Jesteśmy w sieci WWW już od 16 XII 2002r.!



Stała współpraca z serwisem: Rada Wspólnoty FZŚ Brodnica
M E N U
s t a r t

F A Q
Co to jest to FZŚ... ??
FZŚ W BRODNICY
Historia powstania brodnickiej Wspólnoty III Zakonu
Krótko o nas...
Skład Rady Wspólnoty
PATRONI FZŚ
Św. Franciszek z Asyżu
Św. Elżbieta Węgierska
Św. Ludwik IX
Bł. Aniela Salawa
PRAWODAWSTWO
Dokumenty FZŚ i FRA
Rada Narodowa FZŚ
Regiony FZŚ w Polsce
REGION GDAŃSKI FZŚ
Skład i siedziba Rady Regionu
Wspólnoty w Regionie
C Z Y T E L N I A
Pisma Św. Franciszka
Duchowość franciszkańska
Inne ciekawe artykuły
LITURGIA GODZIN
Teksty na dziś
Brewiarz.pl
L I N K O W N I A
Rada Międzynarodowa FZŚ
Wspólnoty Narodowe FZŚ
Rada Narodowa FZŚ w Polsce
Wspólnoty Regionalne FZŚ w Polsce
Wspólnoty Miejscowe FZŚ w Polsce
Mini Katalog WWW
D O W N L O A D
Miesięcznik "TERCJARZ"
Dokumenty FZŚ i FRA
Programy
Mp3

Wyszukiwarka

"TERCJARZ" - 09/2017
"TERCJARZ" - 08/2017
"TERCJARZ" - 07/2017
"TERCJARZ" - 06/2017
"TERCJARZ" - 05/2017
"TERCJARZ" - 04/2017
"TERCJARZ" - 03/2017
"TERCJARZ" - 02/2017
"TERCJARZ" - 01/2017
"TERCJARZ" - 12/2016
"TERCJARZ" - 11/2016
"TERCJARZ" - 10/2016
"TERCJARZ" - 09/2016
"TERCJARZ" - 08/2016
"TERCJARZ" - 07/2016
"TERCJARZ" - 06/2016
"TERCJARZ" - 05/2016
"TERCJARZ" - 04/2016
"TERCJARZ" - 03/2016
"TERCJARZ" - 02/2016
"TERCJARZ" - 01/2016
"TERCJARZ" - 12/2015
"TERCJARZ" - 11/2015
"TERCJARZ" - 10/2015
"TERCJARZ" - 09/2015
"TERCJARZ" - 08/2015
"TERCJARZ" - 07/2015
"TERCJARZ" - 06/2015
"TERCJARZ" - 05/2015
"TERCJARZ" - 04/2015
"TERCJARZ" - 03/2015
"TERCJARZ" - 02/2015
"TERCJARZ" - 01/2015
"TERCJARZ" - 12/2014
"TERCJARZ" - 11/2014
"TERCJARZ" - 10/2014
"TERCJARZ" - 09/2014
"TERCJARZ" - 08/2014
"TERCJARZ" - 07/2014
"TERCJARZ" - 06/2014
"TERCJARZ" - 05/2014
"TERCJARZ" - 04/2014
"TERCJARZ" - 03/2014
"TERCJARZ" - 02/2014
"TERCJARZ" - 01/2014
"TERCJARZ" - 12/2013
"TERCJARZ" - 11/2013
"TERCJARZ" - 10/2013
"TERCJARZ" - 09/2013
"TERCJARZ" - 08/2013
"TERCJARZ" - 07/2013
"TERCJARZ" - 06/2013
"TERCJARZ" - 05/2013
"TERCJARZ" - 04/2013
"TERCJARZ" - 03/2013
"TERCJARZ" - 02/2013
"TERCJARZ" - 01/2013
"TERCJARZ" - 12/2012
"TERCJARZ" - 11/2012
"TERCJARZ" - 10/2012
"TERCJARZ" - 09/2012
"TERCJARZ" - 08/2012
"TERCJARZ" - 07/2012
"TERCJARZ" - 06/2012
"TERCJARZ" - 05/2012
"TERCJARZ" - 04/2012
"TERCJARZ" - 03/2012
"TERCJARZ" - 02/2012
"TERCJARZ" - 01/2012
"TERCJARZ" - 12/2011
"TERCJARZ" - 11/2011
"TERCJARZ" - 10/2011
"TERCJARZ" - 09/2011
"TERCJARZ" - 08/2011
"TERCJARZ" - 07/2011
"TERCJARZ" - 06/2011
"TERCJARZ" - 05/2011
"TERCJARZ" - 04/2011
"TERCJARZ" - 03/2011
"TERCJARZ" - 02/2011
"TERCJARZ" - 01/2011
"TERCJARZ" - 12/2010
"TERCJARZ" - 11/2010
"TERCJARZ" - 10/2010
"TERCJARZ" - 09/2010
"TERCJARZ" - 08/2010
"TERCJARZ" - 07/2010
"TERCJARZ" - 06/2010
"TERCJARZ" - 05/2010
"TERCJARZ" - 04/2010
"TERCJARZ" - 03/2010
"TERCJARZ" - 02/2010
"TERCJARZ" - 01/2010
"TERCJARZ" - 12/2009
"TERCJARZ" - 11/2009
"TERCJARZ" - 10/2009
"TERCJARZ" - 9/2009
"TERCJARZ" - 8/2009
"TERCJARZ" - 7/2009
"TERCJARZ" - 6/2009
"TERCJARZ" - 5/2009
"TERCJARZ" - 4/2009
"TERCJARZ" - 3/2009
"TERCJARZ" - 2/2009
"TERCJARZ" - 1/2009
"TERCJARZ" - 12/2008
"TERCJARZ" - 11/2008
"TERCJARZ" - 10/2008
"TERCJARZ" - 09/2008
"TERCJARZ" - 07-08/2008
"TERCJARZ" - 06/2008
"TERCJARZ" - 05/2008
"TERCJARZ" - 04/2008
"TERCJARZ" - 03/2008
"TERCJARZ" - 02/2008
"TERCJARZ" - 01/2008
"TERCJARZ" - 12/2007
"TERCJARZ" - 11/2007
"TERCJARZ" - 09-10/2007
"TERCJARZ" - 07-08/2007
"TERCJARZ" - 06/2007
"TERCJARZ" - 05/2007
"TERCJARZ" - 04/2007
"TERCJARZ" - 03/2007
"TERCJARZ" - 02/2007
Licznik Dnia
Dzisiaj odwiedzono nas 312 razy
"TERCJARZ" - 07/2012

