJARZ" - 10/2012
"TERCJARZ" - 09/2012
"TERCJARZ" - 08/2012
"TERCJARZ" - 07/2012
"TERCJARZ" - 06/2012
"TERCJARZ" - 05/2012
"TERCJARZ" - 04/2012
"TERCJARZ" - 03/2012
"TERCJARZ" - 02/2012
"TERCJARZ" - 01/2012
"TERCJARZ" - 12/2011
"TERCJARZ" - 11/2011
"TERCJARZ" - 10/2011
"TERCJARZ" - 09/2011
"TERCJARZ" - 08/2011
"TERCJARZ" - 07/2011
"TERCJARZ" - 06/2011
"TERCJARZ" - 05/2011
"TERCJARZ" - 04/2011
"TERCJARZ" - 03/2011
"TERCJARZ" - 02/2011
"TERCJARZ" - 01/2011
"TERCJARZ" - 12/2010
"TERCJARZ" - 11/2010
"TERCJARZ" - 10/2010
"TERCJARZ" - 09/2010
"TERCJARZ" - 08/2010
"TERCJARZ" - 07/2010
"TERCJARZ" - 06/2010
"TERCJARZ" - 05/2010
"TERCJARZ" - 04/2010
"TERCJARZ" - 03/2010
"TERCJARZ" - 02/2010
"TERCJARZ" - 01/2010
"TERCJARZ" - 12/2009
"TERCJARZ" - 11/2009
"TERCJARZ" - 10/2009
"TERCJARZ" - 9/2009
"TERCJARZ" - 8/2009
"TERCJARZ" - 7/2009
"TERCJARZ" - 6/2009
"TERCJARZ" - 5/2009
"TERCJARZ" - 4/2009
"TERCJARZ" - 3/2009
"TERCJARZ" - 2/2009
"TERCJARZ" - 1/2009
"TERCJARZ" - 12/2008
"TERCJARZ" - 11/2008
"TERCJARZ" - 10/2008
"TERCJARZ" - 09/2008
"TERCJARZ" - 07-08/2008
"TERCJARZ" - 06/2008
"TERCJARZ" - 05/2008
"TERCJARZ" - 04/2008
"TERCJARZ" - 03/2008
"TERCJARZ" - 02/2008
"TERCJARZ" - 01/2008
"TERCJARZ" - 12/2007
"TERCJARZ" - 11/2007
"TERCJARZ" - 09-10/2007
"TERCJARZ" - 07-08/2007
"TERCJARZ" - 06/2007
"TERCJARZ" - 05/2007
"TERCJARZ" - 04/2007
"TERCJARZ" - 03/2007
"TERCJARZ" - 02/2007
Licznik Dnia
Dzisiaj odwiedzono nas 108 razy
"TERCJARZ" - 11/2014

MIESIĘCZNIK FRANCISZKAŃSKIEGO ZAKONU ŚWIECKICH W BRODNICY - 11/2014




Intencja dowolnej modlitwy obowiązująca Wspólnotę w listopadzie 2014 roku:







ŻYĆ WEDŁUG PRZYKAZAŃ BOŻYCH I KOŚCIELNYCH


Ogromny postęp techniczny i cywilizacyjny wymusza niejako korzystanie z wszelkiego rodzaju zdobyczy techniki i stanowi pokusę d!a każdego człowieka. Otwarcie granic i możliwości szybkiego przemieszczanla się stwarzają doskonałe warunki da poznania różnych kultur wielu narodów. Człowiek stykający się z różnymi dobradziejstwami może nie dostrzegać niebezpieczeństw i zagrożeń, jakie niesie współczesność.

Przykazania Boże i kościelne zostaty dane członkom wspólnoty chrześcijańskiej (w tym katolickiej), aby wskazać im odpowiednią drogę i dobrze pokierować ich życiem. Nie ograniczają one naszej wolności, wręcz przeciwnle - pokazują, jak mądrze ją wykorzystać. Należy pamiętać, iż wolność absolutnie nie jest tożsama ze swobodą. To, że posiadamy wolną wolę i jesteśmy wolnymi ludźmi, nie oznacza, iż wolno nam robić wszystko, bez względu na obowlązujące, ze swej istoty dobre i prawe, zasady. Bardzo częsta ludziom wydaje się, że przez istnienie przykazań Bożych i kościelnych nie mogą się realizować, nie żyją tak, jakby chcieli i są zniewoleni. Myślę jednak, że tak uważają jedynie ludzie małej wiary, o niepewnym stosunku do siebie i rzeczywistości. Są to ludzie, którzy przede wszystkim cenią rozrywkę i dobrą zabawę, a także zaspokojenie własnych potrzeb. Nie potrafią oni w pełni zaangażować się w wiarę i rozwijać duchowo.W gruncie rzeczy jednak przykazania wcale nie ograniczają naszej wolności. Nigdy nie wolno zapominać, że nie tylko nasze życie, ale także wolność zostały nam dane od Boga. Jesteśmy zatem dziećmi Bożymi i powinnlśmy zachowywać się tak, jakby tego pragnął Bóg-Ojciec. Skoro obdarzyt nas również zaufaniem i pozwolił na samodzielne stanowienie i decydawanie n!e tylko o sobie, a le poprzez swoje decyzje również o innych ludziach, nie możemy Go zawieść. Pan dał nam Dekalog, czyli dziesięć przykazań, Kościół zaś uzupełnił je przykazaniami kościelnymi. Stała się tak dlatego, ponieważ człowiek nie był zdolny do ustanowienia sobie pewnych wymagań i ograniczeń, potrzebował mistrza, który wskazałby mu drogę. Nie jest to jednak droga, odbierająca nam wszelkie możliwości, wręcz przeciwnie - daje nam ona szansę na rozwój i doświadczenie pełni człowieczeństwa. Wolność to przede wszystkim umiejętne korzystanie z własnej mądrości, odpowiedzialność w podejmowaniu wyborów i rozważne, etyczne decydowanie o swoim życiu. Żeby jednak uczynić z wolności prawdziwy pożytek, należy kierować się dobrymi, uczciwymi zasadami. Zarówno przykazania Boże, jak i kościelne wskazują nam odpowiednią drogę postępowania w tym kierunku.

