Jesteśmy w sieci WWW już od 16 XII 2002r.!



Stała współpraca z serwisem: Rada Wspólnoty FZŚ Brodnica
M E N U
s t a r t

F A Q
Co to jest to FZŚ... ??
FZŚ W BRODNICY
Historia powstania brodnickiej Wspólnoty III Zakonu
Krótko o nas...
Skład Rady Wspólnoty
PATRONI FZŚ
Św. Franciszek z Asyżu
Św. Elżbieta Węgierska
Św. Ludwik IX
Bł. Aniela Salawa
PRAWODAWSTWO
Dokumenty FZŚ i FRA
Rada Narodowa FZŚ
Regiony FZŚ w Polsce
REGION GDAŃSKI FZŚ
Skład i siedziba Rady Regionu
Wspólnoty w Regionie
C Z Y T E L N I A
Pisma Św. Franciszka
Duchowość franciszkańska
Inne ciekawe artykuły
LITURGIA GODZIN
Teksty na dziś
Brewiarz.pl
L I N K O W N I A
Rada Międzynarodowa FZŚ
Wspólnoty Narodowe FZŚ
Rada Narodowa FZŚ w Polsce
Wspólnoty Regionalne FZŚ w Polsce
Wspólnoty Miejscowe FZŚ w Polsce
Mini Katalog WWW
D O W N L O A D
Miesięcznik "TERCJARZ"
Dokumenty FZŚ i FRA
Programy
Mp3

Wyszukiwarka

"TERCJARZ" - 04/2017
"TERCJARZ" - 03/2017
"TERCJARZ" - 02/2017
"TERCJARZ" - 01/2017
"TERCJARZ" - 12/2016
"TERCJARZ" - 11/2016
"TERCJARZ" - 10/2016
"TERCJARZ" - 09/2016
"TERCJARZ" - 08/2016
"TERCJARZ" - 07/2016
"TERCJARZ" - 06/2016
"TERCJARZ" - 05/2016
"TERCJARZ" - 04/2016
"TERCJARZ" - 03/2016
"TERCJARZ" - 02/2016
"TERCJARZ" - 01/2016
"TERCJARZ" - 12/2015
"TERCJARZ" - 11/2015
"TERCJARZ" - 10/2015
"TERCJARZ" - 09/2015
"TERCJARZ" - 08/2015
"TERCJARZ" - 07/2015
"TERCJARZ" - 06/2015
"TERCJARZ" - 05/2015
"TERCJARZ" - 04/2015
"TERCJARZ" - 03/2015
"TERCJARZ" - 02/2015
"TERCJARZ" - 01/2015
"TERCJARZ" - 12/2014
"TERCJARZ" - 11/2014
"TERCJARZ" - 10/2014
"TERCJARZ" - 09/2014
"TERCJARZ" - 08/2014
"TERCJARZ" - 07/2014
"TERCJARZ" - 06/2014
"TERCJARZ" - 05/2014
"TERCJARZ" - 04/2014
"TERCJARZ" - 03/2014
"TERCJARZ" - 02/2014
"TERCJARZ" - 01/2014
"TERCJARZ" - 12/2013
"TERCJARZ" - 11/2013
"TERCJARZ" - 10/2013
"TERCJARZ" - 09/2013
"TERCJARZ" - 08/2013
"TERCJARZ" - 07/2013
"TERCJARZ" - 06/2013
"TERCJARZ" - 05/2013
"TERCJARZ" - 04/2013
"TERCJARZ" - 03/2013
"TERCJARZ" - 02/2013
"TERCJARZ" - 01/2013
"TERCJARZ" - 12/2012
"TERCJARZ" - 11/2012
"TERCJARZ" - 10/2012
"TERCJARZ" - 09/2012
"TERCJARZ" - 08/2012
"TERCJARZ" - 07/2012
"TERCJARZ" - 06/2012
"TERCJARZ" - 05/2012
"TERCJARZ" - 04/2012
"TERCJARZ" - 03/2012
"TERCJARZ" - 02/2012
"TERCJARZ" - 01/2012
"TERCJARZ" - 12/2011
"TERCJARZ" - 11/2011
"TERCJARZ" - 10/2011
"TERCJARZ" - 09/2011
"TERCJARZ" - 08/2011
"TERCJARZ" - 07/2011
"TERCJARZ" - 06/2011
"TERCJARZ" - 05/2011
"TERCJARZ" - 04/2011
"TERCJARZ" - 03/2011
"TERCJARZ" - 02/2011
"TERCJARZ" - 01/2011
"TERCJARZ" - 12/2010
"TERCJARZ" - 11/2010
"TERCJARZ" - 10/2010
"TERCJARZ" - 09/2010
"TERCJARZ" - 08/2010
"TERCJARZ" - 07/2010
"TERCJARZ" - 06/2010
"TERCJARZ" - 05/2010
"TERCJARZ" - 04/2010
"TERCJARZ" - 03/2010
"TERCJARZ" - 02/2010
"TERCJARZ" - 01/2010
"TERCJARZ" - 12/2009
"TERCJARZ" - 11/2009
"TERCJARZ" - 10/2009
"TERCJARZ" - 9/2009
"TERCJARZ" - 8/2009
"TERCJARZ" - 7/2009
"TERCJARZ" - 6/2009
"TERCJARZ" - 5/2009
"TERCJARZ" - 4/2009
"TERCJARZ" - 3/2009
"TERCJARZ" - 2/2009
"TERCJARZ" - 1/2009
"TERCJARZ" - 12/2008
"TERCJARZ" - 11/2008
"TERCJARZ" - 10/2008
"TERCJARZ" - 09/2008
"TERCJARZ" - 07-08/2008
"TERCJARZ" - 06/2008
"TERCJARZ" - 05/2008
"TERCJARZ" - 04/2008
"TERCJARZ" - 03/2008
"TERCJARZ" - 02/2008
"TERCJARZ" - 01/2008
"TERCJARZ" - 12/2007
"TERCJARZ" - 11/2007
"TERCJARZ" - 09-10/2007
"TERCJARZ" - 07-08/2007
"TERCJARZ" - 06/2007
"TERCJARZ" - 05/2007
"TERCJARZ" - 04/2007
"TERCJARZ" - 03/2007
"TERCJARZ" - 02/2007
Licznik Dnia
Dzisiaj odwiedzono nas 146 razy
"TERCJARZ" - 01/2013