MIESIĘCZNIK FRANCISZKAŃSKIEGO ZAKONU ŚWIECKICH - Brodnica 07/2012





Intencja dowolnej modlitwy obowiązująca Wspólnotę w lipcu 2012 roku:

„O nowe powołania do Zakonów św. Franciszka
i błogosławieństwo Boże dla Wspólnot Franciszkańskich,
Wspólnoty w Kościerzynie.”







„Błogosławieni, którzy się smucą,
albowiem oni będą pocieszeni”
(Mt 5,4)



To błogosławieństwo nie jest atrakcyjne dla człowieka XXI wieku, dla którego najwyższą normą postępowania wydaje się być „szybko, łatwo i przyjemnie”, bez większego zagłębiania się w myślenie, aby się niechcący nie zmęczyć: oto najwyższe wartości dla wielu nam współczesnych. Dla kogoś, kto nie rozumie tego błogosławieństwa, brzmi ono bardzo pesymistycznie. Jak można się smucić w epoce wszechpanującej rozrywki, która jest również najbardziej dochodowym przemysłem na świecie, pomijając oczywiście przemysł zbrojeniowy. Czy popularnie znana piosenka: „Każdy święty chodzi uśmiechnięty”, opiewająca duchową radość, podważa sens powyższego błogosławieństwa? Jaka więc jest relacja między radością i smutkiem chrześcijanina? Czy mędrzec Pański ma rację, mówiąc: „Wytłumacz sobie samemu, pociesz swoje serce i oddal długotrwały smutek od siebie, bo smutek zgubił wielu i nie ma z niego żadnego pożytku” (Syr 30,23). Czy zatem smutek należy odrzucić zawsze i wszędzie?