By łatwiej było nam dotrzeć do sedna treści przykazań, warto każde z nich omówić oddzielnie. Zdanie wstępne, przez część chrześcijan nazywane pierwszym przykazaniem, brzmi: Jam jest Pan Bóg twój, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Albo mówiąc bardzie współcześnie: Jestem Panem, Bogiem twoim, który cię wyprowadził z Egiptu, z domu niewoli. Współczesny język lepiej uświadamia, że Bóg jest tym, który również nas uwalnia od rozmaitych zniewoleń. Bóg przeznaczył nas do szczęśliwego życia. On wyswobodził nas ku wolności. Bóg niczego nam nie zabrania, niczego nam nie każe. Ma nad nami dokładnie taką władzę, jakiej Mu udzielimy i żadnej więcej się nie domaga, bo nie jest Mu ona potrzebna. Jego miłość jest całkowicie bezinteresowna. Przykazania to nie nakazy, ale reguły panujące w krainie wiecznego szczęścia. To prawa szczęśliwego życia. Nie ma obowiązku nimi żyć, ale łamanie ich pociąga za sobą konsekwencje rezygnacji ze szczęścia i przyjaźni z Bogiem.

1. Od jakiegoś czasu słyszymy, że na świecie panuje kryzys. Bardzo poważny, bezprecedensowy w ostatnim czasie. Podobno zostały naruszone fundamenty gospodarki światowej. Jego istotę rozumieją pewnie tylko specjaliści, ale wszyscy przeczuwamy, że zaczyna się dziać coś niedobrego. i pewnie wszyscy trochę się boimy. Może warto w tym niepewnym czasie poważnie wziąć pod uwagę wskazówkę, jaką Bóg dał nam na początku Dekalogu. „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną". To „cudzych" brzmi nieco dziwnie. Ściślej by było: Nie będziesz stawiał innych bogów obok Mnie. Przykazanie nie zezwala bowiem na kult pomniejszych bożków w cieniu jedynego Boga. Problem ten nie dotyczy jedynie starożytnych Izraelitów, ulegających pokusie składania ofiar bogowi urodzaju Baalowi czy bogini płodności Asztarte. Wierzący nie powinien czcić przyrody, jak czynią fanatyczni ekolodzy; nie powinien uznawać wszechwładzy państwa, jak naziści i komuniści, ani też uznawać państwa za źródło zasad życia i oparcie, jak dzisiejsi biurokraci; w śmieszny sposób entuzjazmować się idolami z mediów; wierzyć w zabobony w rodzaju horoskopów czy wróżb. Bóg chce być kimś najważniejszym w naszym życiu, Bogiem Jedynym. Bo On jest siłą, która wspiera w życiu, jest mocą. To nie moralność jest sercem wiary, ale relacja z Bogiem. Duchowość to o wiele więcej niż moralność. Dlatego Bóg w pierwszym przykazaniu nie mówi: „żyj tak, czy siak, rób to czy tamto". Mówi: „zacznij Mnie szukać". Dopiero wtedy przejdziemy do moralności. Bo gdy spotkamy prawdziwego Boga, gdy wejdziemy w relację z Nim, gdy pojawi się w nas pragnienie, by być z Nim coraz bardziej związanym, powoli zaczniemy odkrywać co do Niego prowadzi, co sprzyja pogłębieniu duchowości, wtedy krok po kroku odsłoni się przed nami odpowiedź na pytanie, jak dobrze żyć.

2. Nie będziesz brał imienia Pana Boga twego nadaremno. W dzisiejszym języku nie bierze się imienia, a „nadaremno" znaczy nieskutecznie - a przecież nie o to chodzi. Lepiej by było wyrazić tę myśl słowami: Nie wzywaj imienia Pana, Boga twego po próżnicy. Ponieważ owo „nadaremno, po próżnicy" kojarzy się z nadużyciem do złych ce!ów, jeszcze trafniej, choć mniej dosłownie, byłoby: Nie nadużywaj imienia Pana, twego Boga. Szanuj Boga, bo On jest Kimś większym od ciebie, nie jest twoim sługą. Nie próbuj Go pomniejszać i czynić na własną miarę. Naszym obowiązkiem jest Wzywać Pana Boga, tzn. mod!ić się. To przykazanie przypomina nam o wadze modlitwy. Nakazuje nam modlitwę, czyli Pan Bóg mówi do nas: „módlcie się!". Dopiero gdy się modlimy, możemy zastanawiać się, czy nie przyzywamy Boga w sposób niewłaściwy. Modlić się to po prostu zatrzymać się, rozejrzeć po swoim wnętrzu i po swojemu wezwać Boga. Może klęcząc, może siedząc, może milcząc, a może śpiewając, może długo a może krótko, może bardziej intelektem, a może bardziej emocjami... Trzeba wyrazić siebie w taki sposób, by być w zgodzie ze sobą. Pamiętajmy jednak, że fakt iż Bóg jest z nami zawsze, nie oznacza, że każda nasza modlitwa, że każde nasze działanie jest uświęcone. Nie można modlić się o szkodę dla kogokolwiek i nie można działać w imię Boga przeciw drugiemu człowiekowi. Tylko miłość zbliża do Boga, bo to Jego drugie imię.

3. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił. W oryginale hebrajskim mamy nie słowo „święty”, lecz szabat. Jednakże nie oznacza ono, wbrew wielu przekładom, „szabatu" w dzisiejszym rozumieniu, ani soboty, lecz po prostu „odpoczynek”! W czasach Mojżesza i spisywania Starego Testamentu nie było bowiem jeszcze żydowskiego szabasu z jego zakazami i obrzędami. z kolei „dzień święty" wziął się stąd, że temu przykazaniu towarzyszy uzupełnienie, które mówi o jego świętości, a także stąd, że według Księgi Rodzaju Bóg uświęcił ten dzień w siódmym dniu stworzenia. Ta wersja tradycyjna nie jest jednak dosłowna, stanowiąc pewną interpretację, choć uprawnioną.

Pamiętaj o dniu odpoczynku, aby go uświęcić. Obecnie forsowanie pracy w niedzielę opiera się po części na przekonaniu, że „dzień święty" to sprawa wyznaniowa, zaś świętowanie polega na czynności religijnej, pójściu na Mszę św., co można by robić i po pracy. Tymczasem przykazanie Boże zaczyna się od należnego ludziom odpoczynku, łącząc go ze zwróceniem się ku Bogu, czyli z uświęceniem. Chodzi o to, by oddzielić to, co zwykłe od tego, co niezwykłe. A zwykła jest praca. Świętowanie to bycie razem. To czynienie rzeczy uroczystych. Należy wydobyć kontrast pomiędzy tym co zwykłe, a tym co święte. Świętowanie jest niezbędne, by zachować wewnętrzną równowagę. Pozwala przerwać pasmo identycznych wydarzeń, zatrzymać bieg codzienności i poczuć smak życia. A co jest w życiu najsmaczniejsze? Bliskość. Z Bogiem w czasie Eucharystii, z ukochanymi - w domu, w rodzinie, z sobą samym -w stawianiu sobie pytań o sens i cel mijających dni. To przykazanie stoi na straży zrównoważonego życia.

4. Przykazanie Boże: „Czcij ojca swego i matkę swoją”jest pierwszym słowem Dekalogu z drugiej kamiennej tablicy, którą Mojżesz otrzymał na górze Synaj. Skoro otwiera ją przykazanie dotyczące naszych relacji rodzinnych, to wymownie świadczy, jaka jest ranga rodziny w Bożym planie zbawienia. 0 ile trzy pierwsze przykazania okreśfają stosunek człowieka wobec Boga, o tyle kolejne zawierają wskazania dotyczące relacji z innymi ludźmi w porządku miłości.

A jak jest z tą miłością? Żal patrzeć na panią Tosię! Co niedziela tkwi w hospicjum przez kilka godzin z nosem przy szybie. Wstaje wówczas o świcie, rano idzie na Mszę św., aby zaraz po śniadaniu stanąć w oknie. Można ją tam zobaczyć aż do zmroku, kiedy z pochyloną głową - przygarbiona bardziej niż zwykle - powraca do swojego pokoju. Siada wtedy w milczeniu na łóżku, dyskretnie ociera łzy z wilgotnych oczu i ciężko wzdycha. Nagabywana przez innych przyznała się w końcu, po co tak długo tkwi w oknie: wypatruje swoich trojga dzieci. Tak się dzieje od śmierci męża, gdy znalazła się w hospicjum; do tej pory żadne z nich nie znalazło czasu, aby do niej przyjechać. Przykazanie czwarte ostrzega nas, by takich sytuacji unikać. Adresatem czwartego przykazania jednak są nie tylko dzieci wezwane do okazywania szacunku rodzir.om, dziadkom i przodkom. Jak poucza Katechizm: „Przykazanie to wskazuje i obejmuje obowiązki rodziców, opiekunów, nauczycieli, przełożonych, urzędników państwowych, rządzących, wszystkich tych, którzy sprawują władzę nad drugim człowiekiem lub nad wspólnotą osób". Czwarte przykazanie określa więc nasze relacje nie tylko z tymi, z którymi łączą nas więzy krwi, ale również ze społeczeństwem, narodem i Ojczyzną.

Rodzice mają obowiązek zadbać o dobro doczesne oraz wychowanie religijne i moralne dzieci, ale w tym dziele powinny ich wesprzeć - dla dobra ogólnego - struktury państwowe. Analogicznie przełożeni, mocą swego urzędu, mają dbać o podwładnych, którzy są im winni szacunek i posłuszeństwo; w Kościele relacje te obejmują władzę od papieża przez biskupa po własnego proboszcza. Należy jednak pamiętać o słowach Chrystusa: „Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien". Mamy bardziej słuchać Boga niż ludzi, dlatego nakaz posłuszeństwa wobec rodziców, przełożonych czy władzy państwowej nie ma charakteru bezwzględnego. Jeśli ich polecenia naruszają ład moralny - kiedy np. matka namawia córkę do aborcji, przełożony podwładnego do oszustwa, a władza państwowa obywatela do ludobójstwa - to naszym obowiązkiem jest stanowcza odmowa.