MIESIĘCZNIK FRANCISZKAŃSKIEGO ZAKONU ŚWIECKICH - Brodnica 01/2013





Intencja dowolnej modlitwy obowiązująca Wspólnotę w styczniu 2013 roku:

„O nawrócenie grzeszników
i błogosławieństwo Boże dla Wspólnot Franciszkańskich.”






„Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie
dla sprawiedliwości,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie”


Człowiek najczęściej jest dla drugiego człowieka oparciem i ostoją, ale niekiedy może okazać się nieprzyjacielem i wrogiem, a nawet prześladowcą. Dzieje ludzkości dostarczają wiele przykładów takiego wrogiego ustosunkowania się człowieka wobec człowieka. Listę tę otwiera Kainowe zabójstwo Abla (por. Rdz 4,1-16), które swoje piętno wycisnęło na wielu pokoleniach ludzi, nawet w obecnym stuleciu w postaci chociażby hitlerowskich czy sowieckich obozów zagłady. Człowiek jest w stanie prześladować drugiego człowieka, zadając mu ból, a nawet odbierając mu życie. Tym wszystkim prześladowanym i niesprawiedliwie cierpiącym obiecane jest - zgodnie z treścią błogosławieństwa - szczęście w postaci uczestnictwa w tajemnicy królestwa niebieskiego.

Nie każde jednak działanie człowieka zasługuje na miano prześladowania i tym samym zapewnia mu otrzymanie wspomnianej nagrody. Wystarczy tutaj wskazać na niewłaściwości życia religijnego niektórych ludzi, którzy wysuwane pod ich adresem krytyczne uwagi odbierają jako prześladowanie.