Biblia o smutku

Do rozwiązania owych dylematów z pomocą przychodzi nam święty Paweł z najlepszą wykładnią smutku w Piśmie świętym. Chodzi o siódmy rozdział drugiego Listu do Koryntian. Święty wprowadza tu rozróżnienie na smutek tego świata powodujący śmierć oraz smutek Boży prowadzący ku nawróceniu, ku zbawieniu, którego później nie żałuje się (2Kor 7,9-10). Ten nie sprowadza śmierci, wręcz przeciwnie, jest wielkim otwarciem się na działanie Boga. A oto owoce, jakie wydaje zasmucenie się po Bożemu: gorliwość, obrona, oburzenie, bojaźń, tęsknota, zapał, potrzeba wymierzania kary. Ten ostatni owoc wydaje się być negatywny, ale tylko pozornie, kara bowiem czyni zadość za popełnione zło i ma na celu poprawę winowajcy. Wielu, gdyby nie poznało skutków swego złego postępowania, nie powróciłoby do Boga, ryzykując wieczne potępienie.

a) zasmucić się po Bożemu; smucić się i boleć nad grzechem, myśleć o śmierci i sądzie oraz nie dopuszczać radości sprzecznych z wolą Bożą (zob. L. Nieścior, Smutek w nauce Ewagriusza z Pontu, „Życie duchowe”, lato 59/2009); czyli należy odwrócić się od zła, a skierować swoje serce radykalnie ku Chrystusowi. O zasmuceniu się po Bożemu mówił 6 czerwca 1979 r. w Częstochowie bł. Jan Paweł II: „Nawet czasem nie zaszkodzi, jak się nad sobą zamyślisz i zmartwisz. Nawet czasem nie zaszkodzi, jak się na siebie zgniewasz. To lepsze, niż gdybyś miał lekkomyślnie przeżywać swoją młodość i gubić wielki skarb, wielki, niepowtarzalny skarb, który w sobie nosisz, którym jesteś ty sam - każdy, każda. Tego nas uczy Chrystus, tego nas uczy Chrystus o każdym z nas i dlatego wam, młodym, nie wolno stracić z Nim kontaktu, nie wolno zgubić Jego wejrzenia, bo jeśliby to się stało, przestaniecie wiedzieć, kim jesteście, przestaniecie odczuwać, jakim skarbem jest każdy z was, życie każdego z was, osobowość każdego z was - jedyna, niepowtarzalna”.

Błogosławieństwo zasmuconych w pierwszym rzędzie dotyczy tych, którzy mają możliwość obrony przed złem, kierując się sumieniem i Bożymi przykazaniami, używają tylko godziwych środków obrony, a jeśli cierpią i smucą się, to tylko i wyłącznie w imię wierności Bogu. Taki błogosławiony smutek dotyczy także skrzywdzonych, którzy nie mają możliwości obrony przed silniejszymi, o ile nie koncentrują się na doznawanym złu i cierpieniu. W centrum smutku Bożego nie jest więc cierpienie, ale miłość widząca ryzyko potępienia dla zaślepionego krzywdziciela. Zatem, zasmucony po Bożemu ma udział w odrzuconej miłości Bożej rodzącej ból w sercu Boga, które nie przestaje pragnąć dobra dla złoczyńcy. Jest to więc najtrudniejsza nauka Jezusowej Ewangelii o miłość nieprzyjaciół. Św. Franciszek tak o tym pisze: „Ten bowiem rzeczywiście kocha swego nieprzyjaciela, kto nie boleje nad doznawaną krzywdą, lecz dla miłości Bożej smuci się grzechem jego duszy. I czynem okazuje mu miłość” (Np 9); „I kochajmy bliźnich jak siebie samych. A jeśli ktoś nie chce kochać ich tak jak siebie, niech im przynajmniej nie wyrządza zła, lecz niech im czyni dobrze” (2LW 26-27). Tylko tak można zło dobrem zwyciężać i zgromadzić „węgle żarzące” na głowie krzywdziciela, bezgraniczną dobrocią (por. Rz 12,20-21).

Oto prawdziwe błogosławieństwo Jezusowe: smucić się, że złoczyńca nie odnalazł prawdziwego skarbu, Chrystusa, który kocha nas miłością zbawczą. Ktoś, kto przylgnął do Jezusa całym sercem, umysłem, całą duszą, cierpi razem z Jezusem z powodu odrzuconej miłości i tak jak On nie przestaje kochać odtrącających miłość przez upodobanie w wadach i grzechach oraz cierpiących w sercu brak pokoju (por. Iz 48,22; Np 5).

Ten smutek jest więc rozpaloną tęsknotą serca i pragnieniem, aby być szczęśliwym i aby źle postępujący także zaczęli szukać szczęścia w Bogu. Niedowartościowani, zranieni, odrzuceni, ograbieni i wykorzystani, smucący się ze złego postępowania bliźniego, z powodu jego niewiary i błądzenia, im to błogosławieństwo nie pozwala zgadzać się na zło, ale każe błagać Boga za niewiernym sercem. To błogosławieństwo każe płakać i modlić się, szeroko otwierać serce i wołać z Janem Pawłem II o otwarcie się zamkniętych serc: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”.