5. Nie zabijaj. Lepiej: Nie morduj, bo oryginalny czasownik hebrajski (forma podstawowa racah) jest mocniejszy. Oznacza przestępstwo zabójstwa, a nie zabicie człowieka na wojnie czy w samoobronie, ani też ukaranie śmiercią. Tym bardziej nie oznacza zabicia zwierzęcia. Na temat tych możliwości Biblia uczy w innych miejscach. Natomiast ze względu na to, że dzieci poczęte Pismo Święte uznaje za istoty ludzkie, dzieci właśnie a nie „płody", przykazanie to obejmuje zakaz aborcji.

Bóg zakazuje nie tylko zadawania śmierci - sobie albo bliźniemu ale również wyrządzania szkody na ciele i na duszy, m.in. przez narażanie zdrowia czy zgorszenie prowadzące do upadku duchowego. Nawet prawo do obrony życia, wolności czy własności - tzw. obrona konieczna, której skutkiem dodatkowym może być śmierć agresora - obwarowane jest warunkami. Zagrożenie musi być aktualne (tu i teraz) i to w sytuacji, gdy nie możemy znikąd oczekiwać pomocy. Ale samoobrona jest prawem, a nie obowiązkiem. Zobowiązani jesteśmy jedynie do obrony tych, za których odpowiadamy, np. dzieci, oraz dobra wspólnego (np. suwerenności państwa).

Dopuszczalną formą samoobrony jest również kara śmierci stosowana przez prawodawcę państwowego jako kara wyjątkowa za najcięższe zbrodnie z premedytacją. Obecnie w wielu krajach kara śmierci nie jest wykonywana. A co z udziałem w wojnie? Usprawiedliwiony jest tylko udział w wojnie obronnej, toczonej przy użyciu broni konwencjonalnej, ale z zachowaniem prawa moralnego. O ile więc rozkaz jest niemoralny, np. dotyczy ludobójstwa, to należy zdobyć się na odwagę odmowy jego wykonania. Aborcja została nazwana w konstytucji soborowej „Gaudium et spes" „praktyką haniebną", za którą Kościół nakłada ekskomunikę, również na osoby współdziałające. Zabójstwem jest również zamierzona eutanazja, bez względu na jej formę i motyw.

Ale piąte przykazanie naruszamy również złym słowem, które rani, a czasem wręcz zabija. Bezduszność urzędnika, kłótliwość żony, zazdrość męża, cynizm polityka - wszystkie takie postawy mogą prowadzić do najcięższych grzechów. Tak samo jak sięganie po obelgi, godzenie w dobre imię bliźniego, trwanie w gniewie czy uleganie pragnieniu zemsty.

6. Główną przyczyną łamania przykazania „Nie cudzołóż" bywa nieczystość oraz egoizm. Ale przykazanie to ma również wymowę pozytywną, jeśli tylko pobudza nas do pielęgnowania miłości i wytrwania w wierności. Szóste przykazanie chroni miłość małżeńską i podporządkowuje jej seksualność, która jest darem Bożym. Zwieńczeniem dzieła stworzenia ludzi był nakaz: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się", to zaproszenie przez Stwórcę do współpracy w dziele przekazywania życia. Ale prawo to przysługuje wyłącznie małżonkom, toteż życie w tzw. wolnym związku oraz stosunki przed- i pozamałżeńskie są zawsze grzechem ciężkim.

Wszyscy mamy rozwijać cnotę czystości, stosownie do stanu: osoby poślubione sobie - w małżeństwie; poślubione Bogu - poprzez dziewictwo lub celibat, zaś samotni - zachowując wstrzemięźliwość. Czystość małżeńską narusza współżycie, które nie wypływa z miłości, nie liczy się z dobrem drugiej osoby, poniża ją albo wyklucza zrodzenie dzieci, przez stosowanie środków antykoncepcyjnych, poronnych lub sterylizację. Choć małżonkowie mają prawo z uzasadnionych przyczyn odłożyć w czasie zrodzenie potomstwa, to każdy ich akt małżeński powinien być otwarty na przyjęcie nowego życia.

Kościół nie dopuszcza możliwości sztucznego zapłodnienia. Jest to wyrazem obrony wyłącznego prawa małżonków do rodzicielstwa oraz troski o to, aby akty płciowe nie były oddzielone od prokreacji. Nie godzi się, aby człowiek ze swej seksualności czynił narzędzie egoistycznego samozadowolenia. W głębokiej sprzeczności z szóstym przykazaniem są takie czyny, jak: gwałt, prostytucja, pornografia, poligamia - związek z kilkoma osobami, a także kazirodztwo - związek z krewnym lub powinowatym.