Innym przykładem jest także męczeństwo-prowokacja, w którym męczennik poprzez swoją wyzywającą postawę przyczynia się do prześladowania. Dziś na przykład uważalibyśmy nie do zaakceptowania postawę pierwszych męczenników franciszkańskich, którzy po przybyciu do Maroka zaczynają głosić Ewangelię na rynku, prosząc publicznie muzułmańskich mieszkańców miasta i przywódców ludu, aby porzucili swoje wierzenia i przyjęli chrześcijaństwo.

Już święty Franciszek zdawał sobie z tego sprawę, ponieważ, mimo iż pochwalił tych męczenników, nazywając ich „prawdziwymi braćmi mniejszymi" ze względu na ich odwagę i dobre zamiary, to jednak widział jeszcze inny sposób postępowania z „saracenami i innymi niewiernymi" oprócz otwartego przepowiadania wiary chrześcijańskiej i wzywania do nawrócenia, kiedy warunki na to pozwolą. Ten sposób, jak wyjaśnia w pierwotnej Regule, polega na unikaniu kłótni i sporów oraz na poddawaniu się wszelkiemu ludzkiemu stworzeniu ze względu na Boga (1Ρ 2,13) i „przyznawaniu się do wiary chrześcijańskiej".

Z tych względów rodzi się potrzeba sprecyzowania istoty i charakteru prześladowań oraz określenia sposobu odniesienia się do nich człowieka, by dzięki nim mógł on dostąpić szczęścia.


Cel prześladowań – Chrystus

Według błogosławieństwa motywem prześladowań jest sprawiedliwość. Z całą pewnością chodzi tutaj o tę samą sprawiedliwość, o której jest mowa w czwartym błogosławieństwie, a którą jest zbawczy plan Boga odsłonięty w sposób najpełniejszy w Jezusie Chrystusie. Właśnie dzięki Niemu w pełni zajaśniała prawda o Bogu, Jego odniesieniu do człowieka i jednocześnie odsłoniła się cała prawda o tożsamości i powołaniu człowieka. Chrystus jest Tym, który tę prawdę obwieścił i zarazem przypieczętował ofiarą z własnego życia. W tym kontekście cierpienie prześladowania dla sprawiedliwości ma za przyczynę samą prawdę Chrystusową: człowiek bowiem doświadcza prześladowania dlatego, że podejmuje wezwanie Jego prawdy i żyje nią na co dzień. Wzorem na drodze cierpienia dla sprawiedliwości jest sam Chrystus, który osobiście doznał prześladowań z powodu swej wierności głoszonej Ewangelii.

Prześladowania towarzyszą Chrystusowi od początku Jego ziemskiego życia. Już po wizycie Mędrców ze Wschodu wraz z Józefem i Maryją ucieka do Egiptu, aby chronić się przed nienawiścią Heroda, który pragnie Go zgładzić. Później w trakcie publicznej działalności doświadcza najpierw pomówień, będąc nazwany - z racji swej posługi wobec najbardziej potrzebujących miłosierdzia - żarłokiem i pijakiem, przyjacielem celników i grzeszników, a następnie doznaje oszczerstw, zostając posądzony o kontakt z Belzebubem. Przed Piłatem zaś zostaje oskarżony o niecne zamiary w swoim działaniu, o bycie złoczyńcą.

Szczytem prześladowań, jakich doznał Chrystus w swoim życiu, było skazanie Go na śmierć i ukrzyżowanie na Kalwarii. Tam został potraktowany jak złoczyńca i w bezlitosny sposób przybity do krzyża, będąc wcześniej zdradzonym i opuszczonym przez swoich uczniów, biczowanym, cierniem koronowanym i ośmieszanym (por. Mt 26,47-27,38). Wówczas to, co głosił, zostało poddane radykalnej próbie. Kiedy wisiał na krzyżu, arcykapłani wraz z uczonymi w Piśmie i starszymi drwili z jego posłannictwa. On jednak pozostaje wierny swojej Ewangelii. Cierpi niesprawiedliwość ludzką, ponieważ zdaje sobie sprawę, iż tylko w ten sposób może usprawiedliwić człowieka.