Jeśli przylgniemy do Pana „na dobre i na złe”, a spotkają nas z tego tytułu nieprzyjemności, wyśmiewanie i szyderstwa, i jeśli to przetrwamy dzięki miłości Bożej, wtedy zgodnie z obietnicą Pana otrzymamy pociechę jako szczególną łaskę (o której mówi nam św. Franciszek). Będzie to wynagrodzenie za naszą wierność w utrapieniach (por. Np 6). Wtedy owa pociecha rozpali w nas nadzieję życia wiecznego i przyniesie nam siłę do pokonania nawet największych trudności. Tylko smutek tego świata niesie słabość i śmierć. Smutek Boży przeciwnie - moc Bożą i radość.

Jezus daje obietnicę wszystkim zasmuconym po Bożemu, że będą pocieszeni za swą wierność i wytrwałość, i każe im wejść w wielką modlitwę wstawienniczą. Jeśli zatem widzę zło i nie przeklinam, ale wołam do Pana, to znaczy, że zasmuciłem się po Bożemu. A jeśli wchodzę w ten błogosławiony smutek (modląc się za krzywdziciela), to zgodnie ze słowami Jezusa będę pocieszony. Gdyby było inaczej, Chrystus zwodziłby nas i oszukiwał, i nie mógłby nam pomóc. Tymczasem śmierć Pana jest dowodem na to, że On, Bóg, był pierwszym zasmuconym tragicznym stanem człowieka po grzechu pierworodnym, a gdy sam stał się człowiekiem, płakał nad Jerozolimą, umiłowanym miastem, które odrzuciło Go i Jego miłość, płakał nad grobem przyjaciela Łazarza. On sam zasmucił się po Bożemu w Ogrójcu: „Smutna jest moja dusza aż do śmierci” (Mk 14,34); z powodu naszych grzechów płakał i pocił się krwawym potem, a doświadczając na krzyżu stanu oddzielenia od Boga, żalił się Ojcu: „Boże mój, czemuś Mnie opuścił”. On nie zgadzał się na nasze zło, bo prawdziwie nas pokochał. Choć przez nasze upodobanie w wadach i grzechach krzyżujemy Pana na nowo, to jednak Pan nie przestaje nas kochać i smuci się, nie tyle doznaną krzywdą, a najbardziej tym, że nie kochamy Go całym sercem (por. Np 5).

b) smutek tego świata sprowadzający śmierć; uleganie namiętnościom bierze się z miłości świata. Miłość świata prowadzi do smutku, a bierze się z nieprawości. Gdy grzeszymy, popadamy w przygnębienie, a im mniej przyznajemy się do grzechu, czy godzimy się na niego, tym większa zostaje gorycz. Smutek może być pochodną każdej namiętności oraz wątpienia zarówno we własne siły, jak i w pomoc Bożą. "Niezaspokojone pożądliwości rodzą smutki"; "Kto jest spętany przez smutek, tego wpierw zwyciężyły inne namiętności" (zob. L. Nieścior, Smutek w nauce Ewagriusza z Pontu). Taki smutek może wypływać z chęci odniesienia sukcesu za wszelką cenę, bycia kimś lepszym od innych, z pragnienia życia „na maxa”, pełnego wrażeń, bez ograniczeń, kierowania się tylko subiektywną oceną, dążenia do „swojego” szczęścia, przepychania się łokciami do przodu, po trupach do sukcesu, bez liczenia się z wolą Boga: oto okoliczności wprowadzające w śmiertelny smutek, z powodu wybujałych i nie zaspokojonych potrzeb. Jeśli ktoś tak żyje, mówi święty Paweł, przeszył swoje serce wieloma boleściami (por. 1Tm 6,10). „Pożądając bogactw, będziesz zatroskany o wiele spraw, a miłując je, będziesz gorzko płakał" (Ewagriusz z Pontu). Cierpienie bez miłości zamyka serce na łaskę Bożą w zaklętym kręgu rozpaczliwego smutku, na którym nie da się zbudować nic trwałego ani wartościowego. Raczej prowadzi to do duchowej acedii, czyli stałego zniechęcenia i oziębłości. Przykładem dla takiego stanu rzeczy mogą być: Saul, Antioch Epifanes i Judasz. Saul za niewierność JAHWE został przez Niego odrzucony jako król i z tego powodu popadł w obłęd, w rodzaj depresji i morderczej wręcz zazdrości wobec pretendentów do tronu. Dawid początkowo koił owego „złego ducha” Saula, grając przed nim na cytrze (1Sm 16,23), ostatecznie jednak musiał uciekać przed włócznią Saula i jego złamanym sercem wchodzącym w „ślepą uliczkę” obwiniania siebie i innych (1Sm 18,10). Antioch zabijał w imię religii, a Judasz za naprawdę liche pieniądze sprzedał najlepszego Przyjaciela i jedynego Zbawiciela. Antioch i Judasz pogrążyli się w smutku, co ostatecznie doprowadziło ich do śmierci (por. 1Mach 6,8-13; 2Mach 2,9; Mt 27,3-5). Ma zatem rację mędrzec Pański, mówiąc, że z takiego „smutku (..) śmierć następuje: smutek serca łamie siłę” (Syr 38,18). "Miły dla wszystkich ludzi jest wschód słońca, ale dusza smutna nawet i tym się nie cieszy" (Ewagriusz). Przed takim smutkiem zawsze trzeba uciekać jak od ognia i nie jest to wyraz tchórzostwa, ale troski o wierność Bogu i własne zbawienie. Zasada „Róbta, co chceta” jest wyrazem braku odpowiedzialności i jako taka jest nieewangeliczna i niewychowawcza, prowadzi do anarchii i bezprawia, i jeśli ktoś nie zrezygnuje z niej dobrowolnie, wiedzie do potępienia.