7. Siódme przykazanie zakazuje, jako moralnie niegodziwych, wszystkich form przywłaszczania sobie dóbr, które nie są naszą własnością. Kiedy złodziej plądruje mieszkanie, kasjerka defrauduje pieniądze, a kieszonkowiec wyciąga komuś portfel z plecaka - nikt nie ma wątpliwości, że to kradzież. Ale przykazanie można podeptać na rozmaite sposoby, np. poprzez: lichwę, korupcję, spekulację-tzn. nieuzasadnione podwyżaszanie cen towarów i usług ze szkodą dla innych - niesprawiedliwe wynagrodzenie za pracę, fałszowanie pieniędzy, czeków i rachunków, przestępstwa podatkowe, źle wykonywaną pracę, marnotrawstwo, świadome wyrządzanie szkody właścicielowi prywatnemu lub publicznemu czy też korzystanie z własności przedsiębiorstwa w celach prywatnych. Kradzieżą są również wszelkie sposoby wyłudzania pieniędzy albo dóbr, pod pozorem symulowania, źe jest się osobą potrzebującą. W dobie rozpowszechnionego piractwa komputerowego należy także napiętnować przywłaszczanie sobie cudzej własności intelektualnej czy artystycznej. Godzi się pamiętać, że każda forma kradzieży wymaga restytucji, czyli nie tylko zwrotu przywłaszczonej własności albo wynagrodzenia szkody, ale i przywrócenia zawłaszczonego dobra do dawnego stanu.

Przykazanie ma również aspekt pozytywny, bo zobowiązuje do poszanowania osób oraz ich własności, powszechnego przeznaczenia dóbr, chroni własność prywatną, a także integralność stworzenia m.in. przez roztropne korzystanie z bogactw naturalnych i troskę o środowisko. To właśnie z tego przykazania wypływają podstawowe zasady nauki społecznej Kościoła określające: normy godziwego prowadzenia działalności gospodarczej i życia społecznego - politycznego, prawa i obowiązki - zarówno pracowników,, jak i pracodawców - w zakresie pracy ludzkiej czy nakaz troski o ludzi ubogich.

8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu. Skąd bierze się łatwość do oceniania innych, lekkomyślnego wydawania sądów i pochopnego wyciągania wniosków o motywach ich postępowania? Św. Grzegorz Wielki głosił, że u źródeł obmowy i oszczerstwa tkwi zazdrość, a Sokrates powiadał, że nie można spoufalać się z oszczercami i obmówcami, bo oni rozmawiają nie z dobrej, ale ze złej woli. Czasem u źródeł fałszywego świadectwa o bliźnich stoi nienawiść albo pragnieniepokazania siebie samego w lepszym świetle. 0 ile bardziej ostrożni bywamy w ocenie własnych czynów! Wtedy, zazwyczaj, dostrzegamy wszystkie subtelności, okoliczności, na które nie mieliśmy wpływu. Zniesławiać można na rozmaite sposoby, np. ujawniając tajemnicę, którą ktoś chce zachować wyłącznie dla siebie, obelgą czy pomówieniem naruszającym prywatność i dobra osobiste człowieka. Do najbardziej rozpowszechnionych występków naruszających ósme przykazanie należy obmowa, czyli mówienie źle o bliźnich pod ich nieobecność. Najczęściej są to - rozgłaszane bez uzasadnionej potrzeby, nierzadko „ubarwione" - negatywne opinie moralne o innych. Nawet jeśli są prawdziwe, to zakłamują obraz drugiego człowieka, na którego nie można spoglądać wyłącznie przez pryzmat tego, co jest w nim złe. Już starożytny myśliciel Chilon ze Sparty przestrzegał: „nie mów źle o nieobecnych, bo oni nie mogą się bronić". Czasem obmowa przyjmuje postać plotki będącej owocem niepohamowanego gadulstwa, a jej zasięg i skutki są często nieobliczalne. Takie powtarzanie w określonym środowisku przypadkowo zasłyszanych, codziennych spraw może doprowadzić do nieporozumień i zranienia człowieka. Znacznie większą krzywdą wyrządzoną bliźniemu jest oszczerstwo, czyli mówienie o nim nieprawdy, obciążanie go złem, którego nie popełnił. Zniesławienie, kalumnia, potwarz to różne imiona oszczerstwa, polegającego często na wyolbrzymianiu wad bliźniego albo przypisywaniu mu ich, choć jest od nich wolny. Oszczerca rozmija się z prawdą, aby zaszkodzić drugiemu i wyrządzić krzywdę, odbierając mu cześć oraz dobre imię. Ilekroć więc zdarzy się nam powiedzieć złe słowo o innym człowieku, warto od razu zrównoważyć je dobrym słowem, wskazując jego pozytywne cechy. Jeśli jednak posuniemy się do oszczerstwa, trzeba podjąć starania, aby przywrócić mu dobre imię, a jeśli z tego powodu poniósł stratę, należy ją wynagrodzić.

9. Nie pożądaj żony bliźniego swego. Tylko na pozór dwa ostatnie przykazania Boże powtarzają treść dwóch wcześniejszych. Dziewiąte podobnie jak szóste - chroni miłość małżeńską przed zniszczeniem przez egoizm i pożądliwość ciała. Naruszamy je, gdy popełniamy grzechy, które są konsekwencją wewnętrznego nieuporządkowania w dziedzinie seksualnej. To nie tylko słowa, myśli, obrazy czy fantazje, ale również rozbudzanie u innych pokus poprzez np. nieprzyzwoite zachowanie albo styl ubierania.