W Chrystusie znajdują wypełnienie długotrwałe cierpienia dla sprawiedliwości zarówno narodu wybranego jako społeczności doświadczanej w okresie niewoli egipskiej, czy później babilońskiej, a w końcu rzymskiej, jak i indywidualnych jej osób, do których należą, m.in. Józef sprzedany przez swoich braci (por. 39,1-23), następnie Mojżesz wielokrotnie oczerniany przez własny naród i okupanta (por. Wj 2,14-15; 5,20-22; Lb 12,1-2), a w końcu Dawid prześladowany wpierw przez Saula, a później przez własnego syna Absaloma (por. 1 Sm 19,8-24; 23,14-28; 2 Sm 15,1-37), a przede wszystkim prorocy, którzy cierpieli z powodu wierności głoszonemu słowu Bożemu.

Sprawiedliwy jest prześladowany dlatego, iż jest wyrzutem sumienia dla nieprawego, którego złe intencje i działania niejako odbijają się w jego postawie szlachetności jak w lustrze. Nie mogąc zaś wytrzymać blasku tego odbicia, podejmuje rozmaite formy działań, przez które chce zdyskredytować sprawiedliwego i odwrócić od siebie uwagę ludzi.

Tym największym Sprawiedliwym jest Chrystus, który cierpi prześladowanie ze świadomością, iż w ten sposób obdarowuje ludzkość darem życia wiecznego. Prześladowanie Jezusa staje się udziałem Jego uczniów. Skoro pragną Go naśladować, ich sytuacja nie może być inna. Zresztą sam Chrystus uprzedza ich o tym, chroniąc ich tym samym przed pokusą zwątpienia i rezygnacji, gdy przyjdą na nich takie chwile. Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie - mówi do swoich najbliższych uczniów - że Mnie pierwej znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was miłował jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, dlatego was świat nienawidzi. Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: «Sługa nie jest większy od swego pana». Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować (J 15,18-20). Swoim uczniom nie obiecuje więc łatwego życia. Prześladowanie uczniów jest niejako kontynuacją postawy świata, jaką żywi on wobec Chrystusa. W tej sytuacji ewangeliczne cierpienie prześladowania dla sprawiedliwości ze strony człowieka nie oznacza sielankowego życia ani też narażenia na przemoc i nienawiść, lecz staje się odważnym pójściem za Chrystusem i przyjęciem Jego jarzma na siebie (por. Mt 11,29; 16,24). Nie jest to nic innego jak wzięcie ze strony człowieka udziału w Jego odkupieńczym dziele. Udział ten jednak nie może kończyć się jedynie na podawaniu się za wierzącego czy uczestniczeniu w oficjalnych nabożeństwach, lecz ma być niezłomnym trwaniem w wierności Chrystusowi i Jego Ewangelii w życiu osobistym i publicznym. Jego podstawową normą powinna być zgodność postępowania z poznaną prawdą, którą jest Chrystus. Człowiek staje się wyraźnym znakiem Chrystusowego królestwa, które świat ze względu na uznawaną przez siebie hierarchię wartości odrzuca, prześladując tego, który daje świadectwo Prawdzie. Tego prześladowania może on doświadczyć we współczesnej rzeczywistości w rozmaitych formach. Człowiek wierzący „cierpi dla sprawiedliwości” - mówił podczas ostatniej pielgrzymki do ojczyzny papież Jan Paweł II - gdy w zamian za swoją wierność Bogu doświadcza upokorzeń, obrzucany jest obelgami, wyśmiewany w swoim środowisku, doznaje niezrozumienia nieraz nawet od najbliższych. Gdy naraża się na sprzeciw, niepopularność i inne przykre konsekwencje. Zawsze jednak gotowy do złożenia każdej ofiary, bo „trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi”. Zatem, pójście za Chrystusem staje się ze strony człowieka czynną odpowiedzią na wymagania Jego Ewangelii, z drugiej jednak strony dla świata zawsze będzie znakiem sprzeciwu.