Smutek w nauce Franciszka

Sranciszek w zasadzie nie wprowadza innego rozumienia smutku niż biblijne. A zatem posługuje się dwiema kategoriami smutku, aby nauczyć braci, jak posiąść „pociechę ducha i oliwę radości”. Do najważniejszych tekstów w tej kwestii należą Np 6, 1Reg 3,2 oraz wspomniane już Np 5 i 9 czy 2LW 26-27. Na uwagę zasługują też dwa teksty Celano oraz jeden z Dziejów Błogosławionego Franciszka i jego towarzyszy. W tych ostatnich duchowi synowie Biedaczyny streszczają jego intuicję na temat radości i smutku.

(2C 125) Smutek pojawia się tu jako stan ograbienia serca z radości przez szatana podającego małymi dawkami „jad” i „kurz” smutku. Może to doprowadzić do oziębłości duchowej, gnuśnego lenistwa (acedia) i „pocieszenia się” rzeczami błahymi. Radość w tym kontekście jawi się jako „egzorcyzm” tak bardzo skuteczny, że Franciszek mówi tu o niemożności zaszkodzenia przez demony sercu przepełnionemu radością, a ów „kurz” i „jad” jest przez nią całkowicie neutralizowany. Jak uniknąć smutku lub jak wyjść z niego, jeśli już nas dopadł? Jako antidotum nasz Patriarcha wskazuje wytrwałą modlitwę o zbawienną radość do chwili jej odzyskania, a następnie konkluduje, jakby chciał nam powiedzieć: Nie bądź smutny jak ten babiloński kocioł zardzewiały i okopcony (Ez 24,6.11-12).

W drugim fragmencie (2C 128), podobnie jak w pierwszym, smutek należy do kategorii smutku tego świata, smutku śmierci, z którego należy się wyzwalać. Źródłem jego mogą być trudności zewnętrzne lub wewnętrzne (trudne doświadczenia, oschłość, wady, grzechy). Biedaczyna wskazuje tu na rolę doświadczenia miłości we wspólnocie braterskiej, co można nazwać „egzorcyzmem braterskim”, choć Franciszek sam tego tak nie nazywa. Ma to być doświadczenie tak mocne, że wystarczy, używając słów naszego Świętego, „dostosować się do innych”, aby ów „egzorcyzm” zadziałał i wyzwolił brata ze smutku.