Przykazanie wzywa do walki z pożądliwością poprzez oczyszczenie serca i zachowanie umiarkowania. Mamy bowiem pielęgnować w sobie „człowieka duchowego", a nie „cielesnego" i zachować poczucie wstydu oraz patrzeć na wszystko oczami Boga. Możemy osiągnąć ten stan przez modlitwę, praktykowanie czystości, czystość intencji i czystość spojrzenia. Nie jest to jednak łatwe, bo w każdym człowieku istnieje napięcie wynikające z faktu, że jesteśmy istotami cielesno - duchowymi. I dlatego kierujemy się nie tylko umysłem i sercem, ale również naturalnymi popędami, takimi jak głód, pragnienie czy seksualność. Jeśli nie nauczymy się nad nimi panować, mogą nas zniewoiić, bo nieopanowana żądza na rasta i zaślepia człowieka, przeradzając się w obsesję. Wówczas człowiek wszystko podporządkowuje jej zaspokojeniu, zapominając o słowach św. Jana: „Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego".

Dla kobiet parafrazuje się treść dziewiątego przykazania: nie kieruj swoich uczuć do kogo innego niż do męża. Przykazanie jest również przestrogą przed wykorzystywaniem uczuć innych ludzi. Świadomi, że to z naszego usposobienia, zamiarów i pragnień, dobrych i złych intencji „pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, czyny nierządne", powinniśmy podejmować trud nieustannego oczyszczania naszych serc, bo Pan Jezus zapowiadał, że czystość serca jest drogą do uświęcenia: „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą".

10. Ani żadnej rzeczy, która jego jest. Ostatnie słowo Boga zabrania pożądania rozmaitych dóbr, ale nie ich posiadania ani pragnienia, aby je mieć. Otrzymaliśmy własność i mamy prawo jej używać, ale nie nadużywać, bo wtedy dobra materialne stają się wartościami nadrzędnymi naszych dążeń. Tak rodzi się zachłanność: ogarnięci pożądaniem jesteśmy skłonni podporządkować im wszystko i wszystkich, z pogwałceniem praw moralnych i praw innych ludzi.

Tym samym dobra duchowe, a więc te wyższego rzędu, schodzą na dalszy plan. Św. Paweł pisze: „Ci, którzy chcą się bogacić, wpadają w pokusę i w zasadzkę oraz w liczne nieporozumienia i szkodliwe pożądania. One to pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie".

Łamiemy dziesiąte przykazanie poprzez pychę, chciwość, samolubstwo i zazdrość; tę ostatnią św. Augustyn nazwał „grzechem diabelskim". Czy to nie jest naganne, gdy bywamy rozrzutni, czy skąpi, kiedy nie chcemy pożyczać innym swoich rzeczy - choć nie ma ku temu racjonalnych przesłanek - albo gdy posuwamy się do przekupstwa, przyjmując lub wręczając tzw. łapówki? Katechizm Rzymski wymienia tych, którzy najbardziej zagrożeni są przestępczymi pożądliwościami: „Są to... handlarze, którzy pragną niedostatku towarów lub ich drożyzny, którzy widzą z przykrością, że nie tylko oni kupują i sprzedają. Mogliby wtedy sprzedawać drożej, a taniej kupować. Należą do nich także ci, którzy pragnęliby, by ich bliźni żyli w biedzie, aby sami sprzedając im lub kupując od nich, mogli zarabiać... Należą do nich lekarze pragnący, by ludzie chorowali, i prawnicy oczekujący wielu ważnych spraw i procesów sądowych".

Odczuwanie pokusy wejścia w posiadanie cudzej własności nie jest jeszcze grzechem; wystarczy ją odrzucić, aby nie ulec zawiści czy rozgoryczeniu. Należy jednak nieustannie podejmować trud przezwyciężania w swoim sercu wszelakich przejawów chciwości i zazdrości, zawierzając siebie i wszystkie pragnienia Bogu. Dziękując Mu nieustannie za wszystkie otrzymane dary, módlmy się o niestrudzoną życzliwość wobec innych i o ducha ubóstwa, w czym dopomoże nam obietnica Pana Jezusa: „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie". To właśnie wola Boża skierowana bezpośrednio do człowieka. Życie bowiem zawsze przynosi pytania: co jest dobre, a co złe? Jak powinienem się zachować w tej sytuacji? Którędy pójść dalej? Która droga jest właściwa. Takich dylematów nie da się uniknąć. Kiedy jednak wyda się nam, że otacza nas mrok, dobrze jest poszukać światła. W takich momentach przychodzi nam z pomocą Kościół, określając przykazania, będące pomocą w realizowaniu Dekalogu, czyli prawa Bożego. Przez przykazania kościelne należy rozumieć pewne nakazy Kościoła, które określają religijno-moralne zobowiązania i mają na uwadze osiągnięcie życia wiecznego. Polscy biskupi ustalili w oparciu o naukę Katechizmu Kościoła Katolickiego kanon przykazań kościelnych dla Kościoła w Polsce. Jest ich pięć.