Umiłowanie Chrystusa

Samo podjęcie ewangelicznej drogi, które bezsprzecznie wiedzie człowieka do zaznania prześladowań, nie stanowi jeszcze ostatecznego poziomu wymagania, jakie stawia przed nim Chrystusowe błogosławieństwo. Nie wystarczy jedynie bierne podjęcie prześladowań, trzeba je z miłością uznać i rozpoznać w nich jedyną drogę ku szczęściu. Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie (Mt 5,11-12). Właśnie w tych słowach Chrystus wyraźnie wskazuje na czynny udział człowieka w przeżywaniu prześladowań, który z jego strony powinien wyrazić się w godnym ich przyjmowaniu. Nieskarżenie się i nienarzekanie na doznawane od innych prześladowania stanowi zaledwie minimum, jakie winien on spełnić, aby ukształtować w sobie właściwą postawę w tej materii i zasłużyć na miano błogosławionego. W prześladowaniach człowiek ma upatrywać źródło duchowego pogłębienia osobowej więzi z Chrystusem, który go pierwszy i bezgranicznie ukochał, aż do ofiary z własnego życia na krzyżu. Zatem początkiem i dopełnieniem właściwego przeżycia prześladowania jest umiłowanie Chrystusa i Jego wymagania wyrażonego w słowach: Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je (Mt 16,24-25).

Chrystus ukochał każdego człowieka miłością aż do całkowitego daru z siebie (por. J 13,1). Jego miłość stanowi dla człowieka zaproszenie, którego podjęcie może dokonać się jedynie w sytuacji wolności. Odpowiedź człowieka na miłość Chrystusa nie może dokonać się w innym stylu, jak właśnie w bezgranicznym i całkowitym oddaniu się Jemu. Takie jednak oddanie wymaga od człowieka ofiary w postaci samozaparcia się i dobrowolnego podjęcia swojego codziennego krzyża, aż do gotowości ofiarowania osobistego życia zarówno w cierpieniu, jak i w śmierci. Doskonałym przykładem ucieleśniającym tę prawdę jest św. Paweł Apostoł, który poucza: Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim [...]. Przez poznanie Jego: zarówno mocy Jego zmartwychwstania, jak i udziału w Jego cierpieniach - w nadziei, że upodabniając się do Jego śmierci, dojdę jakoś do pełnego powstania z martwych (Flp 3,8-11).

„Przychodzenie” Chrystusowej miłości do ludzkiego serca związane jest z nieustannym zmaganiem się ze strony człowieka z miłością egoistyczną. Człowiek o tyle będzie w stanie przyjąć miłość Chrystusa i wzrastać w niej, o ile będzie w sposób wolny rezygnował z osobistych pragnień. W miarę wyrzekania się siebie samego wzrasta w człowieku stopień umiłowania Chrystusa i upodobnienia się do Niego.

Dostrzegamy to „przychodzenie” miłości i u Franciszka, który im bardziej zbliża się do Jezusa w naśladowaniu Go, tym więcej widzi swoją własną małość, coraz bardziej dostrzega grzech w jakimkolwiek drobnym zaniedbaniu, a nawet w pogardzie wobec siebie samego, doświadcza miłości swego Pana, który go przemienia, doświadczenie to bolesny proces dojrzewania, finałem którego jest współcierpienie z Ukrzyżowanym i wyciśnięcie stygmatów na jego sercu i ciele.
Nie ma żadnej wątpliwości, iż ta rezygnacja z siebie ze względu na Chrystusa jest dla człowieka wysiłkiem, któremu papież Jan Paweł II nadał nawet wymiar męczeństwa, wyrażając to w słowach: jakże często ma miejsce męczeństwo ukryte w tajnikach ludzkiego wnętrza; męczeństwo ciała i męczeństwo ducha. Męczeństwo naszego powołania i posłannictwa. Męczeństwo walki z sobą i przezwyciężania samego siebie.