Idea zasmucenia po Bożemu u Franciszka zdaje się być ukryta w opowiadaniu o radości doskonałej (zob. DbF 7; Prawdziwa i doskonała radość; Kwiatki św. Franciszka 8). Oto najważniejsze elementy radości doskonałej: jeśli się nie zdenerwuję, lecz dla miłości Bożej zachowam pokój, oto jest radość doskonała. „Pomiędzy wszystkimi łaskami Ducha Świętego, które Chrystus przydziela i rozdaje swoim przyjaciołom, największą łaską jest zwyciężyć samego siebie i chętnie znosić obelgi dla Chrystusa i miłości Boga” (DbF 7,18). Oto puenta całego opowiadania i sentencja mieszcząca w sobie ideę zasmucenia się po Bożemu, z tym, że w doświadczeniu Franciszka pocieszenie przychodzi natychmiast w postaci specjalnego namaszczenia Duchem Świętym, które, dzięki wzmocnionej cnocie umiaru, uzdalnia do przezwyciężenia w sobie odruchów zdenerwowania lub oburzania się. Owocem tego doświadczenia jest nie tylko radość, jak mówi św. Franciszek, prawdziwa cnota i zbawienie duszy, ale także inne dary i owoce Ducha Świętego. Ciekawie ujęta jest postać krzywdziciela w tym opowiadaniu, będąca tylko tłem dla wewnętrznej walki i zwycięstwa nad sobą, jaką Franciszek stacza w sercu, walcząc o miłość Bożą. Ta cecha, przełamywanie się dla miłości Bożej w konkretnej sytuacji (np. spotkanie z trędowatym), może być jedną z najważniejszych w życiu i duchowości św. Franciszka.

Podsumowując refleksję nad Jezusowym błogosławieństwem smutnych, dzięki św. Pawłowi i Serafickiemu Franciszkowi odkryliśmy prawdziwie dobrą nowinę tam zawartą. Franciszek jest dla nas jak „soczewka”, przez którą lepiej rozumiemy Jezusa i Jego naukę. W doświadczeniu św. Biedaczyny błogosławieństwo zasmuconych rozkwita pięknem Bożej miłości – Franciszek jest mocarzem duchowym. Bierzmy więc ową „soczewkę” i patrzmy przez nią dalej, więcej, głębiej, wyżej, aby lepiej poznawać Ewangelię Jezusową. Będąc dziedzicami ducha św. Franciszka, wejdźmy w jego doświadczenie „sękatego kija” z opowiadania o radości doskonałej, wiedząc, że Jezus wypełni swoją obietnicę i pośle nam „pociechę Ducha i oliwę radości”, czyli swego Świętego Ducha, jak obiecał w błogosławieństwie zasmuconym.

O. Andrzej Romanowski OFMCap,
asystent narodowy FZŚ








KALENDARZ FRANCISZKAŃSKI


02.07. – Wspomnienie Niepokalanego Serca NMP,

03.07. – Święto św. Tomasza z Akwinu, Apostoła,

16.07. – Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel (Szkaplerznej),

25.07. – Święto św. Jakuba, Apostoła,

26.07. – Wspomnienie Świętych Rodziców NMP Joachima i Anny.






KALENDARZ WSPÓLNOTY FZŚ I FRA

W każdą sobotę o godz. 11.00 – spotkanie Rycerzy św. Franciszka.

W każdy poniedziałek, po wieczornej Mszy świętej adoracja Najświętszego Sakramentu i wspólna modlitwa Litanią ku czci św. Franciszka.
W m-cu maju, czerwcu i październiku, nie ma adoracji po Mszy świętej, bowiem wystawienie Najświętszego Sakramentu jest podczas nabożeństw.


W każdy piątek o godz. 17.30 – udział w modlitwie różańcowej i nabożeństwie, a po wieczornej Mszy św. wspólna Modlitwa Brewiarzowa (w okresie Wielkiego Postu o godz. 17.30 – Droga Krzyżowa).


04.07. – Regionalny dzień Skupienia w Chełmnie,

17.07.
– po wieczornej Mszy św. - spotkanie Rady,

29.07. – 16.00 – Msza św., po Mszy św. spotkanie rekreacyjne w ogrodzie klasztornym.






TERCJARZ – MIESIĘCZNIK FRANCISZKAŃSKIEGO ZAKONU ŚWIECKICH W BRODNICY
Redakcja:
s. B. Chełkowska, br. S. Jakubowski (bibliografia: mat. formacyjne FZŚ – "Błogosławieni – materiały do formacji ciągłej FZŚ")
Opieka merytoryczna: o. Florentyn Nowak OFM
Adres: Klasztor Franciszkanów, ul. Sądowa 5a, 87 – 300 BRODNICA tel. (56) 498 25 07.

Adres e-mail: fzsbrodnica@go2.pl
Strona internetowa: www.fzsbrodnica.franciszkanie.pl


Opracował i zamieścił: Titanic - Drukuj
2241305 Unikalnych wizyt

| Powered by PHP-Fusion | Webmastering & All Modified by: Titanic | |