I. W niedziele i święta nakazane uczestniczyć we Mszy Świętej i powstrzymać się od prac niekoniecznych.

Przykazanie to domaga się od wiernych udziału w celebracji Eucharystii, na której gromadzi się wspólnota wierzących, aby upamiętnić zmartwychwstanie naszego Pana Jezusa Chrystusa. Kodeks Prawa Kanonicznego wyjaśnia, że nakazowi uczestniczenia we Mszy Świętej czyni zadość ten, kto bierze w niej udział, gdziekolwiek jest ona odprawiana w obrządku katolickim bądź w sam dzień świąteczny, bądź też wieczorem dnia poprzedzającego. Oprócz niedzieli mamy obowiązek uczestniczyć w Eucharystii w następujące uroczystości: Świętej Bożej Rodzicielki Maryi(1.I), Objawienia Pańskiego (6.I), Wniebowstąpienia Pańskiego, Ciała i Krwi Chrystusa (Boże Ciało), św. Piotra i Pawła (29.VI), Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (15. VIII), Wszystkich Świętych (1.XI), Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny (8.XII) i Narodzenia Pańskiego (25.XII). Nie wszystkie te dni świąteczne są woine od pracy lub zajęć szkolnych. Dlatego też jest dyspensa od uczestnictwa we Mszy św. dla tych osób w uroczystość Objawienia Pańskiego, Wniebowstąpienia Pańskiego, św. Piotra i Pawła oraz Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Drugim obowiązkiem dnia niedzielnego i świątecznego jest powstrzymanie się od wykonywania takich prac i zajęć, które utrudniają oddawanie czci Bogu, przeżywanie radości właściwej Dniowi Pańskiemu oraz korzystanie z należnego wypoczynku duchowego i fizycznego). To przykazanie łączy się zatem bezpośrednio z III przykazaniem Bożym.

II. Przynajmniej raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty.

W tym przykazaniu chodzi o nasze przygotowanie się do pełnego udziału w Eucharystii przez przyjęcie sakramentu pojednania, czyli. przystąpienia do spowiedzi świętej. Obowiązkiem jest tzw. spowiedź wielkanocna, którą możemy odbyć od Środy Popielcowej do uroczystości Trójcy Przenajświętszej włącznie. Warto jednak dbać o to, by regularnie korzystać z sakramentu pokuty, który pomaga nam utrzymać Eucharystyczną łączność z naszym Panem, Jezusem Chrystusem.

III. Przynajmniej raz w roku, w okresie wielkanocnym, przyjąć Komunię świętą.

Obowiązek ten określono na Soborze Laterańskim IV w roku 1215. Wówczas wierni bardzo rzadko przystępowali do Komunii Świętej, najczęściej raz w roku. Papież Innocenty II! kierujący wspomnianym soborem, chciał utrzymać to minimum i dlatego zobowiązał katolików, aby w okresie Paschy przystąpili do Komunii Świętej. Obowiązuje to nas również obecnie i czynimy zadość temu obowiązkowi w tym czasie, jaki jest przewidziany dla spowiedzi świętej wielkanocnej. Oczywiście, jesteśmy zachęcani do częstego przystępowania do Stołu Pańskiego, bowiem pełne uczestnictwo we Mszy Świętej polega na przyjęciu Chrystusa w Eucharystii. Papież Jan Paweł II w odnowionym po Soborze Watykańskim II Kodeksie Prawa Kanonicznego pozwolił nawet na dwukrotne przystępowanie do Komunii Świętej każdego dnia, z tym jednak zastrzeżeniem, że drugi raz w ciągu dnia tylko podczas uczestniczenia w całej Mszy Świętej.

IV. Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach.

W odniesieniu do tego przykazania Episkopat Polski wyjaśnia (12. VI.2002), że wszyscy wierni winni czynić pokutę. W celu wyrażenia tej pokutnej formy pobożności chrześcijańskiej Kościół ustanowił dni i okresy pokuty. W tym czasie każdy wierzący powinien szczególnie praktykować czyny pokutne służące nawróceniu jego serca, co należy do istoty pokuty w naszym Kościele.

Powstrzymywanie się od zabaw, jak to podkreśla Kongregacja Nauki Wiary, sprzyja opanowaniu instynktów i wolności serca. Powstrzymanie się od zabaw obowiązuje w okresie Wielkiego Postu. Czynami pokutnymi są: modlitwa, jałmużna, czyli uczynki pobożności i miłości, umartwienie przez wierniejsze wykonywanie naszych obowiązków, wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post. Czasem pokuty w Kościele są poszczególne piątki roku (z wyjątkiem tych piątków, kiedy w te dni przypadają uroczystości) i okres Wielkiego Postu. Wstrzemięźliwość (pokarmy bezmięsne) obowiązuje wszystkich, którzy ukończyli 14 rok życia we wszystkie piątki (z wyjątkiem uroczystości) i Środę Popielcową. Post natomiast obowiązuje w Środę Popielcową i Wielki Piątek wszystkich między 18 a 60 rokiem życia. W przypadku niemożności zachowania wstrzemięźliwości w piątek (np. zbiorowe żywienie) domaga się od nas podjęcia innych form pokuty (np. pomoc materialna, finansowa na rzecz ubogich).

V. Troszczyć się o potrzeby Kościoła.

Wyjaśnienie zasadności tego przykazania znajdujemy w Kodeksie Prawa Kanonicznego. Nakazuje on wiernym dbać o zabezpieczenie kultu w ich wspólnocie, np. parafialnej (Msza Święta, sakramenty, pozamszalny kult eucharystyczny, np. czterdziestogodzinne nabożeństwo, uroczystości odpustowe), prowadzenie działalności charytatywnej, wychowawczej, misyjnej oraz godziwego utrzymania duszpasterzy.