Człowiek więc doświadcza cierpienia ze względu na Chrystusa najpierw w sobie samym, a nie od innych. Podejmując wymóg miłości Chrystusa, toczy walkę z namiętnościami i szatanem oraz znosi wszelkiego rodzaju ograniczenia i doświadczenia i w ten sposób „przechodzi” od miłości własnej do daru z siebie samego składanego Jemu w klimacie wolności. Trzeba nadmienić, że człowieka nie stać na taką miłość w oparciu o własne możliwości. Uzdalnia go do tego posłany od Ojca i Syna Duch Święty, który daje mu zdolność kochania tą samą miłością, jaką ukochał go Chrystus. Dopiero w Nim i Jego mocą jest on w stanie podjąć wezwanie Chrystusa do złożenia całkowitej ofiary z siebie samego i oddać się Jemu na wyłączną służbę. W ten sposób człowiek zostaje napełniony Chrystusową miłością i staje się jej nosicielem.

Widząc tę miłość w człowieku, inni ludzie zechcą ją wypróbować. Dzieje się tak dlatego, iż miłość, będąc nośnikiem prawdy o całkowitej zależności człowieka od Boga i prawdy o jego grzesznej kondycji, staje się jednocześnie oskarżeniem tych ludzi z racji niepodejmowania przez nich jej wymagań. Może nie każdego z ludzi prześladowania te doprowadzą do męczeństwa krwi, jednak są one prześladowaniami


Znak dla świata

Trwanie w wierności Chrystusowi aż do gotowości znoszenia z Jego powodu prześladowań wewnętrznych i zewnętrznych orientuje człowieka z kolei w sferę profetycznego obwieszczania światu Jego odkupieńczej miłości. Właśnie człowiek, który przyjął zbawcze dzieło Chrystusa i uczynił je treścią swojego życia, nie może nie być jednocześnie jego głosicielem wobec świata. W ten sposób człowiek taki staje się wobec niego apostołem - świadkiem. Oczywiście, to bycie prorokiem naszych czasów zawsze warunkowane jest jego zjednoczeniem z Chrystusem. Inaczej mówiąc, człowiek staje się uczniem na miarę więzi z Chrystusem; im jest ona głębsza, tym wyraźniejszym i czytelniejszym staje się on znakiem dla świata.
Ten właśnie wymiar cierpienia, prześladowania dla sprawiedliwości akcentuje Chrystus w końcowych słowach błogosławieństwa, kiedy przywołuje świadectwo starotestamentalnych proroków: Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami (Mt 5,12).

Prorocy Starego Testamentu doświadczali prześladowań z powodu przekazywania Bożej prawdy i wynikających z niej zasad postępowania, które nie zawsze odpowiadały Narodowi Wybranemu. Właśnie ich następcami są ci wszyscy ludzie, którzy pozostają w bezkompromisowej postawie wierności Chrystusowi.

Zasadniczym rysem postawy bycia uczniem jest, iż staje się on przekazicielem Ewangelii Chrystusowej. We współczesnym świecie coraz więcej ludzi nie czyta Ewangelii ani nie słucha nauczania Kościoła, ale za to czyni refleksję na widok przykładu życia inspirowanego wartościami ewangelicznymi. Człowiek, który pozostaje wierny wartościom ewangelicznym w każdej sytuacji i w każdym czasie staje się dla tych ludzi nauczycielem Prawdy i siewcą moralno-duchowego odrodzenia.

Gdy sięgamy do Źródeł Franciszkańskich, rozczytujemy się w biografiach Biedaczyny, na każdej niemalże stronie doświadczamy, iż niezwykłe zjednoczenie, przylgnięcie Franciszka do Chrystusa, doskonała uległość Kościołowi katolickiemu, które na przestrzeni wieków podejmowało tak wielu Jego naśladowców, było zaczynem, dobrym początkiem, szansą nawrócenia, odkrycia na nowo Jezusa i odnalezienia się we wspólnocie Kościoła. Uczenie się takiej właśnie postawy od tych, którzy zostali powołani na drogi franciszkańskiego życia przed nami, jest zadaniem, które trzeba podjąć nam, zaproszonym do podjęcia dziś tej misji stawania się apostołami - świadkami, błogosławionymi - szczęśliwymi, gotowymi na znoszenie trudów dla królestwa Bożego.