Zakończenie

Współczesnego człowieka cechuje bardzo praktyczne podejście do rzeczywistości. Chętnie tworzy wynalazki, które skupiają w sobie wiele różnych funkcji. Im więcej jakieś urządzenie może ich pełnić, tym bardziej jest przydatne, cenne i pożądane. Podobnego sposobu myślenia można by się dopatrzeć w postawie pewnego uczonego z Ewangelii. Jego pytanie o największe przykazanie wyraża pragnienie skondensowania całego Prawa w jednej formule, aby w ten sposób uchwycić jego istotę. Jezus wychodzi naprzeciw tym oczekiwaniom. Naucza, że największym przykazaniem jest miłość. W niej streszczają się wszystkie wymagania, jakie Bóg stawia człowiekowi oraz wszystkie obowiązki, jakie ten ma wobec Boga i bliźniego. Kto stosuje na co dzień zasadę miłości może być pewien, że jego życie wypełni się sensem i przyniesie dobre owoce teraz i w wieczności.

Wszystkie ludzkie teorie miłości zawodzą w konfrontacji z Miłością, która całkowicie sktada siebie w ofierze. W Jezusie Chrystusie miłość Boga i bliźniego ma swój najdoskonalszy wzór. Każdy gest Mistrza, każde Jego słowo podyktowane było miłością. Nikt nie kochał bardziej niż On. Kto zatem pragnie doświadczyć pełni miłości, może ją odnaleźć jedynie w Chrystusie. Podobnie, kto chce wypełnić prawo miłości do końca,- może naśladować tylko Jego. Zatem życie przykazaniami ma wtedy sens, gdy spełniamy to największe ze wszystkich przykazań, czyli czynimy to z miłości do Boga.

O. Nikodem Sobczyński OFM







A K T U A L N O Ś C I

W naszej Wspólnocie kolejna radość, bowiem dwie osoby rozpoczęły dalszą formację w FZŚ (nowicjat) a jedna osoba złożyła profesję wieczystą. Gratulujemy i życzymy wytrwania w powołaniu. Niech św. Franciszek uprasza potrzebne łaski u Pana na dalszą drogę życia we Wspólnocie i życiu codziennym.




KALENDARZ LITURGICZNY


01.11 - Uroczystość Wszystkich Świętych

02.11 - Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych

03.11 - Wspomnienie obowiązkowe Zmarłych Braci i Sióstr, Rodziców, Krewnych i Dobrodziejów Zakonu Serafickiego

04.11 - Wspomnienie obowiązkowe św. Karola Boromeusza, biskupa

08.11 - Wspomnienie obowiązkowe bł. Jana z Dunsa, kapłana

09.11 - Święto rocznicy poświęcenia Bazyliki Laterańskiej

14.11 - Wspomnienie obowiązkowe świętych męczenników Mikołaja Tavelićia i Towarzyszy

17.11 - Święto św. Elżbiety Węgierskiej, zakonnicy, patronki FZŚ

18.11 - Wspomnienie obowiązkowe bł. Karoliny Kózkówny, dziewicy i męczennicy

19.11 - Wspomnienie obowiązkowe bł. Salomei, zakonnicy

21.11 - Wspomnienie obowiązkowe Ofiarowania NMP

22.11 - Wspomnienie obowiązkowe św. Cecylii, dziewicy i męczennicy

23.11 - Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata

26.11 - Wspomnienie obowiązkowe św. Leonarda z Porto Maurizio, kapłana

27.11 - Wspomnienie obowiązkowe św. Franciszka Antoniego Fasaniego, kapłana

29.11 - Święto Wszystkich Świętych Zakonu Serafickiego




WIADOMOŚCI DLA WSPÓLNOTY FZŚ


W każdą sobotę o godz. 10.00 – spotkanie Rycerzy św. Franciszka.

W każdy poniedziałek, po wieczornej Mszy świętej adoracja Najświętszego Sakramentu
i wspólna modlitwa Litanią ku czci św. Franciszka.

W m-cu maju, czerwcu i październiku, nie ma adoracji po Mszy świętej,
bowiem wystawienie Najświętszego Sakramentu jest podczas nabożeństw.


W każdy piątek o godz. 17.30 – udział w modlitwie różańcowej i nabożeństwie,
a po wieczornej Mszy św. wspólna Modlitwa Brewiarzowa - Nieszpory.


02-08 - po wieczornej Mszy św. – modlitwa za zmarłych na cmentarzu

08.11- Wizytacja bratersko-pasterska z Regionu Gdańskiego

18.11
- Spotkanie Rady miejscowej - po wieczornej Mszy św.

30.11 - spotkanie Wspólnoty w salce o godz. 14.30, Msza św. – godz. 16.00





TERCJARZ – MIESIĘCZNIK FRANCISZKAŃSKIEGO ZAKONU ŚWIECKICH W BRODNICY
Redakcja: s. Bożenna Chełkowska OFS, materiały pomocnicze: Życie w łasce franciszkanina świeckiego
Opieka merytoryczna: o. Bonus Tomasz Dąbrowski OFM.
Adres: Klasztor Franciszkanów, ul. Sądowa 5a, 87 – 300 BRODNICA tel. (56) 498 25 07.
Adres e-mail: fzsbrodnica@go2.pl
Strona internetowa: www.fzsbrodnica.franciszkanie.pl





Opracował i zamieścił: Titanic - Drukuj
2153662 Unikalnych wizyt

| Powered by PHP-Fusion | Webmastering & All Modified by: Titanic | |