Współczesny rozkład życia publicznego i indywidualnego w przeważającym stopniu warunkowany jest sekularyzacją i stopniowym zanikaniem życia religijnego ludzi. Tylko ludzie ugruntowani w modlitwie i miłujący sprawiedliwość aż do gotowości poniesienia dla niej prześladowań, a do nich niewątpliwie mają należeć naśladowcy asyskiego Biedaczyny, stanowią najskuteczniejszą zaporę dla współczesnych wypaczeń oraz przyczyniają się do budowania ładu społecznego opartego na uniwersalnych i obiektywnych wartościach.

Następnym rysem cierpiących prześladowanie dla Chrystusa jest dawanie żywego świadectwa niezwykłej wartości nadprzyrodzonej wiary, nadziei i miłości w życiu człowieka w każdym czasie i w każdej sytuacji. Ci właśnie cierpiący dla Niego prześladowanie potwierdzają dobroczynny wpływ wiary na ludzkie życie oraz jej wkład w rozwiązywanie spraw dnia codziennego. Wiara rodzi podstawy wyzwalające działanie człowieka nie tylko w sprawach życia wiecznego, ale także doczesnego. Można powiedzieć, że wierze nie jest nic obce, co ludzkie i co przyczynia się do zagwarantowania warunków dla integralnego rozwoju człowieka w jego wymiarze czasowym i w jego powołaniu do wieczności.

Czy jako Świeccy Franciszkanie nie odnajdujemy tu pola działania dla nas, naszej „aktywności”. To przecież nic innego jak franciszkański sposób, metoda, którą ukazał nasz święty Ojciec, by „głosić kazanie” bez kazania, naszym życiem, postawą, codziennymi wyborami.

Dzięki wierze cierpiący prześladowanie stają się świadkami „nowego życia”. Swoją postawą stanowią dla innych ludzi zachętę do jednoczenia swoich cierpień z cierpieniami Chrystusa i patrzenia z nadzieją w przyszłość ku życiu wiecznemu oraz stają się dla nich wzorem do naśladowania, do dawania świadectwa wierności Ewangelii.

Jeszcze innym rysem cierpiących prześladowanie dla Chrystusa jest przekonywanie świata o jego grzechu i oświecanie prawdą tych, którzy jej szukają. Cierpiący prześladowanie poprzez swoją nieprzejednaną wierność Ewangelii Chrystusowej demaskują grzech tych, którzy w życiu osobowym, społecznym i narodowym zamienili środek na cel, którzy stracili z horyzontu widzenia to, co święte i nieprzemijalne, na rzecz tego, co świeckie i czasowe. Jednocześnie oświecają oni tych ludzi, którzy nie zaprzestali szukać prawdy i ukazują im, że w tym, co doczesne i widzialne, należy szukać tego, co transcendentne, że w tym, co czasowe, trzeba upatrywać tego, co eschatologiczne. Tą drogą, czyli przez nich, Chrystus pełni swe posłannictwo w świecie i dzięki temu jaśnieje w nim Jego Ewangelia stanowiąca fundament odrodzenia moralno-duchowego każdej osoby ludzkiej i ludzkich wspólnot. To właśnie ten sens posiadają słowa Chrystusa, które wypowiedział On do swoich uczniów: Wy jesteście światłem świata. [...] Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie (Mt 5,14.16).

Ta cecha nie może być nam, franciszkanom, obca. Kto jak nie święty Franciszek uważał siebie za największego z grzeszników, kto jak nie On przypomina o tym, iż: „zacznijmy Bracia służyć Panu Bogu, ponieważ dotychczas niceśmy nie postąpili, albo bardzo niewiele”, i to On wysyła swoich braci na głoszenie kazań: „Najdrożsi, idźcie po dwóch w różne strony świata, głosząc ludziom pokój i pokutę na odpuszczenie grzechów”. Jego miłość, postawa przedstawiały się każdemu człowiekowi jako zachęta powrotu do Boga. Jesteśmy powołani, by tę misję - „zachętę powrotu do Boga” - podejmować i dziś, i jutro…


Radujcie się wszyscy gotowi cierpieć

Błogosławieństwo prześladowanych posiada szczególną cechę ofiarowaną swoim uczniom przez Chrystusa, którą jest radość będąca przecież charakterystyczną dla naszego franciszkańskiego powołania. Chrystus mówi do nich: „Cieszcie się i radujcie”, bo nie tylko macie udział w Moim cierpieniu, ale także w Mojej chwale i zmartwychwstaniu. Zaprawdę, „cieszcie się i radujcie” wy wszyscy, którzy jesteście gotowi cierpieć dla sprawiedliwości, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie!

Nagroda ta jednak nie zawiera się w samym fakcie prześladowania. Szukanie bowiem zadowolenia w samym prześladowaniu nie gwarantuje szczęścia wiecznego, gdyż człowiek nie jest w stanie przywłaszczyć sobie zasług czynów zgodnych z wolą Bożą. Ich spełnienie umożliwia jedynie Bóg. Aby zatem człowiek mógł zasłużyć na to szczęście, prześladowanie jego musi się dokonywać ze względu na Chrystusa, a on sam musi być gotowy do przebaczenia swoim prześladowcom. Nie można w tym miejscu nie odwołać się znów do świętego Franciszka, dla którego radość nie polega na tym, by nie doświadczać prób, lecz na znoszeniu ich z cierpliwością i pogodą ducha z miłości do Boga i na zachowaniu zawsze pokoju w duszy. Warto tu przynajmniej wspomnieć podyktowany bratu Leonowi Traktat o radości doskonałej. Dopiero spełnienie tych warunków predysponuje człowieka do otrzymania nagrody w postaci błogosławieństwa i czyni go wobec innych radosnym świadkiem zbawczego dzieła odkupienia dokonanego przez Chrystusa na Kalwarii.

O. Idzi Wójcik








KALENDARZ FRANCISZKAŃSKI


01.01. – Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi,

03.01. – Wspomnienie obowiązkowe Najświętszego Imienia Jezus,

06.01. – Uroczystość Objawienia Pańskiego,

13.01. – Święto Chrztu Pańskiego,

16.01. – Wspomnienie obowiązkowe świętych Bernarda i Towarzyszy, pierwszych męczenników franciszkańskich,

25.01. – Święto Nawrócenia św. Pawła, Apostoła,

31.01. – Wspomnienie obowiązkowe św. Jana Bosko, prezbitera.





KALENDARZ WSPÓLNOTY FZŚ I FRA

W każdą środę o godz. 17.00 – spotkanie Rycerzy św. Franciszka.

W każdy poniedziałek, po wieczornej Mszy świętej adoracja Najświętszego Sakramentu i wspólna modlitwa Litanią ku czci św. Franciszka.

W m-cu maju, czerwcu i październiku, nie ma adoracji po Mszy świętej, bowiem wystawienie Najświętszego Sakramentu jest podczas nabożeństw.


W każdy piątek o godz. 17.30 – udział w modlitwie różańcowej i nabożeństwie, a po wieczornej Mszy św. wspólna Modlitwa Brewiarzowa.


15.01. – po wieczornej Mszy św. - spotkanie Rady,

27.19. – 14.30 – spotkanie w salce, godz. 16.00 – Msza św.






TERCJARZ – MIESIĘCZNIK FRANCISZKAŃSKIEGO ZAKONU ŚWIECKICH W BRODNICY
Redakcja:
s. B. Chełkowska, br. S. Jakubowski (bibliografia: mat. formacyjne FZŚ – "Błogosławieni – materiały do formacji ciągłej FZŚ")
Opieka merytoryczna: O. Bonus Tomasz Dąbrowski OFM
Adres: Klasztor Franciszkanów, ul. Sądowa 5a, 87 – 300 BRODNICA tel. (56) 498 25 07.

Adres e-mail: fzsbrodnica@go2.pl
Strona internetowa: www.fzsbrodnica.franciszkanie.pl



Opracował i zamieścił: Titanic - Drukuj
2175067 Unikalnych wizyt

| Powered by PHP-Fusion | Webmastering & All Modified by: Titanic | |